Ale kino+
PLATFORMA 45
Film. 4 MIESIĄCE, 3 TYGODNIE I 2 DNI

4 MIESIĄCE, 3 TYGODNIE I 2 DNI

4 luni, 3 saptamâni si 2 zile
dramat, Rumunia, 2007, 108 min.
reżyseria: Cristian Mungiu
obsada: Alexandru Potocean, Anamaria Marinca, Laura Vasiliu, Vlad Ivanov
Premiera w Ale kino+: 18.02.2011 r.
5.00
343
10 głosy | 19 miejsce w rankingu
4 MIESIĄCE, 3 TYGODNIE I 2 DNI
1
2

Nagrodzony Złotą Palmą w Cannes kolejny inspirujący świeżością głos współczesnego rumuńskiego kina.

Rumunia, ostatnie lata panowania Nicolae Ceausescu. Studentki i przyjaciółki - Otilia (Anamaria Marinca) i Gabita (Laura Vasiliu) - dzielą pokój ponurego akademika w Bukareszcie. Pomimo wszechobecnej atmosfery beznadziei i przygnębiającej ulicznej szarości właściwej życiu w totalitarnym systemie, dziewczyny nie tracą pogody ducha z nadzieją spoglądając w przyszłość. Sytuacja komplikuje się, gdy Gabita zachodzi w niechcianą ciążę. Z obawy przed reakcją rodziców i otoczenia, mając przed sobą perspektywę samotnego wychowywania dziecka, podejmuje niełatwą decyzję o aborcji. Z pomocą w przeprowadzeniu nielegalnego zabiegu przychodzi jej pragmatyczna współlokatorka, która aranżuje spotkanie z tajemniczym panem Bebe (Vlad Ivanov). Sprowadzony do wynajętego hotelowego pokoiku doktor nie chce pieniędzy za przeprowadzenie zabiegu. Zamiast tego składa dziewczynom niedwuznaczną propozycję.

Otwarty na rozmaite interpretacje "4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni" CRISTIANA MUNGIU to kolejny inspirujący świeżością spojrzenia głos współczesnego rumuńskiego kina. W 2005 roku największą sensacją Cannes był film Cristi Puiu "Śmierć pana Lazarescu". Rok później "12:08 na wschód od Bukaresztu" Corneliu Porumboiu został wyróżniony Złotą Kamerą jako najlepszy debiut fabularny. Film Mungiu można śmiało nazwać kontynuacją nowej rumuńskiej fali. "To wszystko wydaje mi się bajką. Rok temu nie mieliśmy nawet pomysłu na ten projekt, sześć miesięcy temu nie mieliśmy pieniędzy, aby go zrealizować, w końcu nie marzyliśmy, aby znaleźć się w którymkolwiek konkursie w Cannes" - nie ukrywał zaskoczenia po zdobyciu Złotej Palmy Cristian Mungiu. Błyskotliwy obraz rumuńskiego twórcy okazał się największą sensacją sezonu 2007. Poza najważniejszym wyróżnieniem w Cannes zdobył prestiżową Europejską Nagrodę Filmową, a także nagrodę FIPRESCI, organizacji zrzeszającej krytyków filmowych. Zrealizowana kosztem zaledwie 600 tys. euro skromna historia dwóch kobiet z poświęceniem radzących sobie z przeciwnościami losu jest w zgodnej opinii krytyków czymś więcej niż doraźnym głosem w debacie o aborcji i komunizmie. Tadeusz Sobolewski z "Gazety Wyborczej" pisał o dziele Mungiu: "Ten film, opowiedziany w estetyce dokumentu z precyzją thrillera, został zrobiony nie po to, żeby krytykować komunizm. Wszędzie na świecie bieda i brak wolności rodzą moralne znieczulenie. Nie da się też sprowadzić tego do politycznego "głosu w sprawie aborcji". Nie ma w nim żadnej tezy. Wartość filmu Mungiu polega na tym, że pozostajemy w pełnej solidarności z bohaterką, Otilią. Ta dziewczyna, pomagając koleżance, zaczyna sobie uświadamiać, jak wygląda jej własne życie. Mała tragedia, która staje się udziałem obu dziewcząt, wymaga zabicia w sobie uczuć, aby pod koniec dnia móc przejść nad wszystkim do porządku dziennego". Podobnie na "4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni" patrzy sam reżyser: "Nie chciałem zrobić filmu o aborcji ani o komunizmie. Myślę, że ten film mówi o czymś więcej. Aborcja to dobry przykład wpływu, jaki wywierały na nas propaganda i edukacja, nawet jeśli wówczas nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy".

Do sukcesu filmu przyczyniło się perfekcyjne dobranie odtwórców głównych ról. Tworząc postać pana Bebe reżyser od początku myślał o Vladzie Ivanovie, z którym rok wcześniej pracował przy telewizyjnej reklamie i był pod wrażeniem jego profesjonalizmu. Laura Vasiliu, czyli filmowa Gabita miała wystąpić już w debiutanckim "Zachodzie" Mungiu w 2002 roku. Najbardziej spontanicznie została zaangażowana Anamaria Marinca, wyróżniona wcześniej BAFTĄ za wstrząsający telewizyjny "Żywy towar". Na jej barkach spoczął ciężar odpowiedzialności za film Mungiu, tymczasem angaż dostała zaledwie tydzień przed rozpoczęciem zdjęć. Opowiedziana historia, jedna z wielu podobnych, jakie rozegrały się w Rumunii po zakazie aborcji wprowadzonym w 1966 roku, rozegrała się naprawdę. Zasłyszana od znajomych, ponad 15 lat tkwiła w głowie reżysera, zanim doczekała się realizacji w ramach projektu "Memories from the Golden Age", mającego na celu przybliżenie absurdalnych czasów komunizmu nie bezpośrednio, lecz przez indywidualne ludzkie doświadczenia.




SERIALE

Platforma 45

Jedna ekipa i jeden zabójca. Na dwa dni przed Bożym Narodzeniem, Andrea...


Detektyw Staffe. Mroczne zbrodnie

Detektyw Will Wagstaffe próbuje rozwikłać sprawę brutalnych morderstw. Ktoś...


Co kryje prawda

Serial powstały z inicjatywy Leifa GW Perssona, najbardziej rozpoznawalnego...


Grzechy przeszłości

Historia trzech sióstr, opiekujących się ukochanym ojcem w walijskim serialu kryminalnym.