Ale kino+
KINO mÓWI

Ale kino+

WYWIADY

4 października 2013 r.

KINO MÓWI: e-MŁODOŚĆ - PRAGNIENIE MIŁOŚCI

Maksymilian Cegielski rozmawia z Anią Bielak, dziennikarką filmową i Ulą Lipińską, również krytyczką filmową o meksykańskim filmie "Pragnienie miłości", kandydacie do Oscara, filmie nagrodzonym w Cannes i San Sebastian.

M.C. Zaczniemy od oryginalnego tytułu tego filmu dlatego, że ten polski "Pragnienie miłości" może być trochę mylący w tym sensie, że oryginalny tytuł to jest "Po Łucji", po śmierci matki córka i mąż, co jakby od razu ustawia nam ten film w perspektywie, że to jest przede wszystkim jednak film o żałobie a nie o mobbingu, nie o młodzieży. Czy też byście w ten sposób to widziały? Ania?

A.B. Ja absolutnie się z tym zgadzam, z tym, że żałoba jest centralnym punktem filmu ale nie centralnym punktem historii, którym jest rzeczywiście ten mobbing natomiast myślę, że on nie miałby miejsca gdyby jednak też żałoby nie było. Wydaje się nam po pierwszych kilku sekwencjach, że widzimy żałobę przepracowaną. Ojciec z córką zmieniają miejsce zamieszkania, przeprowadzają się do Meksyku. Z biegiem wydarzeń okazuje się, że ta żałoba wcale nie jest żałobą przepracowaną, zamienia się w pewnego rodzaju melancholię i to ma ogromne znaczenie dla wydarzeń, które mają miejsce. Gdyby bohaterka młoda dziewczyna i ojciec poradzili sobie ze śmiercią matki, poradziliby sobie ze stratą czuliby pustkę wokół siebie a nie w sobie a żałoba nieprzepracowana czyli ta melancholia powoduje, że człowiek staje się pusty w środku, jest zupełnie zobojętniały wobec wszystkiego co się dzieje.

M.C. Ula?

U.L. Mi się wydaje też, że tytuł przede wszystkim zwraca uwagę na figurę matki czyli tej postaci nieobecnej i ja też to odczytałam w takim kontekście że niekoniecznie ta relacja musiała być cudowna i wspaniała, bo ona też pokazuje, że być może matka kochała córkę zaniedbując męża albo w ogóle gdzieś tam ojciec był nieobecny w tej rodzinie i ta żałoba, brak tej matki pokazuje to.

M.C. Tak się zastanawiam jednak na ile to jest film o relacji międzypokoleniowej tzn. czy to, że ojciec ukrywa przed córką swoje przeżycia ona ukrywa przed nim, obydwoje udają cały czas przed sobą, że jest normalnie a jest bardzo źle czy to właśnie wynika tylko z tej straty czy też z tego no właśnie, że pomiędzy pokoleniami zawsze będzie taka bariera.

U.L. Jest to bariera internetu, która zdecydowanie tą przestrzeń między dziećmi a rodzicami współczesnymi powiększyła szalenie i sprowadziła do takiego punktu w którym rodzice przestali być autorytetem ponieważ oni nie są w stanie się odnaleźć w tym świecie tak świetnie jak dzieci nawet nie przyjdzie im do głowy jak można wykorzystać narzędzia, które przez dzieci są wykorzystywane notorycznie natomiast bezmyślnie.

A.B. Mnie się np. podoba jak reżyser opowiada o tym, że ojciec nie widzi problemów córki, córka nie dostrzega problemów ojca w bardzo dosłowny i przepiękny filmowy sposób. W tej pierwszej sekwencji widzimy przepiękne jasne mieszkanie w żadnej następnej w tym mieszkaniu nie ma słońca i to w taki bardzo dosłowny sposób możemy interpretować jako życie w cieniu matki, której nie ma i w jakimś takim mrocznym ukrywaniu przed sobą wszystkich emocji, którymi można by się dzielić, które można by wyjawić przed sobą, które można by odsłonić na światło dzienne natomiast ani ojciec ani córka tego nie robią, chodzą wokół siebie w takim mroku, tuptają tak, żeby jedno nie przeszkadzało drugiemu.

