Ale kino+
Kino Mówi: Norma
Film. 9. kompania

9. kompania

9-ja Rota
dramat wojenny, Rosja/Ukraina, 2005, 102 min.
reżyseria: Fiodor Bondarchuk
obsada: Aleksei Czadov, Aryom Mikhalkov, Fiodor Bondarchuk, Ivan Kokorin, Konstantin Kryukov, Michail Porechenkov, Michail Yevlanov
Premiera w Ale kino+: 4.09.2017 r.
343
9. kompania

Rok przed zakończeniem wojny w Afganistanie grupa młodych ludzi z różnych środowisk trafia do jednostki specjalnej radzieckiej armii.

Twardziel Chochoł (Fiodor Bondarchuk), wrażliwy romantyk Vorobiej (Aleksej Czadov), Rjaba (Michail Yevlanov), Czugun (Iwan Kokorin), malarz Gioconda (Konstantin Kryukov) oraz Stas (Aryom Mikhalkov) przechodzą twarde szkolenie. Pod dowództwem sierżanta Dygało (Michail Poreczenkov) uczą się, jak przetrwać, pokonać wroga i własne słabości. Prowadzący treningi nie pozostawiają im złudzeń: "W Afganistanie jeszcze nikt nie wygrał" - powtarzają. Młodzi żołnierze narzekają na warunki szkolenia, jednak w momencie podejmowania decyzji o wyjeździe na front żaden nie wraca do domu. Jako tytułowa 9. kompania zostają przetransportowani do Afganistanu i wyznaczeni do obrony wzgórza 3234. Warunki są ekstremalne, a zadanie trudne, bo przeciwnik jest znakomicie przygotowany do walki na tym terenie. Ataki afgańskich partyzantów dziesiątkują oddział. Zdesperowani żołnierze błagają dowództwo o pomoc. Ta jednak nie nadchodzi. Tymczasem z poświęceniem walczą o utrzymanie wzgórza, nie wiedząc, że wojna się już skończyła.

"9. kompania" to reżyserski debiut rosyjskiego aktora, scenarzysty i producenta FIODORA BONDARCHUKA, członka jednej z najbardziej znanych w Rosji rodzin filmowych. Jego matka, Irina Skobcewa, była znaną aktorką, ojciec, Siergej Bondarchuk, to z kolei wybitny reżyser i aktor, autor m.in. "Wojny i pokoju" czy "Losu człowieka". Fiodor wzorem ojca zadebiutował w kinie filmem wojennym. Jest również jego producentem i odtwórcą jednej z głównych ról: Chochoła - zblazowanego, cynicznego dowódcy, który widzi swoją przyszłość jedynie w alkoholowym delirium. Początkowo rolę tę miał zagrać Nikolaj Fomenko, który zrezygnował tuż przed rozpoczęciem zdjęć. Wybrany na jego zastępcę Władimir Maszkow poprosił o odłożenie zdjęć o 10 dni, aby skończyć pracę nad innym filmem. Ze względu na wysoki budżet produkcji nie było to możliwe i Fiodor Bondarczuk musiał wreszcie sam zagrać Chochoła. "Chciałem zrobić ważny film o wojnie, który odnosiłby się do mojego pokolenia. Nie interesowały mnie uwarunkowania polityczne, ale motywacja kierująca żołnierzami. Ten film nie opowiada o tym, jak mój kraj przegrał wojnę, ale o tym, jak ci chłopcy wygrali własną wewnętrzną bitwę, która rozgrywała się w każdym z nich" - mówi o swoim pomyśle na film reżyser. Bondarczuk oparł się na faktach: "Bohaterowie filmu są moimi rówieśnikami, ludźmi schwytanymi w wojskowy system, który zrobił z nich mięso armatnie. Właściwie traktuje ich jak zwierzęta" - mówił w jednym z wywiadów. "Historia 9. kompanii jest wyjątkowa. Był to jeden z pierwszych oddziałów przysłanych do Afganistanu, którym dowodziłem. Aż do końca wojny posyłana była na najtrudniejsze misje w najniebezpieczniejsze miejsca" - relacjonuje pułkownik Walery Wostrotin, dowódca 345 Brygady Spadochronowej.

Przed rozpoczęciem zdjęć aktorzy spotykali się z weteranami afgańskiej wojny, żołnierzami legendarnej 9. kompanii. "Eh, dzieci, was powinno się zaciągnąć do armii przynajmniej na trzy miesiące. Wtedy bylibyście przygotowani do zdjęć" - ironizowali ponoć żołnierze. Rekordowy jak na Rosję budżet filmu wyniósł 9 milionów dolarów. Najdroższą sceną - kosztowała 450 tysięcy dolarów - okazała się eksplozja samolotu filmowana przez 17 dni, najbardziej skomplikowaną zaś - wysadzenie w powietrze afgańskiej wioski, która zajmowała teren około 2 hektarów i była budowana przez 4 miesiące. Z powodu złych warunków atmosferycznych zdjęcia eksplozji z użyciem 9 ton materiałów wybuchowych i 7 kilometrów przewodów przesunięto. "9 kompania" jest drugim rosyjskim filmem po "Waterloo" Siergieja Bondarczuka z 1970 roku, w którym korzystano z najnowocześniejszych urządzeń brytyjskiego Pinewood Shepperton Studios, gdzie powstawały takie filmy, jak: "Helikopter w ogniu" czy "Charlie i fabryka czekolady". Reżyser dźwięku Kirył Wasilenko pojechał na Ukrainę, gdzie nagrał 20 godzin efektów dźwiękowych, w tym odgłosów strzelania, samolotów, helikopterów, czołgów i różnych wybuchów. Trzej specjaliści w Moskwie koncentrowali się tymczasem na dźwiękach atmosferycznych i dialogach, a wszystkie efekty specjalne zostały stworzone w Sankt Petersburgu. Kontrolę nad zgodnością i jakością dźwięku i obrazu sprawowało przez Internet studio w Londynie.




SERIALE

Niewinny

Czy David Collins naprawdę jest niewinny?


Kto zabił Kiri?

Kłamstwo, wstyd, poczucie winy i szeroki rozgłos. Kto stoi za porwaniem...


Zmowa milczenia

8 kłamstw, które wstrząsnęły życiem przygranicznego miasteczka.


Miniaturzystka

Miłość, pożądanie, zdrada i mroczne sekrety bogatych kupców w XVII-wiecznym Amsterdamie.