Ale kino+
PLATFORMA 45
Ale kino+

WYWIADY

20 września 2013 r.

KINO MÓWI: e-MŁODOŚĆ - SIOSTRA

Maksymilian Cegielski rozmawia z Anitą Zuchorą, niezależną dziennikarką i Michałem Zygmuntem, niezależnym dziennikarzem i pisarzem o filmie "Siostra", pokazywanym w cyklu "Kino Mówi: e-Młodość".

M.C. Witam was serdecznie. Zanim porozmawiamy konkretnie o filmie "Siostra", czy w ogóle istnieje coś takiego, jak kino o młodzieży. Bo chyba czymś innym jest kino młodzieżowe, dla młodzieży, czymś innym jest kino o młodzieży.

M.Z. Ono jest odrębnym gatunkiem, nawet przez Anglosasów nazwanym "coming-of-age", u nas zdaje się nie ma takiego określenia, które by konkretnie ten gatunek opisywało, ja lubię używać "bildungsroman", zapożyczonego z powieści, ale to co ciekawe, to też jest określenie zaczerpnięte z języka obcego, my tego nie wiedzieć czemu nie mamy, a takich filmów powstaje oczywiście co roku bardzo wiele, przy czym moim zdaniem, to nie są filmy dla młodzieży raczej, to są bardziej filmy dla dorosłych, które w dorosłych mają budzić jakąś refleksję na temat być może własnych wyborów z czasów młodości, na temat także wyborów aktualnych, bo przecież młodość jest jakimś jednak refleksem też naszego życia obecnego. Więc to kino oczywiście istnieje i w tym kinie też istnieją bardzo różne gatunkowe podziały, bo ono też jest niejednorodne samo w sobie, my dzisiaj rozmawiamy o filmie, który jest filmem bardziej społecznym, ale też przecież są komedie tego gatunku, są filmy erotyczne tego gatunku, są nawet, można powiedzieć filmy sensacyjne tego gatunku, tak że tak. To jest bardzo wyraziste i bogate kino.

A.Z. Ja chciałabym się nie zgodzić, jeżeli można...

M.C...o, świetnie.

A.Z. Ja bym chciała się nie zgodzić, że to nie są filmy dla młodzieży. Bo ja jakby rozumiem tę ideę opowiadania o niedojrzałości i to jest fantastyczny temat i wszyscy się z nim doskonale identyfikujemy, ale myślę, że one są też dla młodzieży. Znaczy, że młodzież też się z nimi identyfikuje i ja osobiście w ogóle jestem zdania, że te radykalne filmy o młodzieży młodzież powinna oglądać.

M.C. No tak, ale chyba to jest ten problem wyobrażeń dorosłych o młodzieży, tak, no bo to że w kinie wolno ci obejrzeć film ze sceną erotyczną dopiero jak masz 18 lat jest paradoksem, bo w dzisiejszych czasach jednak większość....

A.Z...oczywiście i to jest pewna hipokryzja, kiedy mówimy w ten sposób, bo jeżeli to ma być autentyczny obraz młodzieży, to dlaczego młodzież nie miałaby się w nim zobaczyć, bez względu na to, czy tam są sceny erotyczne, czy tam są przekleństwa, czy tam są narkotyki, bo umówmy się, dla jakiejś części młodzieży, ten radykalny obraz świata, to jest ich świat...

M.Z...to jest rzeczywistość, tak...

A.Z...więc zawsze, ja na przykład miałam takie poczucie, że właściwie dzieci, młodzież, nastolatkowie powinni się w tym przeglądać.

M.Z. Zresztą będziemy mieli w tej serii film "Klip"...

M.C...dokładnie...

M.Z...który jest filmem bardzo radykalnym, pełnych bardzo ostrych scen erotycznych i nawet na końcu jest informacja, że to są sceny z użyciem fantomów narządów płciowych i tak dalej, tak że...

A.Z...no tak, ale aspirującym do pokazywania rzeczywistości.

M.Z. Tak, tak, dokładnie tak. No to jest jak najbardziej rzeczywistość bałkańska dzisiejsza, więc też taki ostry film będzie można tutaj w tej serii zobaczyć.

M.C. To będzie rzeczywiście mocne uderzenie bardzo na koniec, ale słuchajcie, czy tak naprawdę chyba podstawowym problemem we wszystkich tych filmach jest to, że pomiędzy światem dojrzewającej młodzieży, a światem dorosłych, którzy zresztą często się okazują być równie dziecinni...

