Ale kino+
Vera 7
Film. PINK FLOYD THE WALL

PINK FLOYD THE WALL


film muzyczny, Wlk. Brytania, 1982, 91 min.
reżyseria: Alan Parker
obsada: Bob Geldof, Bob Hoskins, Christine Hargreaves, James Laurenson
Premiera w Ale kino+: 12.10.2005 r.
5.00
343
15 głosy | 2 miejsce w rankingu

Kultowy film Alana Parkera zajmuje wyjątkowe miejsce w dziejach kina muzycznego; "The Wall" to eksperymentalna, psychodeliczna rock opera ilustrująca muzykę, ale również teksty, wizje i filozofię giganta muzyki progresywnej, grupy Pink Floyd.

Bohaterem "The Wall" jest fikcyjny muzyk rockowy o pseudonimie Pink (Bob Geldof). Poznajemy go u szczytu kariery, kiedy artystycznie i emocjonalnie wypalony usiłuje w hotelowym pokoju w Los Angeles dokonać rozrachunku ze swoim życiem. Wspomnienia Pinka oglądamy w retrospekcjach. Przewija się przez nie motyw trudnych i niejednoznacznych relacji z matką, traumatyczne doświadczenia w represyjnej szkole, dziecięce lęki i obsesje, a później kompromisy i pułapki związane z szybko rozwijającą się karierą w przemyśle muzycznym. Najważniejszym doświadczeniem, które wpłynęło na osobowość Pinka wydaje się być tęsknota za ojcem - żołnierzem poległym podczas II Wojny Światowej, człowiekiem, którego bohater nigdy nie poznał. Naznaczony bolesnymi przeżyciami artysta jest neurotykiem, który nie potrafi tworzyć bez pomocy narkotyków, a wokół siebie buduje tytułową "ścianę" - psychiczną barierę, za którą chowa się przed światem, w nadziei, że ów świat już nigdy więcej nie zdoła go zranić.

Fabuły "The Wall" nie sposób rozpatrywać w oderwaniu od muzyki i przesłania Pink Floyd. Film łączy sceny zrealizowane z udziałem aktorów z sekwencjami animowanymi, a narracja jest bez reszty podporządkowana muzyce, rytmowi i tekstom piosenek; w tym sensie "The Wall" znacznie bliżej do formuły rock opery niż musicalu. Film Parkera nie poddaje się jednak prostym klasyfikacjom gatunkowym. To projekt jedyny w swoim rodzaju - pierwsza (i jak dotąd na dobrą sprawę ostatnia) poważna próba zekranizowania albumu rockowego. Chodzi oczywiście o legendarną płytę "The Wall", jedno z najważniejszych dokonań w historii muzyki rockowej.

"Pink Floyd The Wall" jest dziełem trzech artystów reprezentujących różne specjalności i temperamenty. Pierwszym z nich jest reżyser ALAN PARKER, późniejszy twórca znacznie bardziej konwencjonalnych, a jednocześnie głośnych filmów, by wymienić "Ptaśka", "Harry'ego Angela" czy "Missisipi w ogniu". Drugą ważną postacią realizacji był Gerald Scarfe, ceniony brytyjski karykaturzysta i rysownik, który opracował znakomite, oryginalne sekwencje animowane, składające się na dużą część "The Wall". Decydującą rolę odegrał jednak Roger Waters, lider Pink Floyd. W okresie, w którym powstawał film, Waters zdominował artystycznie zespół, co zresztą w przyszłości miało przyczynić się do rozpadu grupy. Muzyk jest autorem scenariusza "Pink Floyd The Wall" a także znakomitej większości tekstów pojawiających się w filmie utworów. W głównego bohatera, rockmana Pinka, wcielił się Bob Geldof, wokalista zespołu Boomtown Rats i późniejszy organizator koncertów charytatywnych Live Aid i Live8. W wykreowanej w filmie postaci nie trudno odszyfrować jednak alter ego samego Watersa; lider Pink Floyd wprowadził do scenariusza wystarczająco wiele wątków autobiograficznych, aby nie było wątpliwości o czyich lękach, traumach i obsesjach traktuje film.

