5X2
(5x2)
melodramat, Francja, 2004, 87 min
reżyseria: Francois Ozon
obsada: Valeria Bruni Tedeschi, Stéphane Reiss, Géraldine Pailhas, Michael Lonsdale
Marion (Valeria Bruni Tedeshi) i Gillesa (Stéphane Freiss) poznajemy, kiedy w ponurych nastrojach podpisują w obecności prawnika akt rozwodowy. Chwilę później idą do hotelowego pokoju, żeby kochać się po raz ostatni.
Brutalne zbliżenie kończy się kłótnią, z której wynika jednak, że Gilles chciałby jeszcze ratować to małżeństwo. W kolejnych odsłonach poznajemy przeszłość tej pary - najbardziej znaczące dla ich życia momenty, jak chwila narodzin ich dziecka, czy ich noc poślubna.
Odwrócona chronologia, którą reżyser, FRANCOIS OZON proponuje widzom i duży obiektywizm, z jakim przedstawiona jest para, zachęcają do analizy związku głównych bohaterów. „Według mnie stwierdzenie, że to rutyna niszczy związek jest pójściem na łatwiznę. Właściwe powody, dla których pary się rozchodzą, muszą mieć o wiele głębsze podłoże i to właśnie mnie interesuje. W filmie chciałem pokazać tylko najważniejsze momenty w związku, nie włączając życia codziennego do fabuły” - mówił Ozon. Na pomysł przedstawienia historii od końca wpadł dzięki serialowi telewizyjnemu „Two Friends” w reżyserii Jane Campion, w którym przyjaźń dwóch głównych bohaterek pokazana została od momentu ich rozstania. Chciał też zmieścić w półtoragodzinnym filmie różne konwencje. „5x2” zaczyna się więc jak kameralny dramat psychologiczny, później następuje część, która wnosi szerszy kontekst społeczny, czym przypomina bardziej tradycyjne francuskie kino, pierwszy epizod natomiast nawiązywać miał do filmów Rohmera. Sam reżyser śmiał się, że jego obraz zaczyna się jak u Bergmana, a kończy jak u Leloucha. Początkowo film miał nosić ironiczny tytuł „Nas dwoje”, nawiązujący do francuskiego magazynu. Ozon zrezygnował jednak z tego pomysłu. Z kolei wprowadził do filmu ocierające się o kicz włoskie piosenki, które miały być symbolem ckliwego sentymentalizmu. „Cała sztuczka polegała na tym, aby widzowie z każdą kolejną sceną zapominali o smutnym zakończeniu. Chciałem nawet, żeby ostatnie ujęcie sprawiło, że będą pragnęli przeżyć to wszystko jeszcze raz. Ten paradoks ma szczególną siłę - zaczynając opowieść od końca nadajemy jej nieco mroczny, nieodwołalny charakter, ale jest to jednocześnie opowieść zmierzająca ku szczęśliwemu, optymistycznemu zakończeniu” - wyjaśniał reżyser..
Główną rolę żeńską Ozon powierzył jednej ze swoich ulubionych aktorek Valerii Bruni Tedeschi, która później zagrała również w jego filmie „Czas, który pozostał” (2005). Urodzona we Włoszech aktorka za rolę Marion otrzymała m.in. nagrodę Passinetti na festiwalu w Wenecji, gdzie „5x2” pokazywane było w konkursie głównym. To samo wyróżnienie Tedeschi zdobyła już zresztą w 1999 roku za rolę w obrazie „Rien à faire” Marion Vernoux. Aktorka, która jest rodzoną siostrą Carli Bruni, ma też za sobą debiut reżyserski. Zrealizowany przez nią w 2003 roku obraz „Il est plus facile pour un chameau...”, w którym zagrała jedną z głównych ról, zdobył dwie nagrody na festiwalu w Tribece, nominację do Cezara, a na festiwalu w Moskwie walczył o statuetkę Świętego Jerzego. W „5x2” Tedeschi partnerował Stéphane Freiss, z którym aktorka wystąpiła w 1992 roku w jednej z części telewizyjnej serii thrillerów „Haute tension”. Freiss, nagrodzony Cezarem dla najbardziej obiecującego aktora za rolę w „Szuani” (1988), z Tedeschi spotkał się również rok po premierze „5x2” na planie hollywoodzkiej superprodukcji „Monachium” Stevena Spielberga, gdzie zagrał epizodyczną rolę francuskiego reportera.