A.Z...albo bardziej...

M.C...albo bardziej, jest jednak pewien rodzaj nieprzekraczalnej bariery, to znaczy, czy wy jednak pamiętacie, nie wiem, swój okres dojrzewania, czy to, co widzicie u innych to jest ten moment, kiedy tak naprawdę nie ma do końca szansy na porozumienie pomiędzy dziećmi a rodzicami?

M.Z. Ja myślę, że w naszym pokoleniu to chyba był ostatni taki moment, kiedy myśmy mieli prawdziwy bunt młodzieńczy i prawdziwą granicę pomiędzy naszym światem, a światem rodziców. No ty pokazywałaś swojemu synowi ostry film, kiedy miał lat 13, powiedziałaś oglądacie razem, jeszcze przed programem rozmawialiśmy, mecze piłkarskie, ja myślę, że to już jest bardzo reprezentatywny przykład, że ten bunt już nie istnieje...

A.Z...tak, ale to może być dowód, że ja jest em niedojrzała...

M.Z...nie, ja myślę, że to jest bardziej, no przeciwko czemu oni by się mieli buntować, tak, no jak my już słuchamy tej samej muzyki i oglądamy te same filmy, gramy już po prostu na Xboksie razem...

A.Z...ten problem chyba też polega na tym, że oni nie mają już nic swojego, bo my wszystko im zabieramy trochę...

M.Z...ale...

A.Z...i ten bunt tak naprawdę gdzieś jest potrzebny, ze właściwie oni powinni się zbuntować.

M.Z. Ja też uważam, że powinni...

A.Z...ale nie mogą...

M.Z...miejmy nadzieję, że jakiś kanał się znajdzie, ale tutaj wiesz, my rozmawiamy w kontekście takiego specyficznego filmu, jeśli chodzi o tą granicę między dorosłością a dzieciństwem, bo nasz 12 czy 13letni bohater filmu "Siostra", on jest tak naprawdę głową rodziny, on jest moim zdaniem, no, człowiekiem funkcjonalnie dorosłym. No znaczy on jest oczywiście dzieckiem z pełnymi tego konsekwencjami, ale funkcjonalnie dorosły w tym sensie, że...

A.Z... ale bierze na siebie odpowiedzialność...

M.Z...tak, musi zarabiać na dom, w bardzo specyficzny i nietypowy sposób, ale musi zarabiać na dom i tutaj nie ma tej granicy...

A.Z...i co jest ważne, w nim nie ma buntu przeciwko tej sytuacji. Znaczy że on akceptuje pozostawianie go samego, to, że on jednak musi przynieść pieniądze, które są potrzebne na podstawowe rzeczy do przeżycia i to jest też ciekawa informacja o dzieciach, ja tak pomyślałam sobie oglądając ten film, że one jednak są w stanie przystosować się do każdej sytuacji.

M.C. Chłopak zarabia w ten sposób, to możemy opowiedzieć, nie możemy zdradzić wszystkich szczegółów fabuły, ale możemy opowiedzieć że zarabia w ten sposób, że kradnie luksusowy sprzęt narciarski na stokach i tak naprawdę podstawowa opozycja tego filmu to jest ten świat gdzie on z siostrą żyje w takim pojedynczym, dziwnym bloku, na jakimś polu u podnóża gór, z którego przy pomocy kolejki liniowej wznosi się do świata bogactwa. I to chyba jest ta pierwsza taka płaszczyzna taka jednak ewidentnie społeczna, bo to jest tak, że ten "złodziejaszek" nagle burzy kompletnie ten spokój tego bogatego świata, jest takim czymś więcej niż złodziejem, jest taka jakąś nie wiem, transgresją to może nie, ale coś w tym jest...

M.Z. No on jest takim elementem niewygodnym w tym świecie, bo on im przypomina o tym, że ich piękny, wspaniały świat, no jest ufundowany jednak w jakiejś mierze na krzywdzie tych, którzy są odsunięci w cień i którzy są niewidoczni. Jest o tyle ważne myślę, bardzo istotne tutaj, że on wygląda jak oni. On się ubiera w te podkradane kurteczki, w te podkradane kombinezony, jest kompletnie nie do odróżnienia, to nie jest jakiś brudny Cygan, prawda, który jest takim abiektem, który odrzucamy od razu. Nie. On jest jednym z nich i to jest dla nich przerażające.