"Pink Floyd The Wall" jest więc wypadkową reżyserskich ambicji Parkera, niepowtarzalnego stylu psychodelicznych animacji Scarfe'a oraz artystycznej wizji Watersa i jego kolegów z zespołu. Pink Floyd nie był jeszcze jedną rockową kapelą, której działalność ograniczała się do śpiewania i nagrywania piosenek. Grupa miała o wiele większe ambicje, czego wyrazem były precyzyjnie pomyślane, koncepcyjne albumy o charakterze rockowych suit, niebanalne teksty oraz koncerty balansujące na granicy wydarzeń muzycznych i widowisk parateatralnych. Szczytowym momentem w historii artystycznego fenomenu Pink Floyd był właśnie film "The Wall", który najpełniej zrealizował dążenia zespołu do wyjścia z konwencjonalnie pojętej działalności muzycznej w stronę bardziej złożonych projektów i kreacji.

W trakcie kręcenia filmu pomiędzy Alanem Parkerem i Rogerem Watersem dochodziło do nieustannych konfliktów. Ostatecznie górę wzięła koncepcja lidera Pink Floyd. Wobec filmu wysuwano w rezultacie podobne zarzuty, co wobec całej działalności zespołu: Pink Floyd wielokrotnie oskarżany był o gigantomanię, skłonność do patosu, pretensjonalność i absolutny brak poczucia humoru. Te zarzuty nie zmieniają jednak faktu, że bez Pink Floyd trudno wyobrazić sobie historię rocka, a album "The Wall" jest jedną z najlepiej sprzedających się płyt w dziejach gatunku. Podobnie ważne miejsce zajmuje "The Wall" wśród projektów filmowych inspirowanych muzyką rockową. Mroczne, niezwykle sugestywne wizualnie dzieło Parkera i Watersa rozpada się na ciąg retrospekcji, halucynacji, wizji i animowanych teledysków. Film można by oskarżyć o niespójność, gdyby nie siła muzyki Pink Floyd - to właśnie ona przesądza ostatecznie o tym, że "The Wall" pozostaje niepowtarzalnym doświadczeniem.

KOMENTARZE - ARCHIWUM

#dali35
polkowice
08.10.2005 13:03
CYTUJ

pierwszy raz obejrzałem ten film jakieś dwanaście lat temu , wracam do niego zawsze kiedy mam doła .Muzyka Pink Floyd fascynuje mnie od zawsze a The Wall jest najpiękniejszym obrazem jaki kiedykolwiek widziałem , nawet Ojciec Chrzestny się chowa a recęzji nawet nie ośmiele się napisać przerasta to moje możliwości.

#Mariusz
Chorzów
16.10.2005 01:36
CYTUJ

Wstyd przyznać, ale od wielu lat jestem fanem Pink Floyd, znam wszystkie płyty,
teksty The Wall na pamięć, lecz film ujrzałem dopiero dziś.
Powalające, hipnotyzujace doświadczenie.
Jeden z najlepszych filmow w historii kina, a na pewno najlepszy
musical (zaraz za nim stawiam "Dancin In A Dark").
Tak na prawdę po obejrzeniu tego filmu jeszcze lepiej można zrozumieć "The Wall",
chociaż oczywisćie słycszałem o nim wiele, ale dopiero teraz odbiór jest pełny.
Psychologia, pacyfizm, występowanie przeciwko skostnialym normom spolecznym,
złemu wychowaniu.

#Murarz
Zza ściany
18.10.2005 17:07
CYTUJ

Ten film ma wielką, czarodziejską moc... Po jego obejrzeniu długo nie mogłem ochłonąć, chodziłem bez sensu po mieszkaniu jak w transie (!), a muzyka brzmiała mi w uszach dopóki nie usnąłem.
"PINK FLOYD THE WALL" to ARCYDZIEŁO i najlepszy musical w historii kina. Naprawdę.
Na pewno obejrzę go jeszcze raz...

