Ale kino+
PLATFORMA 45
NEWSY FILMOWE. Polski box office. Porażka Wolverine'a

NEWSY

Polski box office. Porażka Wolverine'a

Polski box office. Porażka Wolverine'a

Świąteczny majowy weekend plus słoneczna pogoda kontra pierwsza hollywoodzka produkcja letniego sezonu plus kilka innych niezłych filmów. Nie było sensacji. W kinach bardzo niska frekwencja i porażka premierowych tytułów.

"X-Men Geneza: Wolverine", atrakcyjna produkcja z Julią Roberts i Clive'em Owenem, niezły horror oraz popularna w Stanach familijna produkcja. Żaden z tych filmów nie był w stanie podczas minionego weekendu uzyskać dobrego wyniku. W sumie od pierwszego do trzeciego maja zjawiło się w kinach jedynie 214,6 tysiąca osób. W tym roku niższa frekwencja było tylko podczas wielkanocnego weekendu.

Na całym świecie "X-Men Geneza: Wolverine" w ciągu tygodnia zarobi blisko 200 milionów dolarów. W Polsce podzielił los wielu prestiżowych ekranizacji komiksów, które na starcie nie są w stanie zgromadzić więcej niż skromne 30 - 40 tysięcy widzów. Obraz Gavina Hooda (reżysera "W pustyni i w puszczy"...) w czasie trzech pierwszych dni wyświetlania obejrzało 34 002 osoby. Wraz z czwartkowymi przedpremierowymi pokazami na jego koncie znajduje się 41,1 tysiąca widzów. Weekendowy rezultat wystarczył jednak do zajęcia w tym tygodniu pierwszego miejsca.

Otwarcie "X-Men Geneza: Wolverine" jest więc kolejną bolesną porażką hollywoodzkiej ekranizacji komiksu w naszym kraju. Przypomnijmy, że do tej pory tylko trzem filmom inspirowanym komiksem udało się w polskich kinach na starcie zgromadzić ponad 100 tysięcy widzów ("300", "Asterix na Olimpiadzie" oraz "Mroczny rycerz"). Blisko stutysięcznego pułapu był przed dwoma laty "Spider-Man 3" (92,4 tysiąca sprzedanych biletów). Warto zwrócić uwagę, że trzecia część przygód Spider-Mana pojawiła się w kinach podczas pierwszego weekendu maja.

W bieżącym sezonie mieliśmy już w kinach jedną wysokobudżetową ekranizację komiksu. "Watchmen. Strażnicy" zebrali na starcie 34,5 tysiąca osób. Podczas drugiego weekendu zanotowali duży spadek popularności (54%) i wiadomo już było, że szczytem możliwości będzie dla nich zgromadzenie 100 tysięcy widzów. Wydaje się, że "X-Men Geneza: Wolverine" stać na trochę lepszy wynik. Dodajmy jednak, że niewiele lepszy.

Jeżeli chodzi o produkcje z serii "X-Men" to najpopularniejszym filmem pozostanie pierwsza część, którą w 2000 roku obejrzało 165,9 tysiąca osób. Wówczas uznano to za dość słaby wynik. Tymczasem dwa lata później "X-Men 2" nie osiągnął nawet stutysięcznego pułapu (99,8 tysiąca sprzedanych biletów). Na starcie - w czasie pierwszego weekendu maja - zgromadził 28,8 tysiąca osób. "X-Men: Ostatni bastion" (premiera 26 maja 2006 roku) na starcie zaprezentował się niewiele lepiej 33,8 tysiąca widzów, a w sumie także "rozbił się" o stutysięczny pułap.

Pewną nadzieję dla filmu Gavina Hooda jest dość solidna średnia na kopię (618 osób). Dla porównania, pozostałe premiery minionego weekendu nie były w stanie zebrać nawet 250 osób na kopię (nie licząc filmu "Obywatel Havel", który na 3 kopiach zgromadził 1 145 widzów). Są to więc niewiele znaczące wyniki.

"Górę Czarownic" w ciągu trzech pierwszych dni wyświetlania obejrzało 17 918 widzów (czwarte miejsce). Po 4 dniach na jej koncie znajduje się 18,9 tysiąca osób. "Gra dla dwojga" nie zainteresowała ani pań (Clive Owen), ani panów (Julia Roberts). Podczas premierowego jedynie 11 738 widzów (szóste miejsce), a po 4 dniach - 14,1 tysiąca sprzedanych biletów. Dwie ostatnie premiery minionego weekendu osiągnęły średnią na kopię poniżej 100 osób. Bardzo solidny film grozy "30 dni mroku", oparty na komiksie (premiera w Stanach w listopadzie 2007 roku....) obejrzało 11 206 widzów (dziewiąte miejsce). W sumie - 16,3 tysiąca sprzedanych biletów. Animowana "Arka Noego" na 72 kopiach zgromadziła zaledwie 3 949 osób.

Pierwszy majowy weekend nie wyrządził natomiast większych szkód filmowi Woody'ego Allena. "Vicky Cristina Barcelona" zanotowała dzisiaj jedynie 34% spadek popularności, czyli mniej niż przed tygodniem (42%). I tak podczas trzeciego weekendu jej konto powiększyło się o 31 463 widzów (druga pozycja). Z dużą satysfakcją możemy już stwierdzić, że obraz Allena będzie najpopularniejszą kwietniową premiera bieżącego sezonu. "Vicky Cristina Barcelona" zgromadziła bowiem 239,5 tysiąca osób. Na razie więcej widzów na koncie posiada jeszcze "Szybko i wściekle" (253,7 tysiąca sprzedanych biletów), ale podczas minionego weekendu Vin Diesel zebrał już tylko 6 460 widzów (dziesiąta pozycja) po 51% spadku frekwencji.

Dość dobrze w czasie majowego weekendu poradził też sobie obraz "Hannah Montana. Film" (drugie miejsce - 24 322 widzów). W sumie młodzieżową produkcję w polskich kinach obejrzało 189,3 tysiąca osób.

W tym tygodniu na uwagę zasługuje jeszcze "dzielna" postawa "Tataraku". Podczas drugiego weekendu film Andrzeja Wajdy zanotował jedynie 29% spadek popularności. "Tatarak" zgromadził dzisiaj 11 457 widzów (siódma pozycja) i jest szansa, że za tydzień zachowa miejsce w czołowej dziesiątce. Tak czy inaczej po 10 dniach wynik niestety skromny - 40,6 tysiąca sprzedanych biletów.

Pierwszą dziesiątkę zestawienia polskiego box office'u znajdziecie tutaj.

Premiery najbliższego weekendu: "Star Trek" - czy podzieli los Wolverine'a?; "17 Again" - młodzieżowa komedia (w głównej roli gwiazda "High School Musical"); "Wino truskawkowe" - polsko-słowacka produkcja; "Kobieta w Berlinie" - film z muzyką Zbigniewa Preisnera realizowany m.in. we Wrocławiu.

6 maja 2009, Redakcja. Na podstawie liczb z www.boxoffice.pl

© Stopklatka Sp. z o.o.


SZUKAJ NEWSA

rok
miesiąc
słowa kluczowe


NEWSY



PREMIERY