A.Z. Tam jest taki szczególny moment, kiedy ten angielski kucharz go pyta: "na co przeznaczasz pieniądze?", oczekując, że on kupuje sobie płyty, buty, a on mówi: "na papier toaletowy i mleko". I rzeczywiście to jest zderzenie z taką rzeczywistością, w której strasznie trudno jest ocenić jego działanie, bo jeżeli on nie ma pieniędzy na tak podstawowe rzeczy, to nagle to złodziejstwo przestaje być takie jednoznaczne, znaczy nam też jest trudno to ocenić.

M.Z. I to zresztą jest ważne, co powiedziałeś, że no cały czas jest się przeciwko czemu buntować, oczywiście, ja nie twierdziłem, że nie, nie ma, to jest najlepszy dowód, ze jest, bo słuchajcie, to jest film produkcji szwajcarskiej, akcja filmu toczy się w Szwajcarii...

A.Z...w bogatym kraju...

M.Z...i to była, ja ten film widziałem rok temu na festiwalu "Nowe horyzonty". Był tam pokazywany bodaj w konkursowej sekcji. Pamiętam, że po tym filmie było bardzo wiele rozmów, właśnie ludzie mówili: "kurczę, Szwajcaria, a po prostu taka bieda". I rzeczywiście. No nawet w takim wydawałoby się bogatym kraju żyją ludzie, którzy no funkcjonują na poziomie mniej więcej polskiego upadłego PGR-u, bo oni mniej więcej na tym poziomie ekonomicznym żyją, to jest taki naprawdę podklasa, jak to się niezbyt przyjemnie mówi.

A.Z. Tam jest jeszcze jedna rzecz, która mnie zastanawiała. Bo jedna rzecz to jest to, że oni są biedni, ale druga rzecz to jest to, ze oni są zapomniani. Że jakby nikt nie interesuje się tą rodziną, nikt się nie interesuje tym co się dzieje z tym chłopcem.

M.C. Ale jeszcze wracając na chwilę do tej formy, tak, że my jakby obawiamy się tego jakiegoś "brudnego złodziejaszka", a nie obawiamy się kogoś, kto wygląda tak, jak my. To jest wyraźnie zaznaczone, że on się przebiera za tego bogatego, prawda, i w związku z tym...

M.Z...ale kiedy zostaje wykryty, no to się spotyka z gwałtownym, po prostu irracjonalnym wręcz atakiem agresji. I to jest dla mnie bardzo ważna scena w tym filmie, to znaczy, no bo właśnie to pokazuje, że, no jak bardzo, to takie grzeczne, mieszczańskie, bogate społeczeństwo, jak bardzo jego konwencje są kruche.

A.Z. Ale też jak oni się boją utraty swego komfortu.

M.Z. Tak. Dokładnie tak. To jest wyraz panicznego strachu, wobec tego bardzo kruchego komfortu, który w dzisiejszych, kryzysowych czasach się rozsypuje. No bo to nie ukrywajmy, no żaden film nie powstaje w społecznej, kulturowej próżni. To jest film który powstał bodaj dwa lata temu, więc to jest film który powstał w apogeum kryzysu i on w dużej mierze o tym kryzysie też opowiada, który w tej chwili przeżywamy, poza tym, że oczywiście jest obyczajową historią, na takim prostym, fabularnym planie, z bardzo ciekawymi zwrotami akcji, o których jak już powiedzieliśmy niczego nie mówimy, żeby państwu nie zepsuć przyjemności, ale warto oglądnać, bo tutaj nie wszystko jest takie, jak się wydaje, tutaj warto się uważnie na tym filmie skupić.

M.C. Jak to jest z kolei psychologicznie właśnie. To znaczy mamy tą starszą siostrę, która co chwila się pojawia z innym chłopakiem, znika na całe dnie, i czy to jest właśnie tak, że ten chłopiec, czy to jest tak, że te dzieci, te prawie nastolatki, zostają zmuszone do tego bycia dorosłym, ale one w pewnym sensie chcą być dorosłe też, czy one są tylko zmuszone? To znaczy, czy jednak dojrzewanie nie polega na tym, że chcemy być dorośli?

A.Z. Mi się wydaje, że oczywiście, ten bohater jest zmuszony do tego, co robi, ale wydaje mi się, że on też chce zasłużyć na coś, że on chce być doceniony, że chce tak wyrażać swoje przywiązanie i zasłużyć na miłość.

M.C. Właśnie. Zasłużyć na miłość i to w ogóle w tych wszystkich filmach o młodzieży to jest strasznie ważny wątek. Znaczy to są te rozpaczliwe próby jednak znalezienia czułości i miłości, których świat odmawia...

