Ale kino+
alekino+
Film. DWA ANIOŁY

DWA ANIOŁY

Deux fereshté/Two Angels
dramat, Francja/Iran, 2003, 80 min.
reżyseria: Mamad Haghighat
obsada: Golshifteh Farahani, Mehran Rajabi, Sharareh Dolat Abadi, Siavash Lashkari
Premiera w Ale kino+: 10.04.2008 r.
5.00
343
5 głosy | 305 miejsce w rankingu
1
2

Pełnometrażowy debiut najbardziej cenionego krytyka irańskiego kina, Mamada Haghighata, to zaskakująca dla islamskiego kraju opowieść o dwójce młodych ludzi, dla których sensem życia staje się muzyka potępiona przez islamskich ekstremistów.

Piętnastoletni Ali (Siavash Lashkari) mieszka wraz z rodzicami w małej irańskiej wiosce. Jego ojciec (Mehran Rajabi) jest niemal fanatycznie religijny, dlatego syn, który bardziej niż modlitwą interesuje się muzyką jest dla niego wielkim rozczarowaniem. Ali żyje w świecie dźwięków i marzy o tym, aby nauczyć się je wydobywać. Jego marzenia wspiera matka, ale całkowicie przeciwny im ojciec doprowadza do tego, że chłopak ucieka z domu. Przez pustynię prowadzi go dźwięk fletu. Tak Ali spotyka pasterza kóz, który uczy go grać na neju - trzcinowym irańskim flecie, którego dźwięk stanowi brzmieniową podstawę perskiej muzyki. Zachwycony Ali kradnie pewnego dnia nej i wyrusza z nim do Teheranu, aby tam znaleźć lepszego nauczyciela. Jego entuzjazm zachwyca wykładowców szkoły muzycznej, do której Ali dołącza wbrew prawu - udaje mu się obejść obowiązek przedstawienia pisemnej zgody ojca na naukę. Tam też poznaje pochodzącą z bogatej rodziny Azar (Golshifteh Farahani), kilka lat starszą dziewczynę, która równie mocno kocha muzykę. Ich przyjaźń i zafascynowanie muzyką przez chwilę stają się dla nich azylem w kraju, w którym szczęście uznawane jest za zamach na religię. Później jednak do wypełnionego dźwiękami świata dwójki młodych ludzi wkroczy brutalna rzeczywistość.

"Dwa anioły" to pełnometrażowy debiut MAMADA HAGHIGHATA, człowieka, który jest być może najbardziej odpowiedzialny za rozpropagowanie irańskiego kina w Europie. Haghighat, w latach 1965 - 1975 reżyser wielu krótkometrażowych filmów, opuścił Iran w 1978 roku i wyemigrował do Francji. Z jego inicjatywy w Paryżu ruszył wówczas festiwal kina irańskiego, a on sam wkrótce napisał książkę o historii irańskiej kinematografii i zajął się krytyką filmową. Jako reżyser zadebiutował dopiero w 2003 roku, za główny temat swojego filmu wybierając muzykę - zakazaną na wielu obszarach Iranu. Film swoją premierą miał w tym samym roku w Cannes, które od dawna - również dzięki staraniom Haghighata - interesuje się irańskimi twórcami. Podczas realizacji filmu Haghighat miał całkowitą artystyczną wolność, czego nie można powiedzieć o reżyserach z Iranu. Dlatego jego film - zwłaszcza pod względem portretowania irańskiej codzienności - różni się bardzo od filmów ostrożnego Majida Majidiego czy operującego bardzo symbolicznym językiem Abbasa Kiarostamiego.

Wśród nieprofesjonalnych aktorów w obsadzie znalazła się Golshifteh Farahani (zagrała Azar), młoda irańska aktorka, która od szóstego roku życia występuje na deskach teatru. Jej kariera filmowa zaczęła się, kiedy czternastoletnia Farahani zagrała w filmie "Derakhte Golabi", za który otrzymała nagrodę na Fajir Film Festival. Od tamtej pory aktorka, znająca biegle francuski i angielski absolwentka szkoły muzycznej w klasie pianina, uważana jest za prawdziwą gwiazdę irańskiej kinematografii. Jej talent potwierdziła nagroda aktorska na Nantes Three Continents Festival za rolę w "Boutique" (2003) Hamida Nematollaha.




SERIALE

M - miasto szuka mordercy

Miniserial inspirowany klasycznym dziełem filmowym Fritza Langa "M - Morderca". Wiedeń w zimie. Na ulicach miasta giną dzieci. Na początku notowane są jedynie zniknięcia, wkrótce jednak mieszkańcy odnajdują ciała...


Panna Fisher i Krypta Łez

Po uwolnieniu młodej beduińskiej dziewczyny z więzienia w Jerozolimie, panna Phryne Fisher podejmuje się kolejnego wyzwania. Detektyw chce rozwikłać tajemnicę dotyczącą bezcennych szmaragdów, starożytnych klątw oraz podejrzanego zaginięcia plemienia Shirin...


Cardinal 3

Pogrążony w żałobie policjant John Cardinal jest rozdarty między obsesyjnymi...