Ale kino+
Dzień. Kryminalny serial roku
Film. Życie na podsłuchu

Życie na podsłuchu


dramat, Niemcy, 2006, 137 min.
reżyseria: Florian Henckel-Donnersmarck
obsada: Charly Hubner, Charly Hübner, Martina Gedeck, Sebastian Koch, Thomas Thieme, Ulrich Muhe, Volkmar Kleinart
Premiera w Ale kino+: 5.03.2018 r.
5.00
343
5 głosy | 71 miejsce w rankingu
Życie na podsłuchu

NRD, listopad 1984 roku. Agent Stasi HGW XX/7, czyli Gerd Wiesler (Ulrich Muhe), jest szczerym wyznawcą idei komunizmu i doskonałym, bo pozbawionym uczuć i skrupułów pracownikiem tajnych służb.

Kapitan Wiesler słynie z niezawodnych metod łamania tych, którym nie podoba się w NRD, a także uczy młodych agentów sprawdzonych sposobów podsłuchiwania i przesłuchiwania. Pewnego dnia otrzymuje zadanie, od którego zależy jego dalsza kariera. Ma skompromitować wybitnego niemieckiego dramaturga Georga Dreymana (Sebastian Koch), który jako jedyny czytany na zachodzie enerdowski pisarz, był dotąd hołubiony przez komunistów. Dotychczas otwarcie nie występował przeciwko władzy, ale jest podejrzany z racji oryginalnych poglądów, a po samobójstwie swojego przyjaciela, bojkotowanego reżysera, wydaje się coraz mniej zachwycony komunizmem. Dreyman ma romans z piękną aktorką Christą-Marią Sieland (Martina Gedeck), która wpada w oko samemu ministrowi bezpieczeństwa, Hempfowi (Thomas Thieme). Wielser, by anonimowo wkroczyć w codzienne życie pisarza, zakłada w jego domu podsłuch. Staje się świadkiem jego intymnych zwierzeń, wahań, pomysłów i miłosnych uniesień. Nieoczekiwanie wyzuty z uczuć agent daje się wciągnąć w świat Dreymana i zachwyca się jego wewnętrzną wolnością. Dzięki niemu sięga po raz pierwszy po książkę Bertolda Brechta, a wkrótce zaczyna krytycznie przyglądać się swojej pracy, życiu i władzy. Dochodzi do tego, że zamiast pogrążać Dreymana fałszuje raport, aby go ochronić. Próbuje też znaleźć sposób, aby powiedzieć mu o niewierności Christy, która staje się kochanką ministra.

"Życie na podsłuchu" to zarazem reżyserski debiut i praca dyplomowa FLORIANA HENCKELA-DONNERSMARCKA, urodzonego w 1973 roku reżysera, który kształcił się m.in. na uniwersytecie w Leningradzie, wydziale Nauk Politycznych, Filozofii i Ekonomii na Oksfordzie i prestiżowej Akademii Filmowo-Telewizyjnej w Monachium. Jego obraz to wynik ponad czteroletniej pracy, wnikliwych studiów nad aktami Stasi i rozmów z ludźmi, którzy mogliby rzucić nowe światło na komunistyczny wywiad: od byłych agentów i ich zwierzchników zaczynając, na prostytutkach na ich usługach kończąc. Donnersmarck, choć czuje się w pewnym sensie obywatelem świata, nie ukrywa, że korzenie jego rodziny są w Polsce. Dziadek reżysera zarządzał nie istniejącym już dziś majątkiem w Bytomiu, a ojciec wyjechał z Polski w wieku 10 lat, podobnie jak wielu Niemców w 1945 roku. "Dużo wiem o Śląsku, bo często jeździłem tam z ojcem. Zbieramy pamiątki i stare dokumenty, jednak z naszej historii zostało dzisiaj już tak naprawdę tylko nazwisko" - mówił Henckel von Donnersmarck w wywiadzie dla "Filmu" tuż po odebraniu w Warszawie Europejskiej Nagrody Filmowej za scenariusz "Życia na podsłuchu".

Film, nagrodzony dodatkowo statuetkami Europejskiej Nagrody Filmowej dla najlepszego filmu i aktora oraz m.in. Oscarem, British Independent Film Award, Independent Spirit Award i nagrodą publiczności festiwalu w Rotterdamie, okazał się bardzo osobisty dla wielu osób związanych z jego realizacją. Ojciec Charly'ego Hubnera, czyli filmowego Udo, wykorzystał premierę "Życia na podsłuchu", aby przyznać się, że w czasach reżimu pracował dla wywiadu i przeprosić ludzi, których mógł wtedy skrzywdzić. Volkmar Kleinart, filmowy Albert Jerska, wyznał że również był nakłaniany do współpracy, a Ulrich Muhe, nagrodzony za rolę Wieslera w Kopenhadze, Bavarii oraz Niemiecką i Europejską Nagrodą Filmową, ujawnił swoją bolesną historię. Otóż żona aktora donosiła na niego służbom bezpieczeństwa przez wiele lat, na co dowodem jest 500 stron akt i 23 raporty o jego życiu. "To absurd. "Der Spiegel" napisał wielki tekst o tym, że materiały są prawdziwe, ich autentyczność potwierdzili specjaliści, ale zdaniem sądu to za mało, bo nie można wykluczyć, że akta zostały sfałszowane i napisane dużo później przez oficera Stasi. To oczywiście możliwe, tak jak możliwe jest, że nie rozmawiasz teraz z Florianem Donnersmarckiem, ale z kimś, kto się za niego podaje" - oburzał się zapytany o to w wywiadzie reżyser.




SERIALE

Dzień

Trzymający w napięciu belgijski serial kryminalny


Bellevue

Anna Paquin kontra tajemnice pozornie szczęśliwego miasteczka


35 dni 2

Drugi sezon serialu kryminalnego, w którym widzowie wcielają się w rolę detektywów


Prawnik

Młody prawnik dowiaduje się prawdy o śmierci swoich rodziców