M.Z...właśnie zwykle to jest erotyczna miłość, tu akurat nie....

M.C...tak, tu nie, bo...

M.Z...tutaj jest po prostu, tu chodzi o taką rodzicielska wręcz miłość, on właściwie też szuka matki cały czas.

M.C. Cały czas szuka matki, i cały czas próbuje ją w pewnym sensie kupić bo też trzeba jednak o jednej rzeczy powiedzieć, że on te zdobyte pieniądze, on też właśnie chce przy ich pomocy zdobyć sobie miłość, pozycje, i jest taka niesamowita scena, którą możemy zdradzić, kiedy on jakby płaci za to, że będzie mógł spać z tą siostrą, nie erotycznie, spać, przytulać się do niej, tak, i to jest też, i też ona się staje trochę taką upadłą jakąś królewną śnieżką w pewnym sensie, jakąś taką upadłą księżniczką, ale to już pozostawiamy naszym widzom do oglądania, dziękuję wam bardzo za spotkanie.

Odsłon: 3050

Kolejne strony: << >>


POZOSTAŁE WYWIADY

KINO MÓWI: e-MŁODOŚĆ - PRAGNIENIE MIŁOŚCI

Maksymilian Cegielski rozmawia z Anią Bielak, dziennikarką filmową i Ulą Lipińską, również krytyczką filmową o meksykańskim filmie "Pragnienie miłości", kandydacie do Oscara, filmie nagrodzonym w Cannes i San...

CZYTAJ WIĘCEJ


KINO MÓWI: e-MŁODOŚĆ - 17 DZIEWCZYN

Maksymilian Cegielski rozmawia z Alicją Długołęcką, edukatorką seksualną i Anią Bielak, dziennikarką filmową o filmie prezentowanym na festiwalu w Cannes pt. "17 dziewczyn". M.C. Zacznijmy od pytania podstawowego:...

CZYTAJ WIĘCEJ


KINO MÓWI: AZJA - TAJEMNICA

Maksymilian Cegielski rozmawia z Januszem Wróblewskim z tygodnika "Polityka" i Bartoszem Żurawieckim z miesięcznika "Kino" o kinie azjatyckim. M.C. Witam państwa i zapraszam w sierpniowe czwartki na cykl " Kino Mówi...

CZYTAJ WIĘCEJ


ARCHIWUM WYWIADÓW


szukana fraza

2013

  • październik
  • wrzesień
  • sierpień
  • czerwiec
  • maj
  • kwiecień
  • marzec
  • styczeń

2012

  • grudzień
  • listopad
  • październik
  • wrzesień
  • marzec
  • styczeń


NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

Kino Mówi: Aktor – Co się wydarzyło w Madison County

Maksymilian Cegielski rozmawia na temat roli Meryl Streep w filmie "Co się wydarzyło w Madison County", nagrodzonej Złotym Globem i nominacją do Oscara, z Joanną Szczepkowską, aktorką teatralną i filmową, oraz z Joanną...

Kino Mówi: Aktor – Aż poleje się krew

Maksymilian Cegielski rozmawia na temat oskarowej roli aktora Daniela Day-Lewisa w filmie "Aż poleje się krew" z Jackiem Poniedziałkiem, aktorem teatralnym i filmowym. M.C. Jacek Poniedziałek - aktor, który łączy...

KINO MÓWI: e-MŁODOŚĆ - 17 DZIEWCZYN

Maksymilian Cegielski rozmawia z Alicją Długołęcką, edukatorką seksualną i Anią Bielak, dziennikarką filmową o filmie prezentowanym na festiwalu w Cannes pt. "17 dziewczyn". M.C. Zacznijmy od pytania podstawowego:...



CZYTAJ TAKŻE


HOT DOC: POWRÓT NA PLAC TAHRIR

Ryszard Jaźwiński rozmawia z Przemysławem Wielgoszem, dziennikarzem, publicystą i redaktorem naczelnym polskiej edycji miesięcznika „Le Monde diplomatique” o dramatach uczestników arabskiej wiosny....


HOT DOC: PUŁAPKI ROZWOJU

Ryszard Jaźwiński rozmawia z z profesor Elżbietą Mączyńską za Szkoły Głównej Handlowej. R.J. Postęp powszechnie kojarzy nam się z nowoczesnością i dobrobytem. Po prostu z lepszym i łatwiejszym życiem...