Ale kino+
alekino+
Film. HAZARDZIŚCI

HAZARDZIŚCI


film kryminalny, Polska, 1975, 100 min.
reżyseria: Mieczysław Waśkowski
obsada: Franciszek Trzeciak, Witold Pyrkosz, Zdzisław Maklakiewicz, Zygmunt Malanowicz
Premiera w Ale kino+: 30.03.2010 r.
5.00
343
5 głosy | 24 miejsce w rankingu
HAZARDZIŚCI

Film oparty na historii jednego z największych napadów rabunkowych w dziejach PRL-u.

Kasjer bankowy Badziak (Witold Pyrkosz) otwiera skarbiec podczas awarii instalacji alarmowej. Widok góry pieniędzy oszałamia dokonującego naprawy rzemieślnika Jaskólskiego (Franciszek Trzeciak), który odtąd nie może przestać myśleć o łatwej do zdobycia fortunie. Próbuje namówić Badziaka do napadu. Ten zgadza się pod warunkiem, że nie będzie uczestniczył w akcji osobiście. Służy za to Jaskólskiemu niezbędnymi informacjami: podaje terminy dostaw pieniędzy, opisuje słabsze miejsce w stropie piwnicy. Tymczasem Jaskólski zbiera wspólników do napadu. Są to głównie jego koledzy rzemieślnicy: m.in. właściciel zakładu samochodowego, Karasiński (Henryk Bąk) i taksówkarz Wojciech Misiurski (Zygmunt Malanowicz), przyszły zięć Karasińskiego.

"Hazardziści" opowiadają prawdziwą historię. W 1962 roku miał miejsce napad na bank w Wołowie. Łupem złodziei padło 12 milionów złotych. Po intensywnym śledztwie milicja trafiła na ślad sprawców i ze zdumieniem odkryła, że nie są nimi bynajmniej zawodowi przestępcy ani notoryczni kryminaliści, lecz osoby, które nie wchodziły wcześniej w konflikt z prawem.

Nagrodzony Główną Nagrodą Jury na festiwalu filmów polskich w Gdańsku (dziś w Gdyni) obraz MIECZYSŁAWA WAŚKOWSKIEGO jest dość wierną rekonstrukcją wydarzeń w Wołowie. Reżysera interesował jednak nie tylko sensacyjny wymiar tej historii, lecz także pytanie, które nurtowało ówczesną opinię publiczną: co skłoniło przeciętnych, niczym nie wyróżniających się ludzi, do zuchwałego skoku, z którego nie mieli zresztą szansy wyjść bezkarnie. Zręczne połączenie kina akcji z psychologicznym studium sprawiło, że "Hazardziści" okazali się jednym z najbardziej udanych polskich kryminałów lat 60.

Twórcy wykorzystali w filmie nie tylko materiał zgromadzony w aktach sprawy, ale także rozmowy z samymi sprawcami, którymi okazali się średnio zamożni "szanowani obywatele". "Sprawcy byli skłonni do rozmowy. Dostali niewspółmiernie wysokie wyroki i mieli nadzieję, że dzięki takiemu nagłośnieniu łatwiej im będzie starać się o zwolnienie warunkowe" - opowiadał Waśkowski. Film wszedł na ekrany w 1976 roku, ale nie był wyświetlany w Wołowie. Główną rolę zagrał Franciszek Trzeciak, a towarzyszyli mu m.in. Witold Pyrkosz i Zygmunt Malanowicz.




SERIALE

Zdążyć przed zmrokiem

Podmiejski las, w którym giną dzieci. Tajemnicę morderstw rozwiązuje detektyw Rob Reilly. Aby dojść prawdy, musi skonfrontować się z przeszłością...


Po katastrofie

Kim jest Emilie? Zagadka tożsamości osoby, która jako jedyna przeżyła lotniczą katastrofę w szwajcarskich Alpach...


Wypadek

Wybuch na budowie. Ofiary i pytanie, kto jest odpowiedzialny za nieszczęście. Polly Bevan poruszy sumieniami nie tylko lokalnej wierchuszki...