Premiera: czwartek, 23 lutego, godz. 20:10
IRINA PALM
(Irina Palm)
dramat, Belgia / Luksemburg, 2007, 99 min
reżyseria: Sam Garbarski
obsada: Marianne Faithfull, Miki Manojlovic, Kevin Bishop, Siobhan Hewlett, Dorka Gryllus, Jenny Agutter, Corey Burke, Meg Wynn Owen, Susan Hitch, Flip Webster
Maggie (Marianne Faithfull) jest wdową, dobroduszną, niezbyt wykształconą kobietą w średnim wieku, która niewiele w życiu widziała, nie miała bowiem okazji podróżować. Mieszka pod Londynem. Jej głównym zajęciem jest parzenie herbaty i przygotowywanie ciasteczek dla swoich trzech przyjaciółek, z którymi gra w karty, rozmawia o pogodzie i plotkuje o sąsiadach.
Maggie jest bezgranicznie zakochana we wnuczku, Olliem (Corey Burke), który jest śmiertelnie chory i przebywa w szpitalu. Ratunkiem dla chłopca jest eksperymentalna terapia w Australii, ale rodziców nie stać na zorganizowanie wyjazdu. Tom (Kevin Bishop) i Sarah (Siobhán Hewlett) są bezradni. W tajemnicy przed nimi Maggie postanawia zdobyć pieniądze na operację. Szuka pracy i stara się o pożyczkę w banku. Bez skutku. Pewnego dnia trafia przypadkiem do lokalu „Sexy World” w londyńskim Soho. Miki (Miki Manojlovic), cyniczny szef klubu, proponuje jej pracę za 900 funtów tygodniowo, polegającą na anonimowych spotkaniach z klientami w specjalnej kabinie. Zdesperowana Maggie przyjmuje ofertę. Pokonuje wewnętrzny opór i korzystając z rad Luisy (Dorka Gryllus), przyucza się do „zawodu”. Wkrótce staje się seksgwiazdą o pseudonimie Irina Palm. Jej syn zaczyna jednak coś podejrzewać.
Na Berlinale w 2007 roku „Irina Palm” SAMA GARBARSKIEGO wzbudziła entuzjazm widzów i krytyków. Chciałem nakręcić niepoprawną politycznie, romantyczną tragikomedię - mówił Sam Garbarski. Scenariusz do „Iriny Palm” powstał na podstawie pomysłu Phillippe'a Blasbanda, który pracował już z Garbarskim przy okazji jego pełnometrażowego debiutu „The Rashevski Tango”. Tym razem do pracy nad scenariuszem dołączył do nich Martin Heron („Jak usidlić faceta”). Obraz przypomina nieco klimatem „Goło i wesoło” czy „Dziewczyny z kalendarza”, ale pomysł w nim wykorzystany jest bardziej ryzykowny, opiera się bowiem na zderzeniu przyzwoitej, skromnej bohaterki o wielkim sercu ze środowiskiem prostytutek, alfonsów i płatnego seksu. W sentymentalnej historii zawarty jest element prostytucji kobiety po pięćdziesiątce. Maggie wchodzi w ten obcy jej świat, ale pozostaje sobą. Uszlachetnia to, co wydaje się przyziemne i brudne.
Tytułową Irinę Palm zagrała Marianne Faithfull, charyzmatyczna wokalistka rockowa, ikona epoki hippisów, przyjaciółka i muza Micka Jaggera z The Rolling Stones. Współpracowała z tak uznanymi i różnorodnymi artystami i grupami, jak Pink Floyd, Mettalica, Angelo Badalamenti czy Air. Od zawsze dzieliła zainteresowania między muzykę, teatr i film. Zagrała m.in. u Tony'ego Richardsona („Hamlet”), Gusa Van Santa (nowela „La Marais” w „Zakochanym Paryżu”), Partrice'a Chéreau („Intymność”) i Sofii Coppoli („Maria Antonina”). Pociągała mnie rola Maggie, ponieważ jest to postać całkowicie inna ode mnie. Nie lubię konformizmu i ustalonych zasad. Nigdy nie potrafiłabym być tak cierpliwa, jak Maggie, ani godzić się na to wszystko, na co godziła się ona.(...) To właśnie najbardziej kocham w aktorstwie: stawanie się kimś zupełnie innym - mówiła Faithfull. Marianne pozwoliła mi poprowadzić się i stworzyć postać Maggie tak, jak ją sobie wyobrażałem. Nawet jeśli nie podobał jej się tekst czy mój sposób widzenia danej sceny, przez cały czas grała według moich wskazówek - wspominał Sam Garbarski. Faithfull gra intuicyjnie. Jej niewymuszona, dyskretna gra, naturalny sposób, w jaki się porusza i patrzy, wypełniają film niezwykłą serdecznością i ludzkim ciepłem. Swoim głębokim, spokojnym głosem i sugestywnymi gestami wiarygodnie oddała siłę, budzącą się w niepozornej kobiecie, która zaczyna jako niespełniona, by ostatecznie stać się pewną siebie.