M.C. To słuchajcie czy wobec tego ta żałoba jest tym kontekstem w którym Alejandra jest w sposób strasznie okrutny taki naprawdę przejmujący bo tak jak ty powiedziałaś o tym sposobie filmowania to są bardzo długie takie dosyć statyczne właściwie ujęcia więc właściwie to straszne rzeczy, które się w nich wydarzają są przez to jeszcze bardziej przynajmniej dla mnie dotkliwe ale czy tam agresja nowej grupy czy nowej klasy czy dla was ta Alejandra jest rzeczywiście kompletnie bezwolna a jeżeli tak to dlatego, że ona gdzieś się czuje winna i w pewnym sensie uważa, że tak powinno być?

U.L. No ona przede wszystkim jest nowa w nowej klasie, w nowym środowisku i jest też w wieku w którym człowiek sam siebie definiuje poprzez przynależność do grupy poprzez to, że jest akceptowany przez środowisko. Ona aspiruje do tego żeby po prostu czuć się ich częścią.

M.C. No tak ale się nie sprzeciwia kiedy się zaczyna pojawiać agresja wobec jej.

A.B. Alejandra wydaje mi się, że przez to, że chce być częścią grupy i wchodzi do tej grupy to jest bardzo jakby klasycznym przykładem kozła ofiarnego czyli osoby w grupie, która jest jednak już w tej grupie, jakoś tam do niej przynależy ale jest jednak w jakimś aspekcie słabsza od innych. Alejandra jest bardzo krucha psychologicznie przez to co się stało, a z drugiej strony inni członkowie grupy uważają, że na jakimś poziomie ona im może zagrażać. Zrzucają na nią swoje frustracje, swoje małe grzeszki. Bardzo dobrze wiemy, że wiele grup społecznych zachowuje się właśnie w ten sposób. Pozwolę sobie przywołać tu film "Anomalia", która jest doskonałym przykładem tego, że grupa społeczna w taki bardzo rytualny sposób raz do roku formuje kukłę, na którą zrzuca wszystkie grzechy, wszystkie winy i wszystkie złe rzeczy, które społeczność popełniła w ciągu roku, spala ją i mają czystą kartę prawda, mogą zaczynać od nowa.

M.C. Kiedy ty mówisz o tej kukle to myślimy o jakiś realnych frustracjach społecznych. Tutaj paradoks tej sytuacji polega trochę na tym, że to jest dosyć dobra szkoła, dosyć dobrze sytuowana młodzież i właściwie ona to robi... oni są sfrustrowani czym ? oni są po prostu znudzeni, zblazowani?

A.B. Przede wszystkim dwie dziewczyny które są liderkami w grupie do której próbuje należeć Alejandra są sfrustrowane tym faktem, że to Alejandra spodobała się jednemu z najprzystojniejszych kolegów w klasie, no to jest tak przykre ale tak proste i ona nagle okazało się, że ta nowa dziewczyna, która pojawiła się znikąd zagraża ich pozycji w grupie, bo to już nie nimi interesuje się kolega prawda?

U.L. Pewnym kontekstem dla tego filmu może być "Sala samobójców", który pokazuje, że środowisko o którym właśnie mówisz środowisko bogatych, znudzonych dzieci, które mają wszystko wcale nie jest super szczęśliwe i też ma swoje kompleksy, swoje problemy, swoje słabości, prawda i jakby bardzo to przeżywa, nie ma się do kogo odwołać i być może wyładowuje to w taki sposób.

M.C. Ciągle też słyszymy w Polsce czy w ogóle w świecie o tym, że w ramach szkoły czy klasy ktoś nagrywa koleżankę w toalecie czy podczas uprawiania seksu, wrzuca to do sieci, zaczyna się jakiś system terroryzowania, manipulowania, wręczy wydarzają się tragedie samobójstwa itd. Czy to jest tak, że te nowe technologie dają tylko narzędzie czy one coś tylko wzmagają czy jednak są też przyczyną? O co w tym chodzi?

