Ale kino+
CYKL OBCY - W PONIEDZIAŁKI
NEWSY FILMOWE. "Bejbi Blues" jak "Galerianki" [polski box office]

NEWSY

"Bejbi Blues" jak "Galerianki" [polski box office]

Trwa dominacja "Hobbita". Obraz Petera Jacksona podczas minionego weekendu zgromadził ponad 250 tysięcy widzów. Znakomicie zaprezentowała się jednak również polska produkcja "Bejbi Blues", którą na starcie obejrzało blisko 130 tysięcy osób.

Cofnijmy się o trzy lata. Pod koniec września 2009 roku w polskich kinach pojawił się obraz zatytułowany "Galerianki". Film Katarzyny Rosłaniec miał na koncie kilka znaczących wyróżnień (m.in. zwycięstwo na festiwalu Młodzi i Film w Koszalinie oraz nagroda za najlepszy debiut w Gdyni), ale nie była to żadna przepustka do frekwencyjnego sukcesu w kinach. Tak się przynajmniej mogło wydawać. Tym bardziej, że "Galerianki" trafiły na ekrany kin tylko w 46 kopiach i nie były wyświetlane w jednej z sieci multipleksów. Tymczasem...

Podczas premierowego weekendu obraz Katarzyny Rosłaniec sprawił bardzo dużą niespodziankę gromadząc w kinach 64 tysiące widzów przy kapitalnej średniej na kopię (1 392 osoby). "Galerianki" znalazły się na szczycie weekendowego box office'u, co więcej, na samym szczycie utrzymywały się jeszcze przez dwa tygodnie. W czasie drugiego weekendu wyświetlania polska produkcja zanotowała 17% wzrost popularności (75,2 tysiąca widzów), a podczas trzeciego zebrała jeszcze 70,3 tysiąca widzów. Tym samym "Galerianki" stały się największą niespodzianką 2009 roku, a może i ostatnich kilku lat. W sumie film Katarzyny Rosłaniec obejrzało ponad 550 tysięcy widzów.

Tak dużej widowni polska "młodzieżowa" produkcja dawno nie miała. I wydaje się, że bez "Galerianek" sukces "Sali samobójców" z 2011 roku nie byłby aż tak duży (film ten zebrał ponad 820 tysięcy osób).

"Bejbi Blues" przed premierą miał oczywiście inny status niż "Galerianki". Oczekiwania były już całkiem spore, a dystrybutor nie bał się konfrontacji z "Hobbitem", który w wielu multipleksach wyświetlany był w co drugiej sali. Odważna decyzja okazała się słuszna, bo obraz Katarzyny Rosłaniec znalazł siebie w kinach nadspodziewanie dużo miejsca (a pokazywany jest w sile 140 kopii). "Bejbi Blues" w ciągu trzech pierwszych dni wyświetlania zgromadził bowiem 129 734 widzów (druga pozycja). Niemal równo dwa razy więcej niż "Galerianki". Wydaje się jednak, że w przeciwieństwie do filmu z 2009 roku "Bejbi Blues" będzie się sprzedawał jak większość produkcji. Czyli, że w kolejnych tygodniach wyświetlania będzie notował spadki popularności. Pytanie, jak duże...?

Polska produkcja nie mogła oczywiście zagrozić superprodukcji Petera Jacksona (pierwsza pozycja), nawet jeśli ta w czasie drugiego weekendu wyświetlania zanotowała 53% spadek frekwencji. Oczywiście w kontekście gigantycznego otwarcia (547 tysięcy sprzedanych biletów - 4. rezultat po 1989 roku) takiego właśnie spadku należało się spodziewać. I tak od piątku do niedzieli "Hobbit: Niezwykła podróż" zgromadził jeszcze 258 789 widzów. W sumie na koncie filmu Petera Jacksona znajduje się 1,38 miliona osób. Co to oznacza w kontekście trzech części "Władcy Pierścieni"?

Wszystko wskazuje na to, że "Hobbit: Niezwykła podróż" zgromadzi ponad 2 miliony widzów i pokona zarówno "Władcę Pierścieni: Dwie Wieże" (1,78 miliona osób), jak i "Władcę Pierścieni: Powrót Króla" (2,09 miliona osób). Po prawdzie, trudno było oczekiwać czegoś więcej... Poza zasięgiem wydaje być "Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia", który zebrał 2,52 miliona osób.

