Ale kino+
alekino+
Film. DZIENNIK INTYMNY

DZIENNIK INTYMNY

Caro Diario
komediodramat, Włochy/Francja, 1993, 96 min.
reżyseria: Nanni Moretti
obsada: Antonio Neiwiller, Carlo Mazzacurati, Nanni Moretti, Renato Carpentieri
Premiera w Ale kino+: 15.06.2007 r.
5.00
343
5 głosy | 34 miejsce w rankingu

Odrobinę groteskowa, melancholijna, radosna i błyskotliwa wizja świata, artystów i... lekarzy w nagrodzonym w Cannes filmowym eseju Nanniego Morettiego, jednego z odnowicieli kina włoskiego lat 80.

NANNI MORETTI, aktor, reżyser, scenarzysta i producent, choć wraz z Roberto Benignim, Maurizio Nichettim i Massimo Troisim uważany jest za odnowiciela kina włoskiego lat 80., w Polsce stał się znany dopiero kilka lat temu, kiedy do naszych kin wszedł jego nagrodzony Złotą Palmą w Cannes "Pokój syna". Tymczasem Moretti z powodzeniem realizuje swoje autotematyczne, oryginalne filmy od ponad 30 lat. Jednym z najbardziej osobistych jest nagrodzony w Cannes za reżyserię "Dziennik intymny".

W tym nowelowym obrazie, który powstał z trzech różnych pomysłów na filmy, Moretti zagrał samego siebie. Jednym z powodów powstania filmu jest tajemnicza choroba, z którą reżyser zmagał się prawie dwa lata. Jej też poświęcona jest jedna z trzech części filmu. Moretti z dokładnością dokumentalisty przedstawia wszystkie recepty, lekarstwa i opakowania, a nawet filmuje seans swojej chemioterapii. Błędne lekarskie diagnozy i nieudolny sposób leczenia Moretti podsumowuje ironicznie: "Z całego procesu leczenia zapamiętałem tylko, że przed poranną kawą dobrze jest wypić szklankę wody". "Dziennik intymny" zaczyna się jednak inną sceną, w której Moretti na słynnym skuterze Vespa przemierza wyludniony w sierpniu Rzym. Na nowo odkrywa swoje miasto i na nowo zachwyca się życiem. Przejażdżce towarzyszą melancholijno-zabawne anegdoty i wspomnienia, z których wyłania się odrobinę groteskowa, ale pełna radości wizja świata. Moretti nie boi się pokpiwać z rodaków (również z siebie) i naśmiewać się z krytyków filmowych (zwłaszcza z jednego, który rozkoszuje się ekranową przemocą). Zaczepia przechodniów, wraca myślami do dzieciństwa, odkrywa nieznane dzielnice swojego miasta (np. dzielnicę Spinaceto). Podróż po Rzymie kończy w miejscu, gdzie tragicznie zginął Pasolini. Stamtąd przenosi się na wyspy Liparyjskie, aby tam szukać spokoju i jednocześnie demaskować pozory tego raju dla outsiderów.

Moretti zazwyczaj kręci filmy o sobie. Najczęściej ukrywa się w nich pod postacią Michele'a Apicellego, kochającego grę w piłkę nożną nerwusa przywiązanego do telefonu i uwielbiającego słodycze. Apicelli w kolejnych filmach bywał studentem, reżyserem, nauczycielem matematyki, księdzem i komunistą-sportowcem. Jak dużo w tych bohaterach samego Morettiego? Syn profesora nauk klasycznych od początku łączył trzy pasje: filmową, sportową (grał w pierwszej lidze piłki wodnej) i polityczną (był aktywistą komunistycznej partii PCI). Głośno zrobiło się wokół Morettiego po zakwalifikowaniu jego "Ecce bombo" (1978) do konkursu głównego w Cannes. Komercyjny sukces dwa lata wcześniej odniósł jego obraz "Io sono un autarchio". Moretti nie uległ jednak producentom i nigdy nie dołączył do wielkoprzemysłowej produkcji. Pozostał niezależny - również dzięki założonej przez siebie wytwórni Sacher Films. Okazało się to posnięciem jak najbardziej trafnym.

Moretti sześciokrotnie zapraszany był do Cannes, gdzie w sumie zdobył pięć nagród (w tym Złotą Palmę i nagrodę FIPRESCI). Oprócz nich ma na koncie m.in. dwie nagrody w Berlinie (w tym Srebrnego Niedźwiedzia za "Idźcie, ofiara spełniona"), Europejską Nagrodę Filmową (właśnie za "Dziennik intymny") i wielką nagrodę jury w Wenecji za "Sogni d'oro".




SERIALE

Zdążyć przed zmrokiem

Podmiejski las, w którym giną dzieci. Tajemnicę morderstw rozwiązuje detektyw Rob Reilly. Aby dojść prawdy, musi skonfrontować się z przeszłością...


Po katastrofie

Kim jest Emilie? Zagadka tożsamości osoby, która jako jedyna przeżyła lotniczą katastrofę w szwajcarskich Alpach...


Wypadek

Wybuch na budowie. Ofiary i pytanie, kto jest odpowiedzialny za nieszczęście. Polly Bevan poruszy sumieniami nie tylko lokalnej wierchuszki...