A.B. Myślę, że tutaj są ewidentnie dwie strony medalu. Moje też już pokolenie tym bardziej myślę pokolenia młodsze są przyzwyczajone, nauczone tego, że to jest dla nich wręcz rzecz naturalna że wszystkim dzielą się publicznie pisząc o tym na facebooku o tym, że dzisiaj zjadły kanapkę z szynką i o tym, że umówiły się na randkę wieczorem i o tym co z kim robiły podczas tej randki. Czasem to jest miłe, że chcemy się podzielić z naszymi przyjaciółmi wszystkimi naraz od razu jakimiś doświadczeniami ale z drugiej strony to się obraca przeciwko nam bo momentalnie wystawiamy się na ostrzał, jesteśmy łatwym celem, pozwalamy się oceniać, pozwalamy innym momentalnie komentować nasze zachowanie i drugą stroną medalu jest to, że ktoś może za nas upublicznić doświadczenia, którymi wcale nie chcieliśmy się dzielić.

U.L. Czujemy się władcami internetu, czujemy, że to jest narzędzie, które pozwala nam siebie kreować w oczach innych wydaje nam się, że to jest super i że to czyni nas lepszymi, wspanialszymi, atrakcyjniejszymi gdzieś tam na forum rówieśniczym natomiast okazuje się, że można z tego zrobić coś zupełnie innego.

M.C. Czy myślicie, że to spowoduje jakiś też jakąś falę odwrotu, czy na np. to młode pokolenie już czasem czuje, że coś jest jednak nie tak i zaczyna z kolei buntować się i wycofywać z internetu czy nie?

A.B. Dobrze wiemy zwłaszcza młodzież z liceum, że jeżeli nie ma cię na facebooku to nie istniejesz. Nie wiesz, że gdzie odbywa się impreza, nie wiesz kto z kim gdzie co robi i to jednak wydaje mi się dla młodych ludzi jest bolesne bo w tym momencie sami wykluczają się poza grupę w której tak naprawdę chcą być, do której dążą dokładnie tak jak Alejandra i dążą mimo wszystko i nie zastanawiają się w tym momencie co może się wydarzyć złego w trakcie funkcjonowania w takim środowisku.

M.C. Technologie można wykorzystać w ten sposób albo inny. Z jednej strony można Alejandrę sterroryzować wrzucając coś do internetu ale ona mogłaby teoretycznie szukać jakiejś pomocy na czacie anonimowo, gdziekolwiek. Wydaje mi się, że tragizm tej sytuacji znowu wracając już konkretnie do filmu jest taki, że ona jest kompletnie sama w tym znaczy ona nie ma nigdzie ani wirtualnie ani w realu żadnej pomocy, tak?

U.L. Właśnie ciekawe jest to, że ona staje się ofiarą tej przemocy, przemocy takiej medialnej, internetowej sama właściwie będąc totalnie poza nią. Ona jest taką osobą wyjętą z tych kontekstów, nie chodzi z telefonem cały czas, jakby w pewnym sensie nie przynależy do tego świata więc też nie może jakby jemu zaradzić albo szukać w nim pomocy.

A.B. Powodem tego jest przede wszystkim ta żałoba i to pozorne odcięcie się, próba odcięcia się od wszelkich bodźców dopływających z rzeczywistości, z drugiej strony po prostu wstyd, wstyd, który powoduje przyzwolenie. To jest bardzo podobna sytuacja do sytuacji bitych kobiet. One się wstydzą tego, że stały się ofiarą i nikomu nie powiedzą co tak naprawdę się dzieje o wydaje im się, że to minie, że sobie z tym poradzą, że to nie jest ważne i ten taki głęboki wstyd powoduje przerażające przyzwolenie na to, by stać się ofiarą, na to by nią być i na to, żeby inni rzeczywiście nadużywali władzy wobec nas, naszego ciała i psychiki.

M.C. No tak, bo to wszystko można by umieścić w takiej perspektywie feministycznej ale chyba to, co jest najbardziej bolesne w "Pragnieniu miłości" to to, że chociaż to jest Meksyk, kultura maczestowska, katolicka, przecież ludzie, którzy giną w walkach gangów, kobiety też ale tutaj te kobiety, te koleżanki z klasy okazują się być nawet gorsze momentami od tych chłopaków.

A.B. To jest wydaje mi się taka rzecz kulturowa, że ta przemoc jest w świecie i jest traktowana jako naturalna, przemijająca jest nie ma było nie było wszystko jedno, życie toczy się dalej co jest chyba najbardziej przerażające.

