PINK FLOYD THE WALL
film muzyczny, Wlk. Brytania, 1982, 91 min
reżyseria: Alan Parker
obsada: Bob Geldof, Christine Hargreaves, Bob Hoskins, James Laurenson
Kultowy film Alana Parkera zajmuje wyjątkowe miejsce w dziejach kina muzycznego; "The Wall" to eksperymentalna, psychodeliczna rock opera ilustrująca muzykę, ale również teksty, wizje i filozofię giganta muzyki progresywnej, grupy Pink Floyd.
Bohaterem "The Wall" jest fikcyjny muzyk rockowy o pseudonimie Pink (Bob Geldof). Poznajemy go u szczytu kariery, kiedy artystycznie i emocjonalnie wypalony usiłuje w hotelowym pokoju w Los Angeles dokonać rozrachunku ze swoim życiem. Wspomnienia Pinka oglądamy w retrospekcjach. Przewija się przez nie motyw trudnych i niejednoznacznych relacji z matką, traumatyczne doświadczenia w represyjnej szkole, dziecięce lęki i obsesje, a później kompromisy i pułapki związane z szybko rozwijającą się karierą w przemyśle muzycznym. Najważniejszym doświadczeniem, które wpłynęło na osobowość Pinka wydaje się być tęsknota za ojcem - żołnierzem poległym podczas II Wojny Światowej, człowiekiem, którego bohater nigdy nie poznał. Naznaczony bolesnymi przeżyciami artysta jest neurotykiem, który nie potrafi tworzyć bez pomocy narkotyków, a wokół siebie buduje tytułową "ścianę" - psychiczną barierę, za którą chowa się przed światem, w nadziei, że ów świat już nigdy więcej nie zdoła go zranić.
Fabuły "The Wall" nie sposób rozpatrywać w oderwaniu od muzyki i przesłania Pink Floyd. Film łączy sceny zrealizowane z udziałem aktorów z sekwencjami animowanymi, a narracja jest bez reszty podporządkowana muzyce, rytmowi i tekstom piosenek; w tym sensie "The Wall" znacznie bliżej do formuły rock opery niż musicalu. Film Parkera nie poddaje się jednak prostym klasyfikacjom gatunkowym. To projekt jedyny w swoim rodzaju - pierwsza (i jak dotąd na dobrą sprawę ostatnia) poważna próba zekranizowania albumu rockowego. Chodzi oczywiście o legendarną płytę "The Wall", jedno z najważniejszych dokonań w historii muzyki rockowej.
"Pink Floyd The Wall" jest dziełem trzech artystów reprezentujących różne specjalności i temperamenty. Pierwszym z nich jest reżyser ALAN PARKER, późniejszy twórca znacznie bardziej konwencjonalnych, a jednocześnie głośnych filmów, by wymienić "Ptaśka", "Harry'ego Angela" czy "Missisipi w ogniu". Drugą ważną postacią realizacji był Gerald Scarfe, ceniony brytyjski karykaturzysta i rysownik, który opracował znakomite, oryginalne sekwencje animowane, składające się na dużą część "The Wall". Decydującą rolę odegrał jednak Roger Waters, lider Pink Floyd. W okresie, w którym powstawał film, Waters zdominował artystycznie zespół, co zresztą w przyszłości miało przyczynić się do rozpadu grupy. Muzyk jest autorem scenariusza "Pink Floyd The Wall" a także znakomitej większości tekstów pojawiających się w filmie utworów. W głównego bohatera, rockmana Pinka, wcielił się Bob Geldof, wokalista zespołu Boomtown Rats i późniejszy organizator koncertów charytatywnych Live Aid i Live8. W wykreowanej w filmie postaci nie trudno odszyfrować jednak alter ego samego Watersa; lider Pink Floyd wprowadził do scenariusza wystarczająco wiele wątków autobiograficznych, aby nie było wątpliwości o czyich lękach, traumach i obsesjach traktuje film.
