Już wkrótce zapraszamy na nową stronę Ale kino+ w ramach serwisu CANAL+ telewizja przez internet. Informujemy jednocześnie, że strona zmieni swoją formę, a niektóre materiały i funkcjonalności nie będą dostępne.
Ale kino+
alekino+
Film. PRAWDZIWE HISTORIE

PRAWDZIWE HISTORIE

True Stories
komedia, USA, 1986, 85 min.
reżyseria: David Byrne
obsada: Annie McEnroe, David Byrne, Jo Harvey Allen, John Goodman
Premiera w Ale kino+: 21.06.2005 r.
5.00
343
5 głosy | 358 miejsce w rankingu

Oryginalny, porównywany często z filmami Altmana i Felliniego obraz Davida Byrne'a - malarza, scenarzysty, reżysera, aktora, kompozytora i, przede wszystkim, czołowej postaci rockowej grupy The Talking Heads.

DAVIDA BYRNE nie tylko fanom muzyki kojarzy się przede wszystkim z The Talking Heads - zespołem, który na przełomie lat 70. i 80. uważany był za jedną z najbardziej nowatorskich grup rockowych na świecie. Oprócz samej muzyki na ich ogromną popularność bez wątpienia duży wpływ miał wizerunek - specyficzny sposób ubierania członków zespołu oraz koncerty będące rodzajem niemal teatralnych przedstawień (jeden z występów uwiecznił zresztą Jonathan Demme, a jego film "Stop Making Sense" uważany jest za jeden z najlepszych muzycznych dokumentów lat 80.).

Dla Davida Byrne'a, który występował również solowo oraz napisał muzykę do wielu filmów - m.in. "Dzikiej namiętności" (1986) i "Poślubionej mafii" (1988) Demme'a, "Brooklyn Boogie" (1995) Wayne'a Wanga i Paula Austera oraz "Ostatniego cesarza" (1987) Bernarda Bertolucciego (za ścieżkę dźwiękową do tego filmu otrzymał Oscara oraz Złotego Globa) - dbałość o wizerunek nie była przypadkowa. Byrne kształcił się bowiem na uczelni artystycznej w zakresie fotografii, wideo i performance'u, malował oraz występował jako aktor (m.in. w "Lulu na moście" Austera), przede wszystkim jednak od wczesnych lat myślał o filmie.

Jego debiutancki obraz "Prawdziwe historie" to film oryginalny i wieloznaczny. Właściwie nie ma w nim tradycyjnej fabuły - zastępuje ją zbiór zabawnych sekwencji, przez które Byrne portretuje dość ekscentryczną zbiorowość małego miasteczka na teksańskiej prowincji. Pretekstem jest podróż filmowego Byrne'a (w tej roli sam reżyser) do Teksasu w przededniu święta miasta, co staje się okazją do spotkania ludzi fascynujących i zaskakujących. Przewijające się przez ekran postaci mają charakter błazeński, ale są też w pewnym sensie wymyślonymi "mieszkańcami masowej wyobraźni", którzy żyją w mediach dzięki swoim dziwactwom - jedna z bohaterek na przykład to kobieta, która przez cały dzień leży w łóżku i komunikuje się ze światem jedynie za pomocą lornetki, w filmie pojawia się też... 50 par bliźniąt. W "Prawdziwych historiach", w których nietrudno dostrzec ślady Altmana czy Felliniego autor bawi się swoimi postaciami, ale z nich nie szydzi - tworzą oni w pewnym sensie subiektywny obraz Ameryki, widzianej oczami reżysera, który ze zrozumieniem, ale i ironią podchodzi do swej przybranej ojczyzny (Byrne przeniósł się ze Szkocji do Baltimore jako małe dziecko).

Film Davida Byrne'a urzeka znakomitymi zdjęcia Eda Lachmana ("Erin Brockovich"), muzyką Talking Heads i samego Byrne'a, ale też aktorstwem samego reżysera oraz Johna Goodmana ("Big Lebowski", "Bracie, gdzie jesteś?", "O czym marzą faceci"), jednego z najwyrazistszych komików Hollywood. W tej niezwykle zabawnej komedii najciekawsze jest jednak to, że twórcy bawią widzów nie tyle przez wymyślanie gagów, co raczej przez ironiczną grę z filmową konwencją - dzięki temu "Prawdziwe historie" potraktować można również jako opowieść o artyście, który dąży do znalezienia w sztuce własnego, oryginalnego języka.




SERIALE

Zdążyć przed zmrokiem

Podmiejski las, w którym giną dzieci. Tajemnicę morderstw rozwiązuje detektyw Rob Reilly. Aby dojść prawdy, musi skonfrontować się z przeszłością...


Po katastrofie

Kim jest Emilie? Zagadka tożsamości osoby, która jako jedyna przeżyła lotniczą katastrofę w szwajcarskich Alpach...


Wypadek

Wybuch na budowie. Ofiary i pytanie, kto jest odpowiedzialny za nieszczęście. Polly Bevan poruszy sumieniami nie tylko lokalnej wierchuszki...