#Mari
Warszawa
28.10.2005 09:17
CYTUJ

Pierwszy raz ujrzałem "The Wall" wkinie w Paryżu, jeszcze w latach osiemdziesiątych. Wspaniałe brzmienie w powiązaniu sugestywnymi obrazami wprost powaliło mnie bogactwem refleksji nad współczesnym człowiekiem i światem w którym żyje. Ten film, jak mało który, pobudził mnie do głębokich refleksji nad życiem. Jedno z najwspanialszych połączeń dżwięku i obrazu. To niełatwy film, ale ze wszech miar godzny obejrzenia

#el_douce
08.11.2005 11:24
CYTUJ

Natomiast ja, obejrze go dopiero dziś, mam nadzieje ze mnie zelektryzuje

#mysza
21.11.2005 17:39
CYTUJ

Niesamowite kawałki animowane: flaga przemieniająca się w krzyż, walka płci jako walka drapieżnych roślin, a przede wszystkim straszna defilada młotków.

#kondzio
ryki
24.11.2005 18:31
CYTUJ

Film kultowy!!!oglądałem go kilkanaście razy i za każdą emisją wywołuje niesamowite emocje.
Muzyka w połączeniu z fabułą daje niesamowicie monumentalny efekt...

#tad
Starachowice
04.12.2005 16:31
CYTUJ

Zawsze przy ogądaniu "The Wall" przechodzą mnie dreszcze. A jeśli jeszcze mam warunki, by włączyć pełne nagłośnienie...
Mam tylko drobny żal do operatora, że emitowana jest obcięta wersja (oryginał jest panoramiczny). Nie przeszkadzają mi słynne kiedyś "czarne paski u dołu i góry ekranu", a przynajmniej widać cały kadr, a nie tylko środek, co w przypadku "The Wall" jest szczególnie istotne.

#Damian Romaniak
Świdwin
13.02.2006 11:16
CYTUJ

Genialna próba sfilmowania albumu muzycznego dokonana przez Alana Parkera. Kultowy film mający swoje grono wyznawców. Bob Geldof jako Pink znakomity. Doskonały psychodeliczny kilimat. Muzyka pierwszorzędna.

#gawlinski
Kraków
13.04.2006 15:56
CYTUJ

Jestem pod wielkim wrażeniem tego, co zobaczyłam. Poprosiłam koleżankę, by nagrała mi film, kiedy miał on swoją premierę w ALE KINO! I mam go do dziś, nie potrafię się z nim rozstać. Nie wyobrażałam sobie, jakie wrazenie u mnie wywoła. Spodziewałam się zwykłego musiacalu, a tu taki cios!!! Przeżycia nie do opisania, dreszcze przechodziły mi po plecach właściwie cały czas. Rewelacyjne połączenie muzyki PInk Floyd z obrazem i grafiką (notabene, chyba najlepiej oddającą atmosferę filmu). To najważniejszy film w moim życiu! Nie potrafię się z nim rozstać, tak po prostu! NIGDY!

#matbmw
police
15.05.2006 00:10
CYTUJ

Pierwsza buła płyta.
Drugi był film.

Jest on poprostu super, pelen symboli, trudny do zrozumienia, a jednocześnie pokazuje sytuacje tak banalne, tak proste które spotkać mozna na naszym ziemskim świecie.

#matbmw
police
15.05.2006 00:11
CYTUJ

acha, i ta muzyka Pink Floydów, no cos wspanialego

#floyd
LĘBORK
02.07.2006 18:24
CYTUJ

Jeazu ludzie brak słów by opisać film Parkera powiem krótko Pink Floyd to największy i najważniejszy zespół rockowy (rock jest tutaj narzędziem )w historii ludzkości a film Parkera przypomina to wyjątkowo trafnie i barwnie :::)))))))))))

#Murek
07.07.2006 23:14
CYTUJ

Przydałby się jakiś koncert Floydów na aleKino! Może Live At Pompei?;D

#LoBo_656
Parczew
16.09.2006 12:06
CYTUJ

Poproszę o koncert z Berlina '90 w rocznicę obalenia Muru berlińskiego, najlepszy koncert

#Chani
police
18.05.2007 13:29
CYTUJ

Może moglibyście puścić ten film jeszcze raz?:) Niestety mogdy go nie oglądałam, a chciałabym :(.
Pozdrawiam!

#pin
02.10.2007 14:21
CYTUJ

film jest piękny ukazuje lek, strach, cierpienie oraz osamotnienie. jest piękną biografia jednego z założycieli Pink Floyd......

