Już wkrótce zapraszamy na nową stronę Ale kino+ w ramach serwisu CANAL+ telewizja przez internet. Informujemy jednocześnie, że strona zmieni swoją formę, a niektóre materiały i funkcjonalności nie będą dostępne.
Ale kino+
alekino+
Film. REŻYSERZY: DAVID MAMET

REŻYSERZY: DAVID MAMET

Directors: David Mamet
film dokumentalny, USA, 59 min.

Premiera w Ale kino+: 28.03.2004 r.
343

Zanim laureat nagrody Pulitzera, głośny dramatopisarz DAVID MAMET na dobre zajął się filmem, był postacią bardzo znaną w świecie amerykańskiego teatru jako autor sztuk, reżyser sceniczny i wykładowca akademicki.

Z czasem Mamet poświęcał jednak coraz więcej uwagi kinu - z początku jako znakomity, wzięty scenarzysta. Jego debiutem w tej roli była adaptacja klasycznego dramatu kryminalnego "Listonosz zawsze dzwoni dwa razy" z 1981. Już w rok później Mamet został nominowany do Oscara ze scenariusz do "Werdyktu". Potem przyszli między innymi "Nietykalni" Briana de Palmy i "Ta ostatnia noc" ekranizacja sztuki samego Mameta "Sexual Perversity in Chicago". W 1987 David Mamet spróbował sił jako reżyser. Kręcił oczywiście na podstawie własnego scenariusza - film noszący tytuł "Dom gry", był przewrotnym, perfekcyjnie skonstruowanym kryminałem i odniósł międzynarodowy sukces. W następnych latach Mamet pisał scenariusze do tak głośnych filmów jak "Hoffa", "Fakty i akty", "Ronin", czy "Hannibal", przerobił także na wersję filmową jedną ze swoich najważniejszych sztuk, "Glengarry Glen Ross". Od czasu do czasu Mamet wraca do reżyserii - z filmów, które nakręcił w latach 90. najbardziej udany okazał się "Hiszpański więzień".




SERIALE

Zdążyć przed zmrokiem

Podmiejski las, w którym giną dzieci. Tajemnicę morderstw rozwiązuje detektyw Rob Reilly. Aby dojść prawdy, musi skonfrontować się z przeszłością...


Po katastrofie

Kim jest Emilie? Zagadka tożsamości osoby, która jako jedyna przeżyła lotniczą katastrofę w szwajcarskich Alpach...


Wypadek

Wybuch na budowie. Ofiary i pytanie, kto jest odpowiedzialny za nieszczęście. Polly Bevan poruszy sumieniami nie tylko lokalnej wierchuszki...