Ale kino+
KINO MÓWI
Film. BŁĘKITNY ANIOŁ

BŁĘKITNY ANIOŁ

Der Blaue Engel
dramat, Niemcy, 1930, 102 min.
reżyseria: Josef von Sternberg
obsada: Emil Jannings, Kurt Gerron, Marlena Dietrich, Rosa Valetti
Premiera w Ale kino+: 19.11.2007 r.
5.00
343
5 głosy | 28 miejsce w rankingu

Słynny erotyczny dramat o femme fatale, który rozpoczął międzynarodową karierę Marleny Dietrich.

Niewiele brakowało, a Marlena Dietrich - wówczas mało znana, początkująca aktorka - w "Błękitnym aniele" w ogóle by nie zagrała. Jej występowi sprzeciwiali się niemal wszyscy - od producenta, po grającego główną rolę Emila Janningsa. Reżyser JOSEF VON STERNBERG był jednak nieubłagany - albo ona, albo nikt. Trudno powiedzieć, jak potoczyłyby się aktorskie losy Marleny Dietrich bez uporu Sternberga, ale bez wątpienia to właśnie "Błękitny anioł" uczynił z niej więcej niż gwiazdę - wprowadził bowiem do kina typ femme fatale, niedwuznacznie uwodzicielskiej, a zarazem chłodnej, nieco cynicznej kobiety, która potrafi mężczyzn owinąć wokół palca i doprowadzić ich do fizycznej, psychicznej i finansowej ruiny.

Taką właśnie postacią jest niemal demoniczna w swoim pięknie Lola Lola (Marlena Dietrich), gwiazda kabaretu, do której udaje się niespecjalnie lubiany w szkole nauczyciel (Emil Jannings), by poskarżyć się na demoralizujący wpływ kobiety na wychowanków. Niespodziewanie jednak pedagog nie może oprzeć się urokowi epatującej erotyzmem Loli Loli do tego stopnia, że dla niej właśnie rezygnuje z pracy, kawalerskiego stanu i wszelkich ambicji. Z szanowanego nauczyciela zmienia się w żałosnego klowna, który dołącza do kabaretowego zespołu i odgrywa przed prowincjonalną publicznością tandetne skecze (m.in. słynne "kukuryku").

"Błękitny anioł" okazał się filmem ze wszech miar nowatorskim - zaskoczył publiczność celowym, scenograficznym "bałaganem", imponującym sposobem wykorzystania możliwości raczkującego dopiero kina dźwiękowego (u Sternberga dźwięk nie jest dodatkiem, ale pełni kluczową rolę w narracji i budowaniu nastroju), wreszcie dezynwolturą Marleny Dietrich śpiewającej wprost "Ja jestem tylko po to, aby kochać mnie". Przede wszystkim jednak okazał się przełomem pod względem obyczajowym - bodaj nikt wcześniej z taką odwagą nie pokazał namiętności i niszczycielskiej siły instynktów, nikt nie zdecydował się też na ryzyko tak śmiałych aluzji erotycznych ("to przede wszystkim jej obnażonym udom film zawdzięcza swój sukces" - mówił o Dietrich po premierze Heinrich Mann, autor powieści będącej pierwowzorem scenariusza).

Kinowa historia miała też swój ciąg dalszy. Sternberg wyjechał wkrótce z Dietrich do Ameryki, by nakręcić niezliczoną liczbę filmów z jej udziałem. Zrobił z niej gwiazdę pierwszej wielkości, ale też w pewnym sensie zatracił dla aktorki własny talent - filmy te były bowiem najczęściej schematyczne i artystycznie miałkie, choć zarazem efektowne i idealnie trafiające w gust publiczności. Z ekranowej Loli Loli Dietrich stała się dla Sternberga autentyczną femme fatale, przenosząc ekranowy wizerunek w codzienne życie, budując żywą do dzisiaj, wciąż fascynującą legendę.




SERIALE

W pułapce 2

Kontynuacja rewelacyjnego islandzkiego serialu "W pułapce".


Coincoin i Nieludzie

Szalony francuski serial komediowy. Cztery lata po premierze "Małego Quinquina"...


Belfer

Oryginalna produkcja CANAL+ w reżyserii Łukasza Palkowskiego z Maciejem Stuhrem w roli głównej.


Więzy krwi

Kameralny thriller psychologiczny o trudnych relacjach rodzinnych.