M.C. Zgadzam się z tym, że tam jest przyzwolenie na tę przemoc i też nie zdradzając oczywiście szczegółów jest osobiste dochodzenie sprawiedliwości, bo to jest jeszcze jeden element tego filmu, ale to już szczegóły zobaczą państwo na ekranie. Dziękuję wam za rozmowę.

Odsłon: 1341

Kolejne strony: << >>


POZOSTAŁE WYWIADY

KINO MÓWI: e-MŁODOŚĆ - 17 DZIEWCZYN

Maksymilian Cegielski rozmawia z Alicją Długołęcką, edukatorką seksualną i Anią Bielak, dziennikarką filmową o filmie prezentowanym na festiwalu w Cannes pt. "17 dziewczyn". M.C. Zacznijmy od pytania podstawowego:...

CZYTAJ WIĘCEJ


KINO MÓWI: e-MŁODOŚĆ - SIOSTRA

Maksymilian Cegielski rozmawia z Anitą Zuchorą, niezależną dziennikarką i Michałem Zygmuntem, niezależnym dziennikarzem i pisarzem o filmie "Siostra", pokazywanym w cyklu "Kino Mówi: e-Młodość". M.C. Witam was...

CZYTAJ WIĘCEJ


KINO MÓWI: AZJA - TAJEMNICA

Maksymilian Cegielski rozmawia z Januszem Wróblewskim z tygodnika "Polityka" i Bartoszem Żurawieckim z miesięcznika "Kino" o kinie azjatyckim. M.C. Witam państwa i zapraszam w sierpniowe czwartki na cykl " Kino Mówi...

CZYTAJ WIĘCEJ


KINO MÓWI: AZJA - PEWNEGO RAZU W ANATOLII

Maksymilian Cegielski rozmawia z Januszem Wróblewskim z tygodnika "Polityka" i Bartoszem Żurawieckim z miesięcznika "Kino" o tureckim filmie "Pewnego razu w Anatolii". M.C. Mam wrażenie, że wszystkie te filmy w cyklu...

CZYTAJ WIĘCEJ


KINO MÓWI: AZJA - DRUGA ŻONA

Maksymilian Cegielski rozmawia z Januszem Wróblewskim z tygodnika "Polityka" i Bartoszem Żurawieckim z miesięcznika "Kinoo filipiński filmie "Druga żona". M.C. Cykl Kino Mówi Azja zamyka nagrodzony niedawno w Wenecji...

CZYTAJ WIĘCEJ


KINO MÓWI: AZJA - ŻYCZENIE

Maksymilian Cegielski rozmawia z Januszem Wróblewskim z tygodnika "Polityka", witam i Bartoszem Żurawieckim z miesięcznika "Kino" o japońskim filmie pod tytułem "Życzenie". M.C. Mam wrażenie, że wszystkie te filmy w...

CZYTAJ WIĘCEJ


ARCHIWUM WYWIADÓW


szukana fraza

2013

  • październik
  • wrzesień
  • sierpień
  • czerwiec
  • maj
  • kwiecień
  • marzec
  • styczeń

2012

  • grudzień
  • listopad
  • październik
  • wrzesień
  • marzec
  • styczeń


NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

Kino Mówi: Aktor – Co się wydarzyło w Madison County

Maksymilian Cegielski rozmawia na temat roli Meryl Streep w filmie "Co się wydarzyło w Madison County", nagrodzonej Złotym Globem i nominacją do Oscara, z Joanną Szczepkowską, aktorką teatralną i filmową, oraz z Joanną...

Kino Mówi: Aktor – Aż poleje się krew

Maksymilian Cegielski rozmawia na temat oskarowej roli aktora Daniela Day-Lewisa w filmie "Aż poleje się krew" z Jackiem Poniedziałkiem, aktorem teatralnym i filmowym. M.C. Jacek Poniedziałek - aktor, który łączy...

KINO MÓWI: e-MŁODOŚĆ - 17 DZIEWCZYN

Maksymilian Cegielski rozmawia z Alicją Długołęcką, edukatorką seksualną i Anią Bielak, dziennikarką filmową o filmie prezentowanym na festiwalu w Cannes pt. "17 dziewczyn". M.C. Zacznijmy od pytania podstawowego:...