Ale kino+
alekino+
Film. Światła rampy

Światła rampy

Limelight
dramat, USA, 1952, 137 min.
reżyseria: Charles Chaplin
obsada: Charles Chaplin, Claire Bloom, Nigel Bruce
Premiera w Ale kino+: 8.09.2014 r.
5.00
343
5 głosy | 58 miejsce w rankingu
Światła rampy
© Roy Export SAS
1
2

"Światła rampy" to klasyczny melodramat, jednak w wykonaniu Charliego Chaplina ta konwencjonalna fabuła zmienia się w niezapomniany spektakl. Film zdobył Oscara za muzykę, a partnerująca na ekranie Chaplinowi Claire Bloom otrzymała za swoją rolę BAFTĘ.

Londyn, rok 1914. Calvero (Charles Chaplin) był kiedyś sławnym komikiem, jednak dziś nikt nie pamięta czasów jego świetności. Zapomniany, topi swoje smutki w alkoholu. Pewnego dnia ratuje od samobójczej śmierci swoją sąsiadkę, Terry (Claire Bloom). Dziewczyna marzyła o karierze tancerki, jednak paraliż nóg przekreślił jej karierę. Nie widziała więc sensu dalszego życia. Zdesperowany Calvero postanawia, że zrobi wszystko, aby pomóc Terry. Zdobywa pieniądze na jej leczenie, czule się nią zajmuje, a z czasem - zakochuje. Jego trud się opłacił i Terry wróciła na scenę, odnosząc sukcesy. W tym czasie sam Calvero podupada na zdrowiu, wciąż nadużywa alkoholu, a szanse na powrót na scenę są przekreślone, gdyż nikt nie chce już go oglądać.

"Światła rampy" to jedno z ostatnich dzieł w reżyserskim dorobku Charlesa Chaplina (po nim nakręcił już tylko 4 obrazy). To właśnie w tym filmie widzowie zobaczą jedną z najbardziej zabawnych i wyszukanych scen w dorobku Chaplina - pantomimę w cyrku pcheł. Natomiast koniec filmu wieńczy duet Chaplina z innym mistrzem kina, Busterem Keatonem.




SERIALE

Zdążyć przed zmrokiem

Podmiejski las, w którym giną dzieci. Tajemnicę morderstw rozwiązuje detektyw Rob Reilly. Aby dojść prawdy, musi skonfrontować się z przeszłością...


Po katastrofie

Kim jest Emilie? Zagadka tożsamości osoby, która jako jedyna przeżyła lotniczą katastrofę w szwajcarskich Alpach...


Wypadek

Wybuch na budowie. Ofiary i pytanie, kto jest odpowiedzialny za nieszczęście. Polly Bevan poruszy sumieniami nie tylko lokalnej wierchuszki...