Po drugim weekendzie wyświetlania "Dwie Wieże" miały na koncie 994 tysiące widzów (weekend - 241,9 tysiąca sprzedanych biletów), "Powrót Króla" zebrał 1,04 miliona widzów (weekend - 292,5 tysiąca osób). "Hobbit" legitymuje się również lepszym wynikiem niż "Drużyna Pierścienia" (1,16 miliona sprzedanych biletów), ale pierwsza część trylogii w czasie drugiego weekendu zebrała jeszcze 373 tysiące widzów.

Wysoka frekwencja na filmie Petera Jacksona i Katarzyny Rosłaniec sprawiła, że widownia podczas pierwszego weekendu 2013 roku była bardzo dobra. W kasach kin zostało sprzedanych blisko 550 tysięcy biletów (tradycyjnie styczeń jest bardzo dobry dla polskich kin). Niemniej w ubiegłym sezonie start był bardziej okazały. Lider "Kot w butach" osiągnął podobny rezultat jak teraz "Hobbit", polska produkcja "W ciemności" uzyskała niemal identyczny wynik, co "Bejbi Blues". Zabrakło jednak drugiej mocnej hollywoodzkiej premiery, którą w 2012 roku stał się "Sherlock Holmes: Gra cieni" (190,3 tysiąca sprzedanych biletów).

Natomiast trzeci najpopularniejszy tytuł minionego weekendu zebrał jedynie 59 973 widzów. Tym filmem są "Strażnicy marzeń". Animacja wytwórni DreamWorks na pewno uzyskałaby podczas oficjalnie premierowego weekendu lepszy wynik, gdyby od niemal miesiąca nie była pokazywana w kinach na tzw. przedpremierowych pokazach. Na pewno jednak nie byłby to spektakularny rezultat. Przez grudzień (w tym, w czasie Mikołajek) obraz zebrał 80 tysięcy widzów. W sumie więc na koncie posiada 139,2 tysiąca osób. Niezły wynik, choć bez wątpienia nie jest to ten rodzaj animacji, którą nasi mali widzowie lubą najbardziej...

Trzecią i ostatnią premiera pierwszego weekendu 2013 roku, która wywalczyła sobie miejsce w czołowej dziesiątce była "Pokusa". Obraz z niezwykła rolą Nicole Kidman (nominacja do Złotego Globu) zgromadził 8 012 widzów (dziewiąta pozycja), co przy małej liczbie kopii (jedynie 25 sztuk), daje niezłą średnią na kopię. Dużo lepszą od średniej "Piły mechanicznej 3D", która w Stanach zaprezentowała się bardzo solidnie, a w Polsce na 35 kopiach zebrała jedynie 6 995 osób. Ponadto "Pragnienie miłości" na 14 kopiach zgromadziło 1 307 widzów, "Jackpot" (7 kopii) - 1 783 widzów, zaś "Cztery słońca" (6 kopii) - blisko tysiąc widzów.

W tym tygodniu w polskich kinach liczyły się tylko trzy tytuły. Czwarty na liście "Gambit, czyli jak ograć króla" zebrał 13 345 widzów i był to ostatni obraz, który podczas minionego weekendu przekroczył pułap 10 tysięcy osób.

Pełną pierwszą dziesiątkę zestawienia polskiego box office'u znajdziecie tutaj.

Na podstawie liczb z www.boxoffice.pl

Premiery nadchodzącego weekendu: "Życie Pi 3D" - przebojowa ekranizacja powieści Yanna Martela w reżyserii Anga Lee; "Sęp" - mroczny thriller rodzimej produkcji; "Jack Reacher: Jednym strzałem" - sensacyjna produkcja z Tomem Cruise'em; "Wyszłam za mąż, zaraz wracam" - francuska komedia romantyczna; "Prawie jak gladiator" - animacja; "Holy Motors" - Nagroda Młodych w Cannes i Srebrna Żaba na Camerimage; "Klip" - serbska produkcja; "Manipulacja" - thriller.

9 stycznia 2013, PN

© Stopklatka Sp. z o.o.


SZUKAJ NEWSA

rok
miesiąc
słowa kluczowe


NEWSY



PREMIERY