Ale kino+
alekino+
Film. POKÓJ SYNA

POKÓJ SYNA

La Stanza Del Figlio
dramat, Włochy/Francja, 2001, 95 min.
reżyseria: Nanni Moretti
obsada: Giuseppe Sanfelice, Jasmine Trinca, Laura Morante, Nanni Moretti
Premiera w Ale kino+: 29.05.2008 r.
5.00
343
5 głosy | 55 miejsce w rankingu

Pierwszy od ponad 20 lat włoski film nagrodzony Złotą Palmą w Cannes. Nanni Moretti, niezależny i kontrowersyjny włoski reżyser, wchodzi w skórę psychoanalityka, który musi pogodzić się z bezsensowną śmiercią swojego syna.

Giovanni (Nanni Moretti) jest wziętym, choć nieco znudzonym swoimi pacjentami psychoanalitykiem, który prowadzi harmonijne życie w bezpiecznym wnętrzu zgranej rodziny. Ma kochającą żonę, Paolę (Laura Morante) i dwójkę dzieci - córkę Irenę (Jasmine Trinca) i syna Andreę (Giuseppe Sanfelice) - które nie tylko są sympatycznymi nastolatkami, ale do tego nie sprawiają nawet większych kłopotów wychowawczych. Pewnego dnia bezpieczny świat rozsypuje się jednak na drobne kawałki. Andrea tonie podczas nurkowania. Nieznośnie przypadkowa śmierć wstrząsa całą rodziną, ale najboleśniej przeżywa ją ojciec. Bez końca rozpatruje zdarzenia, które mogły zmienić koleje losu: gdyby nie został wezwany do pacjenta, nie musiałby odwoływać spaceru z Andreą... Mimo doświadczenia i wiedzy psychologicznej Giovanni błądzi jak każdy człowiek dotknięty stratą. Próbuje pozbyć się bólu na diabelskim młynie w lunaparku, ze szpitala dzwoni do jednego z pacjentów, aby wyrzucić z siebie żal, spełnia prośbę przyjaciół syna, którzy zamawiają mszę w intencji Andrei. Każdy z rodziny zmarłego wobec pustki (symbolizowanej przez tytułowy pusty pokój) zostaje zupełnie sam i każdy na własny sposób radzi sobie z cierpieniem. Nadzieja przychodzi wreszcie z nieoczekiwanej strony. Do rodziny Giovanniego odzywa się dziewczyna, która poznała kiedyś Andreę na obozie. To dzięki niej rodzice chłopaka poznają świat swojego syna, do którego dotąd nie mieli dostępu.

NANNI MORETTI, reżyser, scenarzysta i aktor, jest w dzisiejszym kinie postacią szczególną. Dzięki własnej firmie produkcyjnej od lat działa niezależnie, kręci to, co chce, a przy tym zdobywa coraz większe uznanie i dla Włochów powoli staje się tym, kim byli Pasolini czy Fellini. "Pokój syna" to obraz skrajnie różny od wszystkiego, co dotąd zrealizował Moretti, jak chociażby "Dziennik intymny" (1993), w którym przemierzał Rzym swoją ukochaną Vespą, drwił z krytyków i opowiadał o własnej walce z nowotworem. To zresztą wtedy zrodził się pomysł nakręcenia filmu o psychoanalityku, który będzie się musiał zmierzyć z problemem śmierci. Tadeusz Sobolewski "Pokój syna" porównywał do "Dekalogu" Kieślowskiego pisząc: "Morettiemu jak Kieślowskiemu kino służy do stawiania pytań, na które sam nie znajduje odpowiedzi, którymi dzieli się z widzem. Pokój syna ogląda się na dwóch poziomach - jako historię prawdziwą i jako rodzaj ćwiczenia. Tak jakby autor siebie i nas wystawiał na próbę i pytał: co by było, gdyby...". Porównanie to tym bardziej trafne, że obaj reżyserzy dobrze się znali i śledzili swoją twórczość. Łączyło ich poczucie misji, niechęć do polityki i odwaga poruszania tematów ostatecznych. I jak Kieślowski w "Niebieskim", tak Moretti w "Pokoju syna" właśnie próbuje znaleźć odpowiednik religijnego pocieszenia dla tych, którzy w Boga nie wierzą.

Moretti nie wierzył również w sukces swojego filmu. "To film, który musiałem zrobić, niezależnie od tego, czy publiczność zechce zobaczyć obraz, który mówi o śmierci i bólu. Jeśli jest jakiś film, który chcę zrobić i tak go zrobię" - zapowiadał jeszcze przed premierą. "Pokój syna" odniósł jednak spektakularny film. Jako pierwszy od 23 lat włoski film zdobył Złotą Palmę w Cannes oraz nagrodę FIPRESCI.




SERIALE

Zdążyć przed zmrokiem

Podmiejski las, w którym giną dzieci. Tajemnicę morderstw rozwiązuje detektyw Rob Reilly. Aby dojść prawdy, musi skonfrontować się z przeszłością...


Po katastrofie

Kim jest Emilie? Zagadka tożsamości osoby, która jako jedyna przeżyła lotniczą katastrofę w szwajcarskich Alpach...


Wypadek

Wybuch na budowie. Ofiary i pytanie, kto jest odpowiedzialny za nieszczęście. Polly Bevan poruszy sumieniami nie tylko lokalnej wierchuszki...