Ale kino+
PLATFORMA 45
Film. Labirynt fauna

Labirynt fauna

El Laberinto del fauno
thriller fantasy, Meksyk/Hiszpania, 2006, 129 min.
reżyseria: Guillermo del Toro
obsada: Ariadna Gil, Doug Jones, Ivana Baquero, Maribel Verdu, Maribel Verdú, Maribel Verdú, Sergi Lopez
Premiera w Ale kino+: 26.02.2015 r.
5.00
343
5 głosy | 54 miejsce w rankingu
Labirynt fauna

Hiszpania roku 1944, rządzona przez generała Francisco Franco. 12-letnia Ofelia (Ivana Baquero) wraz z ciężarną matką (Ariadna Gil) jedzie na północ Hiszpanii, aby tam zamieszkać w koszarach z nowym ojczymem, okrutnym frankistowskim oficerem Vidalem (Sergi López).

Droga przez malownicze lasy staje się dla zakochanej w baśniach Ofelii doświadczeniem na granicy rzeczywistości, a spotkana tam ważka-wróżka zapowiada początek wielkiej przygody, którą dziewczynka ma wkrótce przeżyć. Jednostka wojskowa, do której trafia Ofelia i jej matka szybko okazuje się piekłem na ziemi, w którym rządzi sadystyczny, nieobliczalny Vidal. Kapitan od początku okazuje Ofelii wrogość, nie dba też specjalnie o jej matkę, która jest dla niego ważna jedynie dlatego, że nosi jego potomka. Carmen źle znosi ciążę i choć zdaje sobie sprawę ze swojego położenia, powtarza córce, że kapitan był dla nich bardzo dobry i każe nazywać go ojcem. Vidal darzy odrobinę większym szacunkiem swoją zaufaną służącą Mercedes (Maribel Verdú). Nie wie, że jej brat jest członkiem oddziału partyzanckiego, który chce wysadzić w powietrze jego jednostkę. To dzięki Mercedes partyzanci mają poufne informacje, amunicję i pomoc lekarską. Ofelia ucieka od świata przelewającej się krwi do mieszczącego się nieopodal koszar labiryntu. Tam spotyka Fauna (Doug Jones), który zdradza historię jej prawdziwego pochodzenia. Ofelia otrzymuje od Fauna trzy zadania, które mają uratować podziemne królestwo przed zagładą i uczynić z niej księżniczkę. Okazuje się, że w baśniowym świecie labiryntu również czyha śmierć, Faun nie zawsze bywa sympatyczny, a ostatnie zadanie wymaga przelania całkiem realnej ludzkiej krwi.

Widzowie i krytycy, którzy oglądali "Labirynt fauna" podczas premiery w Cannes nie mogli uwierzyć, że reżyser tak niewyszukanych horrorów, jak "Mutant" czy "Hellboy" zrobił film tak uwodzicielski, magiczny, niejednoznaczny, symboliczny, a zarazem wolny od łatwego dydaktyzmu. Wielbiciele talentu GUILLERMO DEL TORO przypominali, że twórca wrócił tym obrazem jedynie do swego dawnego języka, który porzucił, kiedy zaczęła się rozwijać jego hollywoodzka kariera. Del Toro pokazywał już zadziwiający, magiczny i okrutny świat oczami dziecięcych bohaterów w debiutanckim horrorze "Cronos" (1993) czy osiem lat późniejszym "Kręgosłupie diabła". "Labirynt fauna", obsypany w Meksyku nagrodami (m.in. dziewięć statuetek Ariel), Akademia z Los Angeles nagrodziła trzema Oscarami. Na festiwalu Camerimage przypadła mu Złota Żaba, a później jeszcze trzy BAFTY i Independent Spirit Award za zdjęcia. Film nagrodzili również krytycy z Waszyngtonu, Southeastern, San Francisco, Nowego Jorku, Los Angeles, Kansas, Florydy, Ohio i Bostonu.

"Guillermo del Toro sięgnął po brawurową technikę, popkulturowy eklektyzm i sprzeczne konwencje, by zabrać widza w mroczną podróż na wojnę w Hiszpanii i w podświadomość" - pisał o "Labiryncie fauna" krytyk "Gazety Wyborczej" puentując swoją recenzję: "To przestrzeń obca, przerażająca, chaotyczna, ale Ofelia nie tylko w niej jest, ale też nieustannie ją tworzy. Jednak do żadnej mety nie dotrze. Labirynt rozumiany jako mit to podróż, której celem nie jest wyjście ani ucieczka, ale rozpoznanie własnej sytuacji i samej siebie. Czy to nie zaskakujący wniosek jak na film twórcy "Blade: Wiecznego łowcy II"?". Inni krytycy podkreślali, że film del Toro to jeden z nielicznych w dzisiejszym kinie przykładów, gdzie efekty specjalne nie tuszują fabularnych braków, ale w sposób niezbywalny dopełniają opowieść. Mityczne stwory, jak przerażający, żywiący się dziećmi Pale Man, baśniowe tropy, kulturowe archetypy spotykają się, aby stworzyć zupełnie nowy świat Ofelii. Dziewczynka natomiast ma w sobie bezczelność "Alicji z Krainy Czarów", odwagę Łucji z "Kronik Narni" i szlachetność Dorotki z "Czarnoksiężnika z krainy Oz". Grająca ją Ivana Baquero to jedno z największych dziecięcych objawień w kinie. Dwunastoletnia wówczas aktorka, którą widzowie znają z horroru "Delikatna" z Calistą Flockhart, otrzymała za rolę Ofelii m.in. Goyę, Saturna, Premio ACE, nagrodę Imagen Foundation, Turia Award i nagrodę od stowarzyszenia hiszpańskich aktorów.


