Ale kino+
PLATFORMA 45
Film. Good Night, and Good Luck

Good Night, and Good Luck


dramat obyczajowy, USA, 2005, 90 min.
reżyseria: George Clooney
obsada: David Strathairn, George Clooney, Patricia Clarkson, Robert Downey Jr.
Premiera w Ale kino+: 8.06.2017 r.
5.00
343
5 głosy | 44 miejsce w rankingu
Good Night, and Good Luck

Ameryka, połowa lat 50. Edward R. Murrow (David Strathairn), dziennikarz stacji CBS, wypowiada medialną wojnę potężnemu i wpływowemu senatorowi Josephowi McCarthy'emu, inicjatorowi obsesyjnej kompanii tropienia komunistów wśród znanych postaci ze świata amerykańskiej polityki, kultury i show biznesu.

Na łamach swojego programu "See It Now" Murrow, symbol niezależnego dziennikarstwa, odwagi i nonkonformizmu, demaskuje publicznie nieuczciwe metody senatora (w fabułę filmu wplecione są autentyczne telewizyjne wystąpienia McCarthy'ego). W węszącym wszędzie (również w telewizji) komunistyczny spisek senatorze słynny publicysta widzi zagrożenie dla podstaw amerykańskiej demokracji. Starciem dziennikarza i polityka żyją całe Stany Zjednoczone, a gra toczy się o najwyższą stawkę. Decyzji Murrowa nie pochwala ani szef stacji, ani sponsorzy, którzy wycofują się, kiedy zaczyna robić się gorąco. Dzięki wsparciu producenta "See It Now" Freda Friendly'ego (George Clooney) i redakcyjnych kolegów Murrow odnosi jednak zwycięstwo: McCarthy ogłasza rozwiązanie Komisji Parlamentarnej do Spraw Działań Antyamerykańskich.

Drugi, pełnometrażowy film GEORGE'A CLOONEYA, to bez wątpienia jeden z najważniejszych amerykańskich obrazów 2005 roku. Sześć nominacji do Oscara, Europejska Nagroda Filmowa, Independent Spirit Award i pięć nagród (w tym FIPRESCI) na festiwalu w Wenecji zaskoczyły nawet samego reżysera. To nie nagrody jednak były najważniejsze dla twórcy "Niebezpiecznego umysłu" (2002). Clooney, nazywany "najbardziej rozpolitykowanym aktorem w Hollywood", od dawna marzył o zrealizowaniu filmu o Edwardzie R. Murrowie, legendzie amerykańskiego dziennikarstwa, który stał się znany jako komentator radiowy nadający z bombardowanego Londynu, a dzięki sprawie McCarthy'ego zyskał opinię jednego z najważniejszych autorytetów moralnych i zawodowych w USA. "Tamte wydarzenia szczególnie mnie pasjonują, ponieważ mamy do czynienia z tym rzadkim przypadkiem, gdy dziennikarstwo telewizyjne naprawdę zmieniało świat i mentalność wielu ludzi. Dopóki nie pojawił się Murrow, McCarthy był nietykalny" - mówił Clooney, który sprawą Murrow- McCarthy zainteresował się dzięki swojemu ojcu, Nickowi Clooneyowi. Clooney senior przez lata był popularnym prezenterem telewizyjnym, prowadził nawet własny program "The Nick Clooney Show", przy którym asystował mu syn. Wtedy właśnie późniejszy gwiazdor "Ostrego dyżuru" poznał tajniki pracy w telewizji, co znakomicie wykorzystał w "Good Night, and Good Luck". Utrzymany w biało-czarnych barwach film pieczołowicie odtwarza klimat lat 50. Zbliżenia kamery, sposób montażu, jazzująca ścieżka dźwiękowa i charakterystycznie poprowadzone postaci tworzą iluzję, że drugi pełnometrażowy film Clooneya powstał w latach, w których rozgrywa się ekranowa akcja. Obok polityki to telewizja właśnie jest głównym bohaterem filmu. Reżyser pokazuje ją w momencie, kiedy dopiero zaczyna stawać się najpopularniejszym medium. Zamiast z promptera dziennikarze czytają informacje z kartek przestawianych przez asystenta, sam Murrow mówi do kamery charakterystycznym, wystudiowanym głosem, każdy program zaczyna od... zapalenia papierosa, a kończy zawsze tę samą formułą: "Dobrej nocy i powodzenia".

Głównego bohatera gra wyśmienicie David Strathairn, uznany aktor drugiego planu, który swój talent pokazał już m.in. w "Mieście nadziei"(1991, za który otrzymał Independent Spirit Award), "Ślicznotce z Memphis" (1990), "Firmie" (1993) czy "Śnie nocy letniej" (1999). Propozycje zagrania głównej roli w filmie Clooneya Strathairn potraktował zresztą na początku jako dowcip. "Jestem w domu, odbieram telefon i słyszę: "Tu George Clooney. Chciałbyś zagrać w moim filmie?" Pomyślałem, że to wygłup. Nigdy wcześniej go nie spotkałem. Nawet nie byłem pewien, czy naprawdę dzwonił ten George Clooney!" - mówił aktor w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej". Strathairna w jego pierwszej głównej roli doceniło m.in. jury weneckiego festiwalu, przyznając mu nagrodę Volpi Cup dla najlepszego aktora oraz członkowie Akademii z Los Angeles, którzy uhonorowali go nominacją do Oscara. Na planie "Good Bye, and Good Luck" Strathairnowi towarzyszyła zresztą plejada równie utalentowanych aktorów, m.in. Robert Downey Jr. ("Ally McBeal", "Śpiewający detektyw", "Kiss Kiss Bang Bang"), Patricia Clarkson ("Dogville", "Zielona mila", "Dróżnik"), Thomas McCarthy (reżyser "Dróżnika") i oczywiście George Clooney.

Gość programu "Kino Mówi": Marcin Kącki

Zobacz dyskusję na temat filmu w programie:
Kino Mówi: Dylematy - Good Night, and Good Luck (materiał wideo 17:31 min)

Zobacz stronę cyklu:
Kino Mówi: Dylematy





SERIALE

Platforma 45

Jedna ekipa i jeden zabójca. Na dwa dni przed Bożym Narodzeniem, Andrea...


Detektyw Staffe. Mroczne zbrodnie

Detektyw Will Wagstaffe próbuje rozwikłać sprawę brutalnych morderstw. Ktoś...


Co kryje prawda

Serial powstały z inicjatywy Leifa GW Perssona, najbardziej rozpoznawalnego...


Grzechy przeszłości

Historia trzech sióstr, opiekujących się ukochanym ojcem w walijskim serialu kryminalnym.