"Pink Floyd The Wall" jest więc wypadkową reżyserskich ambicji Parkera, niepowtarzalnego stylu psychodelicznych animacji Scarfe'a oraz artystycznej wizji Watersa i jego kolegów z zespołu. Pink Floyd nie był jeszcze jedną rockową kapelą, której działalność ograniczała się do śpiewania i nagrywania piosenek. Grupa miała o wiele większe ambicje, czego wyrazem były precyzyjnie pomyślane, koncepcyjne albumy o charakterze rockowych suit, niebanalne teksty oraz koncerty balansujące na granicy wydarzeń muzycznych i widowisk parateatralnych. Szczytowym momentem w historii artystycznego fenomenu Pink Floyd był właśnie film "The Wall", który najpełniej zrealizował dążenia zespołu do wyjścia z konwencjonalnie pojętej działalności muzycznej w stronę bardziej złożonych projektów i kreacji.
W trakcie kręcenia filmu pomiędzy Alanem Parkerem i Rogerem Watersem dochodziło do nieustannych konfliktów. Ostatecznie górę wzięła koncepcja lidera Pink Floyd. Wobec filmu wysuwano w rezultacie podobne zarzuty, co wobec całej działalności zespołu: Pink Floyd wielokrotnie oskarżany był o gigantomanię, skłonność do patosu, pretensjonalność i absolutny brak poczucia humoru. Te zarzuty nie zmieniają jednak faktu, że bez Pink Floyd trudno wyobrazić sobie historię rocka, a album "The Wall" jest jedną z najlepiej sprzedających się płyt w dziejach gatunku. Podobnie ważne miejsce zajmuje "The Wall" wśród projektów filmowych inspirowanych muzyką rockową. Mroczne, niezwykle sugestywne wizualnie dzieło Parkera i Watersa rozpada się na ciąg retrospekcji, halucynacji, wizji i animowanych teledysków. Film można by oskarżyć o niespójność, gdyby nie siła muzyki Pink Floyd - to właśnie ona przesądza ostatecznie o tym, że "The Wall" pozostaje niepowtarzalnym doświadczeniem.

www.cyfraplus.pl | www.canalplus.pl | www.planeteplus.pl | www.domoplus.pl | www.kuchniaplus.pl
www.miniminiplus.pl | www.teletoonplus.pl | www.hyperplus.pl | www.canalpluscyfrowy.pl
CANAL+ Cyfrowy Sp. z o.o., al. gen. W. Sikorskiego 9, 02-758 Warszawa,
Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy XII Wydział Gospodarczy KRS 0000051835
NIP: 526-22-46-271, kapitał zakładowy 300.000.000 zł



pierwszy raz obejrzałem ten film jakieś dwanaście lat temu , wracam do niego zawsze kiedy mam doła .Muzyka Pink Floyd fascynuje mnie od zawsze a The Wall jest najpiękniejszym obrazem jaki kiedykolwiek widziałem , nawet Ojciec Chrzestny się chowa a recęzji nawet nie ośmiele się napisać przerasta to moje możliwości.
#dali35 08.10.2005
Wstyd przyznać, ale od wielu lat jestem fanem Pink Floyd, znam wszystkie płyty, teksty The Wall na pamięć, lecz film ujrzałem dopiero dziś. Powalające, hipnotyzujace doświadczenie. Jeden z najlepszych filmow w historii kina, a na pewno najlepszy musical (zaraz za nim stawiam "Dancin In A Dark"). Tak na prawdę po obejrzeniu tego filmu jeszcze lepiej można zrozumieć "The Wall", chociaż oczywisćie słycszałem o nim wiele, ale dopiero teraz odbiór jest pełny. Psychologia, pacyfizm, występowanie przeciwko skostnialym normom spolecznym, złemu wychowaniu.
#Mariusz 16.10.2005
Ten film ma wielką, czarodziejską moc... Po jego obejrzeniu długo nie mogłem ochłonąć, chodziłem bez sensu po mieszkaniu jak w transie (!), a muzyka brzmiała mi w uszach dopóki nie usnąłem. "PINK FLOYD THE WALL" to ARCYDZIEŁO i najlepszy musical w historii kina. Naprawdę. Na pewno obejrzę go jeszcze raz...
#Murarz 18.10.2005