#ors
kielce
17.09.2008 14:40
CYTUJ

Puśćcie ten film. Błagam :)

#Misza
Inowrocław
20.09.2008 23:31
CYTUJ

Jeden z najważniejszych filmów w historii kina i to nie jest tylko puste stwierdzenie. od pierwszych scen wiadomo że to nie będzie tylko zwykły musical bo w istocie daleko odbiega od tej konwencji. rzecz niebanalna, ponadczasowa o wielkiej sile wyrazu, ale trzeba pamiętać że jest to wynikiem doskonałego połączenia obrazu z muzyką. Patrząc z perspektywy czasu należy jednak przyznać, że dziecko Rogera Watersa jakim jest the wall bardziej zyskuje na ekranie w wersji filmowej niż w płytowej. moim zdaniem pod względem muzycznym the wall nieco się postarzało lecz w połączeniu z obrazem Parkera nadal daje piorunujący efekt

28.07.2009 21:35
CYTUJ

Jak dla mnie najlepszy film w historii. PO części dlatego, że jestem ogromną fanką PF a po części ponieważ jest to piękne, przejmujące widowisko. To nie jest film, podczas którego można zrobić pauzę i iść na herbatę... ten film ogląda się z zapartym tchem od początku do końca. Ja osobiście obejrzałam go z mężem grubo ponad 20 razy. Polecam wszystkim, którzy jakimś cudem jeszcze nie widzieli THE WALL.

#mjanrnie
31.12.2010 09:58
CYTUJ

puście go jeszcze raz.


Administrator
forum
04.01.2011 09:32
CYTUJ

mjanrnie, w tej chwili nie mamy takich planów.


vani

Autostopowicz
postów: 4
12.04.2011 08:51
CYTUJ

To film dla koneserów i wielbicieli Pink Floyd. Dla mnie płytą wszechczasów jest "Dark Side iof the Moon" i wyzwaniem byłoby zrobić coś z tej muzyki.
Vanessa

#Mitek
Warszawa
30.04.2012 09:01
CYTUJ

The Wall jest kiczem jednocześnie jako album koncepcyjny jak i film. Piszę to jako wielki amator dorobku PF. Tyle że nie bezkrytyczny. Nawet Alan Parker nie poradził sobie z infantylno - pretensjonalnym zamysłem płyty jak i radami "dobrego wuja" R. Watersa, którego już wtedy opętała "mania grandiosa". Nawet nie szkoda, bo The Wall to straszna wtopa.

#Agatte17
Starogard Gdański
12.05.2012 02:28
CYTUJ

Mam zaledwie 17 lat ale wychowałam się na Pink Floyd'ach. Wszystkie ich utwory towarzyszą mi przez całe życie. Flm widziałam kilkadziesiąt razy. Za każdym razem jest to niesamowite, wyjątkowe odczucie. Uważam, że na świecie nie było, nie ma i nie będzie lepszego zespołu, który przekazuje tyle uczuć, myśli, pasji. Niesamowita trasa koncertowa w 2010/2011 roku, która 18-19.04.2011r. objęła także Polskę a dokładniej Łódź, była niesamowita. Na każdym koncercie można się bawić, ale na tak legendarnym przedstawieniu stoi się wpatrzonym w scenę , w to co się dzieje, z otwartymi z wrażenia ustami. Dziękuję mojemu ojcu, że wychował mnie na takiej muzyce, dzięki niemu mogę powiedzieć, że wiem co jest na prawdę niesamowite.





SERIALE

HINTERLAND 3

HINTERLAND 3

Małe walijskie miasteczko, tajemnicze zbrodnie i bezkompromisowy detektyw, którego życie również kryje niejedną tajemnicę.


VERA 7

VERA 7

Brytyjski serial kryminalny z doskonałą Brendą Blethyn w roli tytułowej.


BROADCHURCH 3

BROADCHURCH 3

Finałowy sezon jednego z najlepszych kryminalnych seriali ostatnich lat.


WIEM, KIM JESTEŚ

WIEM, KIM JESTEŚ

Kryminalne intrygi wyższych sfer w hipnotyzującym serialu produkcji hiszpańskiej.