Oglądaj na CYFRA+ ONLINE Archiwum filmów Kanał RSS AleKino! na FaceBook-u AleKino! na YouTube Mapa serwisu

CISZA

film psychologiczny, Polska, 2001, 88 min

reżyseria: Michał Rosa
obsada: Kinga Preis, Bartosz Opania, Jolanta Fraszyńska, Ilona Ostrowska, Irena Burawska, Grażyna Walasek, Tomasz Stańko

Przebojowa, zdecydowana, pewna siebie bizneswoman oraz cichy i skryty maszynista pociągów towarowych. Dzieli ich wszystko: wykształcenie, pozycja społeczna, ambicje i perspektywy. Łączy zaś tragiczne zdarzenie z przeszłości. "Cisza" to obraz łączący metafizykę Krzysztofa Piesiewicza i niezwykłą umiejętność Michała Rosy do portretowania młodych Polaków. Film zdobył nagrody w Gdyni i Karlowych Warach.

Wiosna, rok 1978. Mały Szymon szaleje z kolegami w Lany Poniedziałek. Przejeżdża samochód. Szymon nieumyślnie powoduje katastrofę, w której giną dwie osoby. Przeżyło tylko dziecko, kilkuletnia Magda, która z wypadku wychodzi bez szwanku - przynajmniej fizycznego. Dla Szymona to przełomowy dzień w życiu - już nigdy nie wyleczy się z wyrzutów sumienia. 22 lata później. Szymon (Bartosz Opania) jest kolejarzem. Żyje w wypreparowanym świecie, który kręci się wokół tamtego tragicznego wydarzenia. Nie traci z oczu Magdy (Kinga Preis), która robi karierę w dużej firmie kosmetycznej. Stres i pustkę, która wypełnia jej prywatne życie, Magda zagłusza imprezami techno i przypadkowymi romansami. Szymon, wciąż pozostając w ukryciu, próbuje odzyskać ją dla świata. Pokazuje jej dobro, wartość życia, ale jego metody niebezpiecznie zbliżają się do manipulacji. Wreszcie Magda (nazywana przez wszystkich Mimi) i Szymon spotykają się. Ona jest ostrożna i nieufna, ale coraz bardziej zaintrygowana swoim ekscentrycznym wielbicielem. Wreszcie pozwala zabrać się w podróż w przeszłość.

""Cisza" jest filmem o potrzebie harmonii. O tym, że spotkanie z drugim człowiekiem pozwala zatrzymać się w pędzie, rozejrzeć i spojrzeć z innej perspektywy na swoje życie. O wszechogarniającym chaosie i trudnej sztuce odnajdywania ładu. O sile marzeń" - mówił o swoim filmie MICHAŁ ROSA, jeden z najciekawszych reżyserów swojego pokolenia. Debiut Rosy, pesymistyczny obraz "Gorący czwartek" (1993) o trzech nastolatkach ze Śląska usiłujących uciec od wszechogarniającej beznadziei, zdobył nagrodę w Gdyni. Nagrodzeni zostali również aktorzy-amatorzy, którzy wcielili się w głównych bohaterów i Mateusz Pospieszalski - autor muzyki. Kolejny film, "Farba" (1997), ze znakomitą rolą Agnieszki Krukówny, krytycy uznali za jeden z nielicznych udanych obrazów ukazujących polską rzeczywistość. Film zdobył Brązowe Grono w Łagowie i wyróżnienie w Cottbus. Nakręcona cztery lata później "Cisza" miała rozpocząć ośmioczęściowy cykl "Naznaczeni" prezentujący różne postawy młodych Polaków. Scenarzystą serii, tak jak i "Ciszy", był Krzysztof Piesiewicz. "W następnej kolejności będą "Naznaczeni - Sprawiedliwość", "Naznaczeni - Czystość serca", "Naznaczeni - Spokój". Takie są najbliższe plany, jak Bóg da, czyli ten, który ma forsę" - żartował Krzysztof Piesiewicz jeszcze przed premierą "Ciszy". Jego nadzieje nie spełniły się jednak. "Cisza", która została nagrodzona i w Gdyni i w Karlowych Warach (nagroda jury ekumenicznego), nie pociągnęła za sobą kolejnych części cyklu, choć Piesiewicz miał już gotowe cztery następne scenariusze.

Główne role w "Ciszy" Rosa powierzył Kindze Preis, z którą współpracował już przy "Farbie" i Bartoszowi Opanii, który rok wcześniej zdobył popularność dzięki roli w "Zakochanych" - jednej z pierwszych polskich komedii romantycznych. Preis za rolę Mimi otrzymała nagrodę w Gdyni oraz Orła dla najlepszej aktorki.

WASZE KOMENTARZE (3)

Piekny film m.in. o wplywie okreslonych osob czy wydarzen na nasze zycie, o wzajemnych relacjach z innymi ludzmi, o tym na ile jestesmy zdani na siebie a ile zalezy od nas samych. Pomysł dobry, wykonanie tez, gra aktorska bez zarzutu, tylko (nie zdradzajac szczegolow), nie podobalo mi sie zakonczenie. Podobno Krzysztof Piesiewicz wymogł wlasnie taki finał filmu.
Jamal 09.04.2009

Dlaczego w wielu polskich filmach NIE SŁYCHAĆ DIALOGÓW? W tym też - jedna czwarta dialogów jest ZA CICHA, nieczytelna, ginie pod innymi dźwiękami itp. itd. na tyle że utrudnia to zrozumienie treści i sensu filmu. A szkoda, bo to naprawdę dobre kino. LUDZIE, czy wydając miliony złotych na film naprawdę nie da się zarudnić żadnego sensownego fachowca który by tego posłuchał, pokręcił gałką, przysunął bliżej mikrofon, czy co tam jeszcze trzeba???
#pan_jerza 21.04.2009

Potwierdzam ten problem. Dotyczy to nie tylko filmow sprzed kilku lat ale nawet tych, ktore w zeszlym roku byly w kinie a obecnie emituje je Canal+. To rzeczywiscie spory problem gdy dialogi sa zbyt ciche i musimy zwiekszac glosnosc naszego sprzetu by po chwili gdy pojawia sie muzyka czy inne odglosy okazywalo sie ze jest w pokoju zbyt glosno.
Jamal 22.04.2009

TWÓJ KRÓTKI KOMENTARZ

jestem forumowiczem alekino! nie jestem