Premiera: czwartek, 2 lutego, godz. 20:10
KLIMATY
Iklimer/Climaten
dramat, Turcja / Francja, 2007, 98 min
reżyseria: Nuri Bilge Ceylan
obsada: Nuri Bilge Ceylan, Ebru Ceylan, Nazan Kirilmis, Mehmet Eryilmaz, Aif Asci, Can Ozbatur, Semra Yilmaz, Fatma Ceylan, Emin Ceylan, Ufuk Bayraktar
Isa (Nuri Bilge Ceylan) jest wykładowcą na stambulskim uniwersytecie. Bahar (Ebru Ceylan) była jego studentką, teraz pracuje w telewizji przy serialach jako scenograf. Są małżeństwem, ale ich związek przechodzi kryzys. Wprawdzie wybierają się na wspólne wakacje, ale spędzają je praktycznie obok siebie, prawie ze sobą nie rozmawiając.
Z dawnej czułości, pożądania i wyrozumiałości nie zostało już nic do ratowania. Jako pierwszy nie wytrzymuje Isa. Oznajmia, że powinni się na pewien czas rozstać, ale proponuje przyjaźń. Bahar nie zgadza się, dla niej to koniec związku. Isa wraca do Stambułu, do pracy, gry w tenisa i w ramiona dawnej miłości, Serap (Nazan Kirilmis). Z czasem zaczyna jednak tęsknić do żony. Od swojej kochanki dowiaduje się, że Bahar przebywa w zaśnieżonej wschodniej Turcji. Postanawia ją odszukać i odzyskać.
W historii kina nie brak filmów poddających analizie rozpad związku między kobietą i mężczyzną, jednak za sprawą obrazu tureckiego mistrza emocji NURI BILGE CEYLANA ten zdawałoby się wyeksploatowany temat nabiera świeżości. Ceylan o uczuciach i bolesnym momencie rozstania opowiada w sposób szczególny. „Klimaty” są niemal pozbawione klasycznych dialogów, a granica między rzeczywistością i fikcją jest w nich trudna do uchwycenia. To film o nieustannym rozmijaniu się kobiety i mężczyzny w słowach, reakcjach, odczuciach i oczekiwaniach. Udają, grają, przyjmują pozy. Nie potrafią ze sobą rozmawiać ani o rzeczach prostych, ani tych najważniejszych. Isa jest zgorzkniałym egocentrykiem, znudzonym życiem, które płynie, a on tylko pozwala się nieść jego nurtom. Przypomina bohatera poprzedniego filmu Ceylana „Uzak” - intelektualistę ze Stambułu, który nie potrafi nawiązać kontaktu z odwiedzającym go bratem z prowincji. Podobnie dzieje się między Isą i Bahar.
Intymny charakter filmu podkreśla fakt, że część zdjęć powstała w prywatnym mieszkaniu Ceylana, a on sam wraz z żoną Ebru wcielili się w parę przeżywającą kryzys. „Kiedy reżyseruję aktorów, cały czas mówię do nich na planie, a dopiero potem w postsynchronach dodaję dźwięk. Tutaj, ponieważ występowałem również jako aktor, nie mogłem tego robić. Tak więc fakt, że pracowałem z osobą, którą znam tak dobrze, ułatwiał mi komunikację, sprawiał, że wszystko było prostsze. Praca z nią była tak łatwa, a rezultaty wydają mi się naprawdę oszałamiające” - chwalił współpracę z żoną reżyser, który już wcześniej obsadzał Ebru Ceylan w epizodach swoich produkcji. Jednocześnie twórca zastrzega, że „Klimatom” daleko do filmu autobiograficznego. Jak podkreśla, obsadzenie samego siebie miało jedynie nadać obrazowi większy realizm. Odrobinę humoru wnoszą do niego sceny zarejestrowane w domu rodziców Isy, których zagrali - jak we wszystkich wcześniejszych filmach Ceylana - jego prawdziwi rodzice Fatma i Emin Ceylan.
