Ale kino+
KINO MÓWI
Film. REJS

REJS


komedia obyczajowa, Polska, 1970, 65 min.
reżyseria: Marek Piwowski
obsada: Jan Himilsbach, Stanisław Tym, Wojciech Pokora, Zdzisław Maklakiewicz
Premiera w Ale kino+: 11.11.2009 r.
4.87
343
73 głosy | 2 miejsce w rankingu
REJS

Absurdalna komedia, polityczna metafora, filmowy eksperyment, wielka improwizacja Marka Piwowskiego. "Rejs" wymyka się jakimkolwiek kategoriom, będąc osobnym fenomenem kulturalnym i bez wątpienia najpopularniejszym polskim filmem wszech czasów.

Realizacja "Rejsu", podobnie jak sam film, otoczona jest legendą. Marek Piwowski i Janusz Głowacki napisali wspólnie scenariusz, który przedstawili tzw. "oficjalnym czynnikom" do akceptacji. Jak wiadomo, scenariusz pozostał na papierze, a Piwowski zrealizował zupełnie inny film. Z pierwotnych założeń "Rejsu" na dobrą sprawę pozostał jedynie motyw płynącego po Wiśle statku wycieczkowego.

Do grupy turystów przyłącza się pasażer na gapę (Stanisław Tym). Bezczelny mężczyzna zostaje uznany za "kaowca", czyli kierownika "kulturalno-oświatowego". Gapowicz szybko wczuwa się w tę rolę. Organizuje zabawy i konkursy, wieczorek zapoznawczy i turniej gry w salonowca. Samozwańczego "kaowca" wspomagają w jego wysiłkach lizusi i oportuniści. Rejs trwa, a na statku kwitnie atmosfera groteski i absurdu.

Nakręcenie filmu na statku było genialnym posunięciem MARKA PIWOWSKIEGO, młodego reżysera cieszącego się sławą enfant terrible łódzkiej Szkoły Filmowej. W komunistycznej Polsce produkcja filmowa poddana była kontroli władz. Ekipa "Rejsu" pracowała jednak płynąc środkiem Wisły, była odizolowana od świata zewnętrznego - Piwowski mógł robić, co chciał. Z pokładu statku do uszu decydentów dochodziły wprawdzie niepokojące pogłoski, ale próby skontrolowania niesfornych filmowców spaliły na panewce. Tymczasem Piwowski i Janusz Głowacki na samym początku zarzucili realizację zatwierdzonego scenariusza. O dalszym rozwoju akcji decydowali na bieżąco z dnia na dzień, a nawet z minuty na minutę - większość z najsłynniejszych scen "Rejsu" powstała w wyniku spontanicznych improwizacji uczestników tej osobliwej produkcji, którzy w znakomitej większości nie byli aktorami, lecz naturszczykami.

Piwowski nakręcił ogromną ilość materiału, z którego zmontowano ostatecznie 65-minutową komedię. Efekt przeszedł wszelkie oczekiwania. Godzinny "Rejs" okazał się filmem bez precedensu, obrazem, który trudno porównać z jakimkolwiek innym tytułem - i to nie tylko polskim. Film został ukończony w 1970 roku i wzbudził ogromny niepokój władz kulturalnych. Pachniał anarchią, a co grosza płynący Wisłą statek można było odczytać jako szyderczą, groteskową metaforę PRL-u - pokracznej krainy absurdu, oportunizmu i niezamierzonego humoru. Polityczne intencje Piwowskiego trudno było udowodnić, ale Partia słusznie przeczuwała, że "Rejsu" należy się bać. Film został zaatakowany przez oficjalną prasę i praktycznie trafił na półkę - początkowo wykonano tylko dwie kopie, pokazywane wyłącznie w kinach studyjnych. Nie przeszkodziło to narodzić się legendzie, która trwa do dziś.

Z biegiem lat polityczna wymowa filmu stała się mniej istotna. "Rejs" jest czymś więcej niż satyrą na Polskę Ludową. Andrzej Wajda trafnie nazwał dzieło Piwowskiego obrazem gombrowiczowskim - niepowtarzalny humor "Rejsu" działa na współczesnego widza z taką samą siłą, jak 35 lat temu. Film otoczony jest wciąż fanatycznym kultem. Setki tysięcy fanów znają obraz Piwowskiego na pamięć, a niezapomniane kwestie Jana Himilsbacha, Zdzisława Maklakiewicza czy Stanisława Tyma stały się częścią potocznej polszczyzny.

KOMENTARZE - ARCHIWUM

#wosq
15.11.2009 06:25
CYTUJ

Dla mnie jest to film marynistyczny.

#lelek
15.01.2010 01:17
CYTUJ

przereklamowany, z drugim polakożerczym dnem , kiedy Piwowski okazał się TW .

#wiking
Lublin
11.02.2010 12:40
CYTUJ

beznadziejny film dla ograniczonych umysłowo ludzi.W dodatku zrobiony przez człowieka,który współpracował z sb.

#murdoch
Poznan
06.10.2010 02:13
CYTUJ

Genialny-lecz malo kto wie o czym on jest.To film dla inteligentow.

#Max Aue
Piaseczno
08.12.2011 10:35
CYTUJ

Akurat Wojciecha Pokory jest w tym filmie tyle, co kot napłakał - raz go widać przez chwilę w jakiejś przebitce, więc nie powinno się go umieszczać w obsadzie. A tak w ogóle to świetny film, doskonale pokazuje przywary ludzi z tzw. awansu społecznego, z pretensjami do "wyższych" form życia. To nie żadne "polakożerstwo", towarzyszu Lelek :) ale smutna prawda o naszym zdziesiątkowanym przez kataklizmy XX w. narodzie.





SERIALE

ENDEAVOUR 4

ENDEAVOUR 4

Widmo śmierci i mroczne przygody. Młody śledczy po raz czwarty wyrusza w świat zagadek i intryg.


DICTE 3

DICTE 3

Trzecia seria znakomitego duńskiego serialu kryminalnego.


DOKTOR THORNE

DOCTOR THORNE

Miniserial kostiumowy oparty na powieści Anthony'ego Trollope'a. W roli głównej znakomity aktor Tom Hollander.


VERA 6

VERA 6

W grudniu 6. sezon brytyjskiego serialu "Vera" z Brendą Blethyn w roli głównej.