Ale kino+
PLATFORMA 45
Ale kino+

WYWIADY

30 sierpnia 2013 r.

KINO MÓWI: AZJA - PEWNEGO RAZU W ANATOLII

Maksymilian Cegielski rozmawia z Januszem Wróblewskim z tygodnika "Polityka" i Bartoszem Żurawieckim z miesięcznika "Kino" o tureckim filmie "Pewnego razu w Anatolii".

M.C. Mam wrażenie, że wszystkie te filmy w cyklu "Kino Mówi: Azja" z jednej strony funkcjonują na tym poziomie uniwersalnym i są dla nas zrozumiałe, jako dla widzów europejskich, ale chyba te filmy jednak łączy to, że to już jest to pokolenie reżyserów, czy to już jest ta generacja kina, które mniej jest jednak egzotyczne.

J.W. Ja myślę, że ta egzotyka jest w naszych głowach. To znaczy to my wymuszamy na nich, żeby oni opowiadali o sobie tak jak my ich widzimy, co jest oczywiście nieprawdą. Natomiast to, co wyróżnia te filmy jest to, że oni mówią w swoim imieniu, własnym językiem, w sposób absolutnie niezmitologizowany i nie sztuczny. Ludzka psychika, ludzkie problemy są wszędzie jednakowe. Oczywiście kulturowo-obyczajowe warunki są wszędzie inne i te filmy to pięknie podkreślają: tą inność, a jednocześnie wspólnotę przeżyć, które nas łączą z tymi ludźmi. Ja protestuje przeciwko takiemu mówieniu, że kiedyś to było kino egzotyczne. Nie. Oni po prostu kiedyś inaczej byli przez nas postrzegani, a dzisiaj jest inaczej. Dzisiaj dociera do nas zewsząd możliwość oglądania tamtych filmów i to jest wspaniałe, że te filmy są naprawdę na wielkim, artystycznym poziomie, i są fascynujące pod każdym względem.

B.Ż. Ja myślę, że to też jest takie kino kompletnie już pozbawione kompleksów na przykład wynikających, nie wiem, z jakiejś kolonialnej przeszłości, prawda, to jest takie kino, które też się posługuje, no, takim globalnym językiem kina, znaczy to jest już takie pokolenie, które się wychowało na tym wszystkim, co niesie ze sobą kino amerykańskie, europejskie i co jakby w sposób bardzo łatwy i swobodny internalizuje do opowiadania o tej lokalnej rzeczywistości. Tak że, zgadzam się z tobą, że jest to takie kino, do którego w ogóle nie należy przystawiać jakichś kategorii egzotyki, czy tego, że oglądamy jakichś dziwnych ludzi w dziwnych sytuacjach, ale to też jakby oddaje, myślę zmieniający się pewien podział w świecie, tak, to znaczy to, że wraz, no chociażby z turystyką masową, jakby te rejony przestają być dla nas jakąś taką baśniową krainą, o której nam opowiadają właśnie ci żeglarze, tylko to jest coś, co właściwie możemy sami doświadczyć, przenieść się w przeciągu kilku godzin. Tak że, a jeżeli już mówiąc o takiej wspólnocie jakiegoś takiego kina azjatyckiego, to ja myślę, że tego tutaj też nie ma, ponieważ to jest jakbyśmy zaczęli opowiadać jaka jest wspólnota kina Europejskiego. Azja jest przecież kontynentem...

J.W...gdzie Czesi, gdzie Polacy, gdzie Hiszpanie, Portugalczycy, co nas łączy? Nic nas nie łączy.

B.Ż. Nie da się tego sprowadzić, prawda, do jednego prostego mianownika. A Azja jest przecież kontynentem znacznie większym, natomiast jeśli ja miałbym już tak, prawda, próbować uogólniać, myślę, że w tych filmach jest większy może niż w kinie, nie wiem, Europejskim, czy Amerykańskim postawiony nacisk na takie kwestie etyczne. Znaczy tam ciągle ta kwestia etyki i jakichś takich wyborów, które musi podejmować jednostka i oceny tych wyborów, tam ciągle jest to silniejsze, niż gdzie indziej.

M.C. Film, który wyróżnia się w cyklu Kino mówi Azja, film "Pewnego razu w Anatolii" kultowego tureckiego reżysera Ceylana, który właściwie, każdy jego film jest na najważniejszych festiwalach,prawie każdy jego film dostaje nagrody, ten też oczywiście Grand Prix w Cannes. Janusz, ty napisałeś w polityce, że "pod zmysłową, magiczną powierzchnią czai się groza jak w filmach Lyncha nie aż tak spektakularna, bardziej surowa, trudniejsza do wyłuskania i nazwania." To jest cytat z ciebie ale spróbujmy tą rzeczywistość nazwać. Czy to jest tak, że ten film i filmy Ceylana dostają nagrody, bo one są aż tak europejskie i to jest wystarczająco egzotyczne, żeby nas zainteresować ale też wystarczająco bliskie naszemu społeczeństwu? Jak to jest?

