Ale kino+
alekino+
Film. BABILON NOLLYWOOD

BABILON NOLLYWOOD

Nollywood Babylon
dokumentalny, Kanada, 2008, 53 min.
reżyseria: Ben Addelman, Samir Mallal

Premiera w Ale kino+: 14.11.2010 r.
4.00
343
4 głosy | 713 miejsce w rankingu
BABILON NOLLYWOOD

W nominowanym do Nagrody Głównej na festiwalu Sundance filmie dokumentaliści Samir Mallal i Ben Addelman zabierają widzów w podróż do Nigerii. Czeka tam na nich Nollywood, trzeci co do wielkości przemysł filmowy na świecie. Nowe nigeryjskie kino jest takie, jak największa metropolia kraju - Lagos. To kino tętniące gorączkowym rytmem, spontaniczne, improwizowane, pełne nieokiełznanej energii i bliskie codziennego życia, które układa się w filmowe scenariusze.

"Afrykanie chcą oglądać afrykańskie historie" - mówi nigeryjski reżyser Lancelot Oduwa Imasuen. Z tej potrzeby narodził się Nollywood - dziś trzeci, po amerykańskim Hollywood i indyjskim Bollywood, przemysł filmowy na świecie pod względem ilości produkowanych tytułów. Aby zrozumieć Nollywood, trzeba zrozumieć największe miasto Nigerii - liczący ponad 10 milionów mieszkańców Lagos. To miasto wielkich nadziei, chaotycznej, szybkiej zabudowy, wszechobecnego ulicznego handlu, stolica nigeryjskiej gospodarki i przestępczości, w której miliony żyją w slumsach, szukając swojej szansy na lepsze jutro. Dla tych właśnie ludzi Nollywood kręci swoje filmy. Powstają błyskawicznie. Lancelot Oduwa Imasuen potrafi zrealizować rocznie do 10 produkcji. Najpierw szybki casting w wynajętej sali, potem równie szybkie zdjęcia, które trwają zwykle parę dni. Filmy z Nollywood nie są przeznaczone do kin - ze stołu montażowego trafiają na ulicę, gdzie są dystrybuowane przez straganiarzy na kasetach VHS i płytach DVD. Zyski ze sprzedaży jednego filmu finansują produkcję następnych.

Na czym polega fenomen sukcesu tego kina, którego popularność wykroczyła poza granice Nigerii, obejmując inne kraje afrykańskie? Pod względem jakości produkcji, tanie i kręcone w błyskawicznym tempie filmy z Nollywood, ustępują oczywiście amerykańskim czy azjatyckim propozycjom. Nigeryjczycy opowiadają jednak o sprawach, które obchodzą miliony ubogich mieszkańców Lagos i innych afrykańskich miast-molochów - i czynią to w języku swoich widzów. Nollywoodzkie filmy to przede wszystkim kino akcji, horrory i romantyczne komedie. Są marzenia biedaków o wielkich fortunach i odmianie życia - z takimi właśnie nadziejami setki tysięcy ludzi przybywają co roku do slumsów Lagos. Jest także czarna magia, która stanowi nieodłączny element codzienności mieszkańców Czarnej Afryki. Tradycyjnymi praktykami magicznymi przesiąkły nawet dwie wielkie religie Nigerii, chrześcijaństwo i islam, a filmowcy przed rozpoczęciem zdjęć odprawiają przed kamerami specjalne obrzędy, mające zapewnić powodzenie przedsięwzięcia. Nollywood to czysta komercja i eksploatacja. Lancelot Oduwa Imasuen z przekąsem mówi jednak o artystycznych filmach afrykańskich, które zdobywają nagrody na międzynarodowych festiwalach. "To filmy dla garstki krytyków. My robimy filmy dla milionów." Trudno nie przyznać mu racji; w kinie Nollywood odbijają się nadzieje, marzenia i wyobrażenia Afrykanów, którzy chcą oglądać afrykańskie historie.




SERIALE

Baptiste

Detektyw Julien Baptiste odszedł już jakiś czas temu na spokojną emeryturę. Kiedy przebywa wraz z żoną na wakacjach w Amsterdamie, dostaje telefon z prośbą o pomoc...


Zaczęło się w środę

Faith, walijska prawniczka, jest zmuszona przerwać przedłużony urlop macierzyński, gdy dowiaduje się o zaginięciu jej męża i partnera biznesowego, Evana. Gdy prawda o jego działaniach wychodzi na jaw, Faith toczy groźną walkę, aby chronić siebie i swoją rodzinę.


Alex. Brudny glina

Po śmierci swojego partnera, Alex postanawia wyjść na prostą. Jednak aby mu się...