Już wkrótce zapraszamy na nową stronę Ale kino+ w ramach serwisu CANAL+ telewizja przez internet. Informujemy jednocześnie, że strona zmieni swoją formę, a niektóre materiały i funkcjonalności nie będą dostępne.
Ale kino+
alekino+
Film. WITAJ, NOCY

WITAJ, NOCY

Buongiorno, notte
dramat, Włochy, 2003, 106 min.
reżyseria: Marco Bellocchio
obsada: Luigi Lo Cascio, Maya Sansa, Roberto Herlitzka
Premiera w Ale kino+: 29.10.2009 r.
5.00
343
5 głosy | 563 miejsce w rankingu
WITAJ, NOCY
1
2

Uhonorowane 5 statuetkami w Wenecji "Witaj, nocy" to intymne spojrzenie na jeden z najsłynniejszych terrorystycznych aktów w historii Włoch. Za kamerą - wybitny Marco Bellocchio, twórca "Czasu religii"

Włochy, rok 1978. Włoski premier Aldo Moro (Roberto Herlitzka) 16 marca zostaje porwany przez terrorystów z Czerwonych Brygad. Włochy reagują oburzeniem, politycy straszą porywaczy karą śmierci, w sprawie zabiera głos sam papież Pius VI. Ale do walki o ocalenie polityka nikt tak naprawdę nie przystępuje. "Dlaczego oni nie walczą?" - pytają siebie nawzajem terroryści oglądając w telewizji wiec w intencji Moro. Ten zaś zostaje uwięziony w wynajętej kawalerce na parterze wielopiętrowego bloku, w celi utworzonej za półką z książkami. Zajmuje się nim z początku czterech "żołnierzy" Brygad, ale później, dla niepoznaki, do mieszkania wprowadzają się Mariano (Luigi Lo Cascio) i Chiara (Maya Sansa), którzy udawać będą zwykłe młode małżeństwo. Chiara - na co dzień skromna bibliotekarka - na wieść o porwaniu premiera reaguje entuzjazmem, później - kiedy porwanego poznaje - zaczyna mieć wątpliwości. Moro - prawnik i profesor uniwersytecki - zmusza ją, aby zrewidowała swoje polityczne przekonania, bliskie zresztą lewicowej, dalekiej od realiów utopii. Staje się dla niej już nie politykiem, ale człowiekiem, który tęskni za swoją rodziną, boi się o życie, zmaga ze strachem. Psychodrama rozgrywająca się w zaimprowizowanej celi kontrastuje z udawanym życiem, jakie toczy się w pozostałej części mieszkania. Do "małżeństwa" Mariano i Chiary wpada sąsiadka (żeby zostawić dziecko), przychodzi nawet ksiądz po kolędzie, aby pobłogosławić mieszkańcom. Czy również zakneblowanemu Moro? O tym, jak skończy się ta opowieść, wiemy niestety z podręczników historii.

Aldo Moro zamordowany został prawdopodobnie 9 maja 1978 roku. Jego ciało znaleziono w zaparkowanym w centrum Rzymu samochodzie. Miejsce wskazał Romano Prodi, polityk, minister, a w końcu premier Włoch, wielokrotnie oskarżany o współpracę z KGB (miał posługiwać się pseudonimem "Uczitel"). Twierdził, że wiadomość o ukryciu zwłok pochodzi z seansu spirytystycznego, co zresztą od początku poddawane było pod wątpliwość. Do porwania i morderstwa Moro przyznał się później Mario Moretti, przywódca Czerwonych Brygad, za co otrzymał karę sześciokrotnego dożywocia - wyszedł jednak z więzienia w 1994 roku. Reżyser, wielki MARCO BELLOCCHIO, pięciokrotnie nagradzany w Berlinie (m.in. Srebrny Niedźwiedź za "Wyrok"), sześciokrotnie w Wenecji (tam za "Witaj, nocy" otrzymał aż trzy nagrody), zdobywca nagrody jury ekumenicznego w Cannes za "Czas religii", od początku przyznawał: "Nie interesuje mnie dochodzenie prawdy, bo nie jestem historykiem. Chciałem poszukać w środku tej historii jakiejś nowej dynamiki". Znalazł ją zestawiając porwanego polityka-erudytę z naiwną, słabą w głębi duszy terrorystką, która zyskuje świadomość, ale pozostaje bezwolną wykonawczynią rozkazów. W Chiarę wcieliła się Maya Sansa, w Wenecji nagrodzona Pasinetti Award. Jako Aldo Moro partnerował jej Roberto Herlitzka, jeden z ulubionych aktorów Bellocchio, któremu reżyser nadał rysy własnego ojca. "Mój ojciec miał coś wspólnego z Moro, którego zresztą nigdy nie znałem, ani nie widziałem. Był człowiekiem nieustępliwym, konserwatystą i jednocześnie było w nim prawdziwe człowieczeństwo, które wraz z jego śmiercią przestało istnieć" - opowiadał twórca. Herlitzka uhonorowany został za tę kreację m.in. statuetką David di Donatello oraz Pasinetti Award (razem z Sansą), a film - oprócz nagród w Wenecji - zdobył także Europejską Nagrodę Filmową - FIPRESCI.

CIEKAWOSTKI:
- tytuł filmu inspirowany jest wierszem Emily Dickinson "Dzień dobry - Północy"
- film oparty jest na prawdziwej historii uprowadzenia w 1978 roku byłego premiera Włoch, Aldo Moro
- reżyser filmu dokumentację czerpał z różnych źródeł, m.in. z książki Flamigni, czy listów Aldo Moro




SERIALE

Zdążyć przed zmrokiem

Podmiejski las, w którym giną dzieci. Tajemnicę morderstw rozwiązuje detektyw Rob Reilly. Aby dojść prawdy, musi skonfrontować się z przeszłością...


Po katastrofie

Kim jest Emilie? Zagadka tożsamości osoby, która jako jedyna przeżyła lotniczą katastrofę w szwajcarskich Alpach...


Wypadek

Wybuch na budowie. Ofiary i pytanie, kto jest odpowiedzialny za nieszczęście. Polly Bevan poruszy sumieniami nie tylko lokalnej wierchuszki...