Ale kino+
alekino+
Kino Mówi: Realizm – Władcy Świata

Kino Mówi: Realizm – Władcy Świata

Kino Mówi

Prowadzący: Błażej Hrapkowicz

Gość: Przemysław Biskup

Kino Mówi: Realizm

Polityka to spektakl – ale taki, który wpływa na rzeczywistość. Zapraszamy do zapoznania się z rozmową Błażeja Hrapkowicza z Przemysławem Biskupem z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych na temat filmu "Władcy Świata" w reżyserii Richarda Loncraine.

Film Richarda Loncraine opowiada o relacji Tonego Blaira i Billa Clintona, w czasie kiedy ten pierwszy był premierem Wielkiej Brytanii, a drugi prezydentem Stanów Zjednoczonych. Mam wrażenie, że ten film dotyka sporu, który od dawna jest prowadzony przez politologów, specjalistów od stosunków międzynarodowych i historyków: co ma największy wpływ na politykę i bieg historii. W tym filmie zwycięża koncepcja, że to relacje międzyludzkie są kluczowe. Co Pan myśli na ten temat?

(...) Wielkie procesy społeczne, gospodarcze czy polityczne kreują przywódców, ale osobowość przywódców oczywiście także ma olbrzymie znaczenie. (…) Dobre przywództwo, które rozumie wyzwania i trendy swoich czasów, daje szansę na przeprowadzenie wybitnych reform. Wielu polityków potknęło się o brak zrozumienia swoich czasów, ale jednocześnie wiele dobrych projektów poniosło porażkę z powodu niedostatecznie dobrych przywódców.

Ten film dotyczy Brexitu, ale nie tylko - całkiem nieźle jest wyeksponowany także wątek porozumienia północnoirlandzkiego oraz kryzysu, który to porozumienie przechodzi zarówno w związku z Brexitem, jak i z brakiem odpowiedzialnego przywództwa.

Do tej pory rozmawialiśmy o realizmie w kontekście filmu, jednak to pojęcie odnosi się także do stosunków międzynarodowych. Na przykład w polityce zagranicznej jest także szkoła realistyczna (jest to jedna ze szkół teoretycznych). Jakie miejsce zajmuje ona w historii Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii? Czy bohaterowie filmu, czyli Tony Blair i Bill Clinton, hołdowali tej szkole czy może prowadzili politykę zagraniczną w opozycji do niej?

(...) Zarówno Clinton, jak i Blair byli przywódcami, którzy starali się akcentować pewne wartości idealistyczne. Sami nazywali siebie liberalnymi interwencjonistami. Ta postawa jest najbardziej widoczna w filmie na przykładzie działań dotyczących Kosowa. Jednak w praktyce oczywiście każdy z nich doskonale rozumiał uwarunkowania realistyczne, czyli bilans sił i patrzenie na politykę z perspektywy twardo definiowanych interesów narodowych.

(...) Oryginalny tytuł filmu "Special relationship" można przetłumaczyć jako "wyjątkowa relacja". Mowa tu nie tylko o relacji osobistej Tonego Blaira i Billa Clintona, lecz także o sojuszu Stanów Zjednoczonych z Wielką Brytanią.

Dla widza anglojęzycznego, z myślą o którym powstał film, jest to przede wszystkim odniesienie do relacji brytyjsko-amerykańskich. (...) Zresztą wyjątkowość tych stosunków jest znacznie bardziej istotna dla strony brytyjskiej niż amerykańskiej. Amerykanie mają wielu partnerów, z którymi utrzymują specjalne relacje, dla Brytyjczyków liczy się przede wszystkim partner amerykański. Poza tym, to podejście było odpowiedzią polityków brytyjskich na pytanie: co dalej po utracie imperium. Jednym z pomysłów było podniesienie znaczenia Wielkiej Brytanii poprzez utrzymywanie bliskich kontaktów z Amerykanami.

Fabuła filmu:

Oparty na faktach dramat telewizyjny produkcji HBO i BBC, odsłaniający kulisy relacji między byłym premierem Wielkiej Brytanii Tonym Blairem a eksprezydentem USA Billem Clintonem.

Czytaj opis filmu: Władcy świata

Zobacz stronę cyklu: Kino Mówi: Realizm

OGLĄDAJ INNE PROGRAMY Z CYKLU KINO MÓWI