Ale kino+
alekino+
Film. W PRZYSZŁYM ROKU O TEJ SAMEJ PORZE

W PRZYSZŁYM ROKU O TEJ SAMEJ PORZE

Same Time, Next Year
komediodramat, USA, 1978, 114 min.
reżyseria: Robert Mulligan
obsada: Alan Alda, Bernie Kuby, Ellen Burstyn, Ivan Bonar
Premiera w Ale kino+: 7.10.2005 r.
5.00
343
5 głosy | 26 miejsce w rankingu
© Universal
1
2

George (Alan Alda), 27-letni księgowy z New Jersey i Doris (Ellen Burstyn), 24-letnia gospodyni domowa z Oakland, mężatka i matka trojga dzieci, spotykają się przypadkiem w 1951 roku w jednym z uzdrowisk północnej Kalifornii. Dzieli ich wszystko - wykształcenie, status społeczny, życiowe horyzonty. Łączy paradoksalna, ale czarująca miłość od pierwszego wejrzenia.

Spędzają ze sobą noc, ale nadchodzi nieuchronne rozstanie, bo żadne z nich nie chce burzyć dotychczasowego życia. Postanawiają jednak spotykać się co roku w tym samym hotelu, aby wspólnie spędzać jeden weekend. Treścią ich randek są nie tylko miłosne uniesienia, ale i potrzeba zwierzeń, rozmów bez przemilczeń i absolutnej szczerości. Z pięciu z nich, które obejmują okres 26 lat (w roku 1956, 1961, 1966, 1972 i 1977) widać, jak wiele zmienia się w życiu Doris i George'a. Przybywa im zmarszczek. Zmieniają się ich ubiory i uczesania, a także sytuacja rodzinna, towarzyska i zawodowa. Przemianom ulega też Ameryka, postawy społeczne, idee i poglądy. Rośnie w siłę ruch feministyczny, pojawiają się hippisi i beatlemania, z urzędu rezygnuje prezydent Nixon, człowiek ląduje na Księżycu. Niezmienne pozostaje jedynie miejsce, w którym Doris i George potajemnie się spotykają, pora roku i uczucie, które ich łączy.

"W przyszłym roku o tej samej porze" jest znakomitą filmową adaptacją kameralnej sztuki Bernarda Slade'a, która przez wiele miesięcy była wystawiana na Broadwayu. To nie tyle historia o miłości, co raczej opowieść o dorastaniu do miłości. O tym, że czasem musi upłynąć 26 lat, zanim ktoś zrozumie, że można popełnić błąd i poślubić niewłaściwą osobę. Ale też, że można ten błąd naprawić i ma się do tego prawo. Kontrapunktem do historii Doris i George'a są przełomowe wydarzenia z historii Stanów Zjednoczonych, ale też wspaniała muzyka Marvina Hamlischa, uwodząca głosami Johnny'ego Mathisa i Jane Olivor, a przede wszystkim tekstami, których nie można zapomnieć, jak choćby prosta i mądra myśl, że "dorastanie to być może całowanie kolejnych marzeń na pożegnanie". I właśnie piosenka "The Last Time I Felt Like This" została nominowana do Oscara, a o statuetkę Amerykańskiej Akademii rywalizował też autor znakomitych zdjęć Robert Surtees, scenarzysta Bernard Slade oraz Ellen Burstyn ("Ostatni seans filmowy", "Requiem dla snu"), której rola należy do tych najbardziej wyjątkowych w kinematografii amerykańskiej.




SERIALE

Zdążyć przed zmrokiem

Podmiejski las, w którym giną dzieci. Tajemnicę morderstw rozwiązuje detektyw Rob Reilly. Aby dojść prawdy, musi skonfrontować się z przeszłością...


Po katastrofie

Kim jest Emilie? Zagadka tożsamości osoby, która jako jedyna przeżyła lotniczą katastrofę w szwajcarskich Alpach...


Wypadek

Wybuch na budowie. Ofiary i pytanie, kto jest odpowiedzialny za nieszczęście. Polly Bevan poruszy sumieniami nie tylko lokalnej wierchuszki...