GUILLERMO DEL TORO

Guillermo del Toro to kolejny przykład na to, że ultra-katolickie wychowanie przynosi czasem zupełnie nieobliczalne efekty. Reżyser nagrodzonego 3 Oscarami "Labiryntu fauna" urodził się w 1964 roku Guadalajarze, leżącej w meksykańskim stanie Jalisco. Wychowywała go według surowych zasad katechizmu babka, która to posłała małego Guillermo do prowadzonej przez jezuitów szkoły. Chłopiec bardziej niż zbawieniem interesował się kinem. Szybko odkrył klasyczne horrory lat 60. kręcone w legendarnej wytwórni Hammer i zachwycił się "Nocą żywych trupów" George'a A. Romero. Ale sięgnął też po zupełnie inne obrazy, jak "Taksówkarz" Martina Scorsese czy "Wichrowe wzgórza" Williama Wylera z 1939 roku. Swoje pierwsze filmy zaczął kręcić na taśmie Super 8 już jako ośmiolatek.

Pracę w kinematografii zaczynał jednak nie jako reżyser, ale jako specjalista od efektów specjalnych i charakteryzacji. Tej sztuki uczył się zresztą w USA od samego Dicka Smitha, charakteryzatora uhonorowanego Oscarem za "Amadeusza" Milosa Formana i odpowiedzialnego za wygląd bohaterów takich klasyków, jak "Egzocysta", "Chłopcy z ferajny" czy "Zagadka nieśmiertelności". Po powrocie do kraju del Toro stał się ważną postacią tamtejszej kinematografii. Pełnił rolę nie tylko charakteryzatora, ale również producenta, założył własną firmę Necropia, zajmującą się efektami specjalnymi, prowadził wykłady o kinie, pracował jako krytyk, a nawet napisał książkę o swoim idolu Alfredzie Hitchcocku. W 1993 roku zadebiutował jako reżyser pełnometrażowym horrorem "Cronos", nagrodzonym m.in. w Cannes Mercedes-Benz Award oraz na festiwalach w Katalonii, Hawanie, rodzinnej Guadalajarze, Ghencie oraz portugalskim Porto (Festiwal Filmów Fantsy Fantasporto). "Cronos" zdobył również 8 statuetek Ariel, meksykańskiego odpowiednika Oscara i zwrócił uwagę amerykańskich producentów. Pod koniec 1993 roku Universal zwrócił się do del Toro o możliwość zakupu praw do filmu, aby mógł powstać amerykański remake. Reżyser miał wówczas odpowiedzieć: "A kto chciałby oglądać krew Jacka Lemmona spijaną z łazienkowej podłogi?".

Romans z Hollywood nie wyszedł meksykańskiemu twórcy na dobre. Sfrustrowany niepowodzeniem "Mutanta" (1997) z Mirą Sorvino w roli głównej, chętnie przyjął zaproszenie Pedro Almodóvara i jego brata, producenta Agustina do Hiszpanii, gdzie powstał "Kręgosłup diabła" (2001), mroczna, fascynująca opowieść o 12-latku z sierocińca, kontaktującym się z duchem małego chłopca. Film został obsypany nagrodami, m.in. na festiwalach w Amsterdamie i Gérardmer, a doceniony Guillermo del Toro pogodził się z Hollywood i przyjął propozycję zrealizowania sequela komiksowego horroru "Blade - Wieczny łowca 2" z Wesleyem Snipesem w roli głównej. Trzeciej części nie chciał już jednak kręcić. Podobnie odrzucił intratną propozycję reżyserowania "Harry'ego Pottera i więźnia Azkabanu". Zajął się natomiast projektem, o którym marzył od dawna. O "Hellboya", ekranizację komiksu Mike'a Mignoli, del Toro walczył z wytwórnią aż 7 lat. Reżyser w głównej roli widział tylko Rona Perlmana, z którym przyjaźnił się od czasu "Cronosa", ale producenci upierali się, że film musi mieć wielkoformatową gwiazdę, która przyciągnie do kin publiczność. Wreszcie ulegli, Perlman w roli Hellboya zrobił furorę i tchnął nowe życie w zapomnianą nieco postać czerwonoskórego demona, który jako bohater krótkich komiksowych historyjek narodził się w 1993 roku. Po "Hellboyu" del Toro przystąpił do swojego najambitniejszego jak dotąd projektu, znakomitego, mityczno-baśniowego "Labiryntu fauna", który uwiódł publiczność, zachwycił krytyków i podbił serca nawet nieczułej na zagraniczne produkcje Akademii z Los Angeles.

Zobacz dyskusję na temat filmu w programie:
Kino Mówi: Operatorzy - labirynt fauna (materiał wideo 13:35 min)

Zobacz stronę cyklu:
Kino Mówi: Operatorzy





SERIALE

Platforma 45

Jedna ekipa i jeden zabójca. Na dwa dni przed Bożym Narodzeniem, Andrea...


Detektyw Staffe. Mroczne zbrodnie

Detektyw Will Wagstaffe próbuje rozwikłać sprawę brutalnych morderstw. Ktoś...


Co kryje prawda

Serial powstały z inicjatywy Leifa GW Perssona, najbardziej rozpoznawalnego...


Grzechy przeszłości

Historia trzech sióstr, opiekujących się ukochanym ojcem w walijskim serialu kryminalnym.