Ale kino+
PLATFORMA 45
Film. Meduzy

Meduzy

Meduzot
dramat obyczajowy, Francja/Izrael, 2007, 78 min.
reżyseria: Etgar Keret, Shira Geffen
obsada: Assi Dayan, Gera Sandler, Ilanit Ben-Yaakov, Ma-nenita De Latore, Miri Fabian, Nikol Leidman, Noa Knoller, Sarah Adler, Tsipor Aizen, Zaharira Harifai
Premiera w Ale kino+: 9.07.2015 r.
5.00
343
15 głosy | 18 miejsce w rankingu
Meduzy

Reżyserski debiut fabularny pisarskiego małżeństwa z Izraela, Shiry Geffen i Etgara Kereta, nagrodzony m.in. canneńską Złotą Kamerą, czyli najbardziej prestiżową nagrodą dla początkujących twórców. "Meduzy" to uniwersalna historia o różnych aspektach samotności, potrzebie bliskości i zrozumienia.

Tel Awiw. Michael (Gera Sandler) i Keren (Noa Knoller) biorą ślub. Podczas wesela panna młoda łamie nogę. Nowożeńcy muszą zrezygnować z miesiąca miodowego na Karaibach i spędzają go w drogim, lecz fatalnie ulokowanym nadmorskim hotelu w okolicach miasta. Joy (Ma-nenita De Lattore), nie mówiąca ani słowa po hebrajsku emigrantka z Filipin, szuka w Tel Awiwie pracy. Podejmuje się opieki nad opryskliwą starszą panią. Malka (Zaharira Harifai) jest od lat skłócona z córką, egocentryczną aktorką teatralną Galią (Ilanit Ben-Yaakov). Batya (Sarah Adler), która mieszka w ruderze i pracuje jako kelnerka w firmie cateringowej, po rozstaniu z chłopakiem jest pogrążona w depresji. Pewnego dnia spotyka na plaży tajemniczą, rudą, pięcioletnią dziewczynkę (Nikol Leidman). Batya postanawia się nią zająć. Niebawem okazuje się, że w towarzystwie dziewczynki czuje się zupełnie odmieniona.

W izraelskich "Meduzach" nie ma ani słowa o polityce, toczącej się wojnie, religii i tożsamości narodowej. Jest natomiast spora dawka trafnych obserwacji obyczajowych. To uniwersalna historia, która może się przydarzyć pod każdą szerokością geograficzną. Zwykły ludzki dramat. Słodko-gorzki obraz, w którym nastrojowo poprowadzone wątki opowiadają o różnych aspektach tego samego: samotności, egzystencjalnego zagubienia, niezaspokojonej potrzeby bliskości i porozumienia.

"Meduzy", reżyserski debiut fabularny pisarskiego małżeństwa z Izraela, SHIRY GEFFEN i ETGARA KERETA, był pokazany na festiwalu w Cannes, gdzie zdobył m.in. Złotą Kamerę, uznawaną za najbardziej prestiżową nagrodę dla młodych twórców. Etgar Keret jest mistrzem krótkiej formy, a zarazem najpopularniejszym w Izraelu pisarzem młodego pokolenia. W Polsce wydał opowiadania "Rury", "Gaza blues", "8% z niczego" i "Pizzeria Kamikaze". Shira Geffen, dramatopisarka, autorka książek dla dzieci, jest również znana, jako aktorka teatralna i filmowa ("Pan Baum", "W świetle dnia", "Coś totalnego"). Pomysł na "Meduzy" wzięła z napisanej kiedyś nowelki o małej dziewczynce z kółkiem ratunkowym, która wchodzi do wody i idzie daleko w morze. Jej rodzice, z którymi przyszła na plażę, nie widzą tego, ponieważ się kłócą. Inny wątek filmu - historia panny młodej, która podczas wesela łamie nogę - scenarzystka zapożyczyła z teatru, a filipińską opiekunkę z życia, bowiem podobna dziewczyna opiekowała się babcią Shiry. Wszyscy bohaterowie filmu to postacie bierne, którym nie udaje się samodzielnie kształtować tożsamości. Są jak meduzy, które bezwolnie i bez celu płyną z prądem, a gdy ktoś chce się do nich zbliżyć, parzą. Każdy z nich potrzebuje pośrednika, przez którego mógłby wyrazić swoje uczucia i potrzeby. Malka w spontanicznym geście przytula Joy marząc o tym, że to jej córka. Michael odkrywa uczucia drzemiące w sercu świeżo poślubionej żony przez pożegnalny list przelotnie poznanej w hotelu pisarki, która chce popełnić samobójstwo. Batyi udaje się natomiast pogodzić z przeszłością, dzięki spotkanej na plaży dziewczynce. Twórcy nie oceniają bohaterów, lecz pokazują ich zagubienie w życiu i społeczeństwie. "Meduzy" balansują pomiędzy dramatem a komedią. Jest w nich nostalgiczny nastrój, olbrzymia wrażliwość, ale też absurdalny, czarny humor i sporo ironii. Wizja społeczeństwa, w którym ludzie nie słuchają się nawzajem robi trochę przygnębiające wrażenie, ale Etgar Keret i Shira Geffen kończą film nutką optymizmu. Każda z portretowanych przez nich postaci dostaje w końcu część tego, czego pragnie. Nie w całości, tylko kawałeczek. Może to jednak sugerować, że mamy do czynienia z początkiem nowego życia, zwłaszcza że film zaczyna i kończy śpiewana po hebrajsku piosenka Edith Piaf "La vie en rose".




SERIALE

Platforma 45

Jedna ekipa i jeden zabójca. Na dwa dni przed Bożym Narodzeniem, Andrea...


Detektyw Staffe. Mroczne zbrodnie

Detektyw Will Wagstaffe próbuje rozwikłać sprawę brutalnych morderstw. Ktoś...


Co kryje prawda

Serial powstały z inicjatywy Leifa GW Perssona, najbardziej rozpoznawalnego...


Grzechy przeszłości

Historia trzech sióstr, opiekujących się ukochanym ojcem w walijskim serialu kryminalnym.