Ale kino+
Kino Mówi: Norma
Film. Szamanka

Szamanka


thriller erotyczny, Polska, 1996, 110 min.
reżyseria: Andrzej Żuławski
obsada: Agnieszka Wagner, Bogusław Linda, Iwona Petry, Piotr Machalica
Premiera w Ale kino+: 1.10.2013 r.
5.00
343
45 głosy | 8 miejsce w rankingu
Szamanka

Michał (Bogusław Linda), zdolny antropolog ze znaczącymi osiągnięciami, szuka chętnego do wynajęcia jego mieszkania. Okazja sama pcha się w ręce - dosłownie i w przenośni. Poznana przypadkiem atrakcyjna "Włoszka" (Iwona Petry), studentka Akademii Górniczo-Hutniczej, szuka właśnie dla siebie lokum.

Michał, choć jest związany z Anną (Agnieszka Wagner), córką swojego profesora, korzysta z pierwszej okazji, aby przespać się z "Włoszką". Namiętny seks wydaje się jednorazową przygodą. Na wykopaliskach antropologicznych Michał dokonuje fascynującego odkrycia. Odkopuje świetnie zachowane szczątki szamana, który zmarł prawdopodobnie trzy tysiące lat temu. Ponowne spotkanie z "Włoszką" odrywa jednak jego uwagę od znaleziska. Michał zatraca się w namiętnym romansie, który coraz silniej przekracza wszelkie obyczajowe granice. Tymczasem asystent Michała, Juliusz (Paweł Deląg) wpada w poważne kłopoty. Próbuje sprzedać za wielkie pieniądze skradziony ładunek uranu, ale ściąga na siebie rosyjską mafię. Michał coraz silniej uzależnia się od cielesnego, biologicznego związku z "Włoszką" i coraz intensywniej próbuje poznać tajemnicę zmarłego szamana.

W "Szamance" skandalista ANDRZEJ ŻUŁAWSKI i prowokatorka Manuela Gretkowska opowiadają o seksualnym zatraceniu, które w najwyższej ekstazie zrównuje się ze śmiercią. Obraz to jeden z najszerzej dyskutowanych, najbardziej skandalizujących, ale również paradoksalnie najbardziej zlekceważonych polskich filmów. Najwięcej emocji wywołała jego śmiałość obyczajowa - Andrzeja Żuławskiego oskarżano o pornografię, sadystyczne operowanie przemocą, brak klasy i przekroczenie wszelkich zasad dobrego smaku. To, co reżyser chciał przekazać ekstatyczną, zrealizowaną według scenariusza Manueli Gretkowskiej "Szamanką" pozostało w cieniu oburzenia. Trudno oprzeć się wrażeniu, że dopiero dziś, kiedy odwaga "Szamanki" już nie razi, film Żuławskiego może doczekać się analiz, na jakie niewątpliwie zasługuje. Stało się tak chociażby podczas festiwalu Era Nowe Horyzonty w 2008 roku, na którym "Szamanka" była jednym z ważniejszych punktów retrospektywy Żuławskiego.

Premiera "Szamanki" wywołała również szeroką dyskusję o sposobie, w jaki Żuławski traktuje swoje aktorki. Iwona Petry, amatorka, która wcieliła się w rolę Włoszki, wspominała pracę z Żuławskim jako najgorszy horror. Skarżyła się, że była poddawana psychicznemu szantażowi, poniżana na planie, odzierana z intymności. Kiedy film wszedł na ekrany, Petry zniknęła. Sam Żuławski komentował to tak: "To był jedyny w moim życiu zawodowym przypadek dziewczyny wziętej z ulicy. Przeczytała scenariusz, chciała grać. I zagrała, moim zdaniem bardzo dobrze, choć film został źle przyjęty. Jednak jako człowiek okazała się bardzo nielojalna. Nie chcę i nie lubię o tym mówić"


CZYTAJ BLOG FILMOWY BARTOSZA ŻURAWIECKIEGO




SERIALE

Niewinny

Czy David Collins naprawdę jest niewinny?


Kto zabił Kiri?

Kłamstwo, wstyd, poczucie winy i szeroki rozgłos. Kto stoi za porwaniem...


Zmowa milczenia

8 kłamstw, które wstrząsnęły życiem przygranicznego miasteczka.


Miniaturzystka

Miłość, pożądanie, zdrada i mroczne sekrety bogatych kupców w XVII-wiecznym Amsterdamie.