J.W. No mnie się wydaje, że to jest chyba najbardziej egzotyczny twórca z tych 5 o których rozmawiamy w tym wypadku, ja go porównuje nie wiem, do Tarkowskiego, człowieka, który ma również taką zmysłową i bardzo, bardzo analityczną wrażliwość i operuje długimi ujęciami, pozornym nic nie dzianiem się ale właściwie każdy szczegół, każdy element tej rzeczywistości, sfotografowane jest tutaj szalenie istotne, symboliczne i właśnie wielofunkcyjny, wieloznaczeniowy. Co się kryje pod tą anatolijską baśniowością no koszmar, tzn. kryje się to, że ludzie, którzy żyją nie radzą sobie ze swoimi problemami małżeńskimi, zdradzają się, że jest upiorna biurokracja, która powoduje to, że właściwie można dowolną sytuację przedstawić inaczej niż to jest, zapisać w dokumentach inaczej niż potrzeba więc jakby mamy zestaw bardzo trudnych sytuacji, o których się musimy troszkę się domyślić z tego filmu one są półsłówkami gdzieś tam wprowadzone, to zło, które się czai za bardzo pięknymi pejzażami, za bardzo pięknymi ludźmi jest niekończące się. Tak bym powiedział.

B.Ż. Ja trochę bym poszedł za twoją sugestią, tzn. ja myślę, że taka sława Ceylana wynika trochę z tego, że on dobrze się wpisuje w takie nasze myślenie o kinie, zwłaszcza takim kinie trochę egzotycznym tzn. on z jednej strony odwołuje się do takiego języka filmowego, który my znamy, takiego artystycznego, wyrafinowanego trochę protencjonalnego też, który my znamy gdzieś tam z filmów Antonioniego, prawda, jakby z całej tej tradycji wielkich mistrzów kina europejskiego a jednocześnie pokazuje nam tą rzeczywistość turecką, która jest taka trochę odległa gdzieś na wyciągnięcie ręki ale jednak już leżąca gdzieś po tej drugiej stronie granicy i wydaje mi się, że to połączenie właśnie czyli takiego wysokiego języka z taką tematyką jakąś tam dziwną i egzotyczną dla widza zachodniego powoduje, że on jest, no jednak ten Ceylan jest tak chętnie kupowany przez gremia krytyczne, przez jurorów festiwali i przez różnych kinomanów, którzy no mogą w różne egzaltacje wpadać i interpretować te filmy na 150 różnych sposobów, bo one są bardzo niejednoznaczne. Ja akurat dość lubię jego filmy ale akurat ten film już wydaje mi się taką trochę wydmuszką powiem szczerze.

M.C. Że jest przerafinowany?

B.Ż. Tak, to jest film, który bardzo dużo tutaj nam rzuca różnych sugestii, tropów, nas tutaj sugeruje nam jakąś wielką tajemnicę, która za tym stoi natomiast ja miałem poczucie takiego niedosytu, tzn. że on próbuje iść nie wiem tropem np. powiększenia. Jest jakaś zbrodnia ale my nie do końca wiemy kto ją popełnił, dlaczego bo to wszystko gdzieś tam ginie w jakiejś magmie tej prowincji tureckiej.

J.W. To skojarzenie, które ty miałeś czyli z "Powiększeniem" Antonioniego jest fantastyczne - rzeczywiście ten film się do tego wprost odwołuje w ostatniej scenie, do "Powiększenia". O co chodziło w "Powiększeniu"? O to, że rzeczywistość oglądana poprzez fotografię nie odpowiada temu co jest tą prawdziwą rzeczywistością bez używania obiektywu. I tutaj mamy podobną historię. Istotą tego filmu jest pokazanie tej dwuznaczności pomiędzy funkcjonowania rzeczywistości pomiędzy tym, co my wiemy o niej a tym jak ona jest sprzedawana na zewnątrz.

M.C. To jest strasznie ważne to co powiedziałeś w kontekście innego jego filmu "Trzy małpy" czyli te małpy, które nie słyszą, nie widzą, nie mówią i też oczywiście można to odczytywać w kontekście współczesnych konfliktów Turcji, tego co się dzieje na Placu Taksim, bo być może paradoksalnie on będąc tym europejsko-tureckim reżyserem pokazuje nam też, że nie zrozumiemy Turcji znaczy że wszystko to co on nam pokaże, wszystko to co przeczytamy w gazetach, wszystko to co gdzieś zobaczymy na jakiś atrakcyjnych turystycznych fotografiach tak jak np. w "Klimatach" gdzie są takie piękne turystyczne przestrzenie to to wszystko jest nieprawda więc być może też te filmy Ceylana nawet jeżeli są zbyt wyrafinowane możemy uznać jako taki ważny głos żebyśmy uważali z ocenami Turcji.