O Nuri Bilge Ceylanie mówi się, że jest jednym z nielicznych współczesnych reżyserów posiadających niepowtarzalny styl. Krytycy przyrównują talent tureckiego reżysera do Antonioniego, Bergmana i Kiarostamiego. Ulubieniec europejskiej krytyki, dostrzeżony już za krótki metraż „Koza” z 1995 roku, cieszy się szczególnym powodzeniem w Cannes, gdzie każdy jego nowy film wymieniany jest wśród faworytów głównego konkursu. „Klimaty”, podobnie jak wcześniej „Uzak”, a ostatnio „Trzy małpy” otarły się o Złotą Palmę, zdobywając nagrodę międzynarodowej krytyki FIPRESCI. Nie mniej przychylnie o filmie wypowiadała się branżowa prasa. "Klimaty Nuri Bilge Ceylana - pisał recenzent "Independent" - niosą orzeźwiający klimat artystycznych filmów z lat 60. W tej drobiazgowej obserwacji rozsypującego się małżeństwa można odnaleźć atmosferę wczesnych obrazów Antonioniego”.
Premiera: czwartek, 9 lutego, godz. 20:10
WTOREK, PO ŚWIĘTACH
Marţi, după Crăciun
dramat, Rumunia, 2010, 99 min
scenariusz: Razvan Radulescu, Radu Muntean
zdjęcia: Tudor Lucaciu
obsada: Dragos Bucur, Maria Popistasu, Mimi Brănescu, Mirela Oprisor
„Wtorek po świętach” to zrealizowana z niezwykłą przenikliwością historia miłosnego trójkąta. Reżyser filmu Radu Muntean, przedstawiciel rumuńskiej Nowej Fali, trzyma widza w napięciu i nie oferuje prostych rozwiązań.
Paul Hanganu (Mimi Branescu) mieszka w Bukareszcie, gdzie pracuje jako bankowiec. Jest mężem Adriany (Mirela Oprisor) i ojcem Mary. Od pewnego czasu drugą, potajemną część życia wypełnia mu romans z dentystką córki, Ralucą (Maria Popistasu). „Wtorek po świętach” to boleśnie szczery zapis kilku przedświątecznych dni z życia tego miłosnego trójkąta.
Od ponad dekady filmy z Rumunii jak burza mkną przez europejskie festiwale, zgarniają nagrody, zachwycają widzów i krytyków. Za zapowiedz tryumfów można uznać zaprezentowany w 1999 r. „Pociąg życia” mieszkającego i tworzącego we Francji Radu Mihaileanu. Ta gorzka komedia zgarnęła m.in. nagrodę publiczności na Sundance i wenecką nagrodę FIPRESCI. Kolejne lata potwierdziły, że Bukareszt to miasto, w którym kipią filmowe talenty. A na określenie stylu twórców stworzono termin „rumuńska Nowa Fala”. Jej reprezentantem jest m.in. Cristi Puiu, który w 2005 r. otrzymał w Cannes nagrodę „Un Certain Regard” za „Śmierć pana Lazarescu”. Dwa lata później Złotą Palmą nagrodzono Cristiana Mungiu za porażające realizmem „4 miesiące, 3 tygodnie, 2 dni”.
Osią zainteresowania Radu Munteana, reżysera filmu „Wtorek, po świętach” (2010), jest dorastanie do dorosłości, intymność, relacje między ludźmi. Motywy te pojawiają się już w poprzednim filmie reżysera „Boogie”. „Wtorek po świętach” to wywołująca ogromne emocje opowieść o zdradzie. Żaden z bohaterów nie jest tym „złym”, każdy stara się znaleźć szczęście. Niezwykły efekt emocjonalny udało się osiągnąć m.in. dzięki zastosowaniu bardzo długich ujęć, które z jednej strony „wrzucają” widza w relacje między postaciami, a z drugiej wymagają od aktorów niezwykłego skupienia i umiejętności. Reżyser zapewnia, że sceny te są efektem starannych prób, a nie improwizacji. Dodatkowego autentyzmu filmowi dodaje fakt, że odtwarzający rolę Paula, Mimi Brănescu i jego ekranowa żona Adriana – Mirela Oprisor - to małżeństwo także poza planem.
Niezwykłe role Mireli Oprisor oraz Marii Popistasu doceniło jury festiwalu filmowego w Mar del Plata i przyznało aktorkom nagrody za najlepszą rolę żeńską
Premiera: czwartek, 16 lutego, godz. 20:10
www.cyfraplus.pl | www.canalplus.pl | www.planeteplus.pl | www.domoplus.pl | www.kuchniaplus.pl
www.miniminiplus.pl | www.teletoonplus.pl | www.hyperplus.pl | www.canalpluscyfrowy.pl
CANAL+ Cyfrowy Sp. z o.o., al. gen. W. Sikorskiego 9, 02-758 Warszawa,
Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy XII Wydział Gospodarczy KRS 0000051835
NIP: 526-22-46-271, kapitał zakładowy 300.000.000 zł