B.Ż. Zgadzam się, oczywiście, też to, że w tych filmach jest takie podskórne napięcie takie, które nigdy właściwie nie znajduje takiego swojego ujścia prawda takiego bum jak w spektakularnym kinie amerykańskim i wydaje mi się, że ono jest takim profetyczne, czy ono jakby dobrze koresponduje z tym co właśnie się teraz w Turcji dzieje, także gdzieś tam pod tą powierzchnią coś się kotłuje czego nie do końca możemy sprecyzować, czego nie widać, nie słychać i co tylko się czasami gdzieś przebija na powierzchnię i co w końcu jednak eksplodowało w rzeczywistości.

M.C. Co u końcu eksplodowało na Placu Taksim, a też chyba warto też filmy Ceylana obejrzeć, bo mamy tam w starych filmach to życie stambulskie, w "Pewnego razu w Anatolii" mamy kompletnie inną prowincję turecką, co też nam pokazuje jak bardzo ten kraj jest różnorodny i rozdarty i nie zawsze to co się dzieje w Stambule jest adekwatne do tego co znamy z kolei z prowincji. Dziękuję bardzo za rozmowę.

Odsłon: 2700

Kolejne strony: << >>


POZOSTAŁE WYWIADY

KINO MÓWI: e-MŁODOŚĆ - PRAGNIENIE MIŁOŚCI

Maksymilian Cegielski rozmawia z Anią Bielak, dziennikarką filmową i Ulą Lipińską, również krytyczką filmową o meksykańskim filmie "Pragnienie miłości", kandydacie do Oscara, filmie nagrodzonym w Cannes i San...

CZYTAJ WIĘCEJ


KINO MÓWI: e-MŁODOŚĆ - 17 DZIEWCZYN

Maksymilian Cegielski rozmawia z Alicją Długołęcką, edukatorką seksualną i Anią Bielak, dziennikarką filmową o filmie prezentowanym na festiwalu w Cannes pt. "17 dziewczyn". M.C. Zacznijmy od pytania podstawowego:...

CZYTAJ WIĘCEJ


KINO MÓWI: e-MŁODOŚĆ - SIOSTRA

Maksymilian Cegielski rozmawia z Anitą Zuchorą, niezależną dziennikarką i Michałem Zygmuntem, niezależnym dziennikarzem i pisarzem o filmie "Siostra", pokazywanym w cyklu "Kino Mówi: e-Młodość". M.C. Witam was...

CZYTAJ WIĘCEJ


ARCHIWUM WYWIADÓW


szukana fraza

2013

  • październik
  • wrzesień
  • sierpień
  • czerwiec
  • maj
  • kwiecień
  • marzec
  • styczeń

2012

  • grudzień
  • listopad
  • październik
  • wrzesień
  • marzec
  • styczeń


NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

Kino Mówi: Aktor – Co się wydarzyło w Madison County

Maksymilian Cegielski rozmawia na temat roli Meryl Streep w filmie "Co się wydarzyło w Madison County", nagrodzonej Złotym Globem i nominacją do Oscara, z Joanną Szczepkowską, aktorką teatralną i filmową, oraz z Joanną...

Kino Mówi: Aktor – Aż poleje się krew

Maksymilian Cegielski rozmawia na temat oskarowej roli aktora Daniela Day-Lewisa w filmie "Aż poleje się krew" z Jackiem Poniedziałkiem, aktorem teatralnym i filmowym. M.C. Jacek Poniedziałek - aktor, który łączy...

KINO MÓWI: e-MŁODOŚĆ - 17 DZIEWCZYN

Maksymilian Cegielski rozmawia z Alicją Długołęcką, edukatorką seksualną i Anią Bielak, dziennikarką filmową o filmie prezentowanym na festiwalu w Cannes pt. "17 dziewczyn". M.C. Zacznijmy od pytania podstawowego:...



CZYTAJ TAKŻE


HOT DOC: POWRÓT NA PLAC TAHRIR

Ryszard Jaźwiński rozmawia z Przemysławem Wielgoszem, dziennikarzem, publicystą i redaktorem naczelnym polskiej edycji miesięcznika „Le Monde diplomatique” o dramatach uczestników arabskiej wiosny....


HOT DOC: PUŁAPKI ROZWOJU

Ryszard Jaźwiński rozmawia z z profesor Elżbietą Mączyńską za Szkoły Głównej Handlowej. R.J. Postęp powszechnie kojarzy nam się z nowoczesnością i dobrobytem. Po prostu z lepszym i łatwiejszym życiem...